Piszę, gdyż w ogóle nie wiem, czy jest jakaś szansa na zmianę zachowania mojego psa. Posiadam buldoga francuskiego. Ma 2 lata. W domu przebywa on z seniorką wielorasowcem, natomiast bardzo dużo czasu spędzamy u znajomych, którzy posiadają 3 buldogi f. Dwie dziewczyny i jednego chłopaka 4 latka i tu się pojawia nasz problem. Wychowali się od małego razem, a od jakiegoś 1,5 roku mój pies najpierw zaczął warczeć bez powodu na Franka a z czasem zaczęło dochodzić do warknięcia i ataków. Z początku Franek omijał go łukiem, ale cierpliwość jego się skończyła i teraz dochodzi do agresji z obu stron, tyle tylko że głównym prowodyrem jest mój Leon. Wystarczy, że Franek na niego spojrzy albo tylko stanie koło niego, on się rzuca na niego. Walka często kończy się ranami. Najlepsze jest w tym wszystkim, że Leon warczy i się trzęsie. Nie chcemy, żeby nasze przyjazdy się zakończyły, gdyż Leon przyzwyczaił się do towarzystwa, uwielbia zabawy z dziewczynami, z ludźmi i nie chcemy mu tego zabierać, bo został by sam, a to jest jeszcze młody psiak i nie możemy patrzeć na tą całą sytuację między nimi. Są chwile, kiedy Leona podchodzi do niego, obwąchuje go, a gdy tamten śpi potrafi się do niego przytulić i iść spać. Jednak przez ostatnie dni była na każdym kroku obawa czy nie dojdzie zaraz do spiny między nimi i walki. Dodam, że psy na ulicy, nie ważne jakiej są płci są dla niego dobrym towarzystwem do zabawy, nie ma z nimi problemu. Wszystko dotyczy tylko i wyłącznie Franka. Czy coś można z tą sytuacją zrobić?