Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Content count

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

doris66 last won the day on March 7 2017

doris66 had the most liked content!

6 Followers

About doris66

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 02/06/1966

Profile Information

  • Location
    bielsk podlaski

Converted

  • Location
    Bielsk Podlaski

Recent Profile Visitors

8560 profile views
  1. Sonia dziekuje Ana10, Magda K. i Usiata za pomoc w opłaceniu pobytu w hotelu za styczeń 2018r.
  2. Pobyt Soni w hotelu za XII 2017 opłacony - przelew w kwocie 400zł. Dziekuje osobom, które pamiętaja o Soni i wspieraja ją finansowo.
  3. Dzięki wszystkim za rady i wypowiedzi. Dla LILUtosi ogromnie dziekuję za wytrwałość i pracę nad Sonia bo to wyzwanie nie lata. Dodam, ze w okresie kiedy szukałam Soni miejsca z zamiarem zmiany hotelu Lilu była jedyną osobą do której się zwróciłam i która zechciałą Sonie przyjać i podjać się pracy z nią. Inne hotele odmawiały jeden po drugim na samo słowo pies z problemami behawioralnymi. Nie oszukujmy sie każdy woli miec pod opieka psa bez problemów pieniadze za hotel sa takie same przeciez. W dodatki wiekszosć hoteli proponuje kojce a nie warunki domowe. Trzymam kciuki aby Campi mentor i przewodnik Soni pomógł jej w terapii. A tak na marginesie, moje psy a jeden jest po traumatycznych przejściach zwiazanych niestety ze złymi doświadczeniami ze strony ludzi ( blizny wskazywały że na jej głowie gaszono niedopałki papierosów ) bez dotyku reki i głąskania po głowie szyi i pleckach po prostu żyć nie potrafi. Może godzinami podstawiac głowe go głąskania i mruczeć z zadowolenia przy głaskaniu. Tak wiec z tym głaskaniem to bywa róznie psy tak jak ludzie ....każdy jest inny.
  4. O..........dobrze że wątek się choc troche ożywił poprzez wstawienie tego filmiku. Wszystkie wypowiedzi przeczytałąm i przeanalizowałam i mam wrazenie że osoby, które napisały nie zapoznały sie z watkiem Soni od początku do końca ( wiem jest długi i komu chciałoby sie czytac szczegóły ). . Tyska Sonia nie jest zaniedbana socjalizacyjnie, bo ktos do tego dopuścił, ona sie urodziła jako dziki pies najprawdopodobniej, kilka lat zyła na ulicy lub w krzakach więc ma cechy psa dzikiego i tak tez się zachowuje. Rzadzi nią instynkt samozachowawczy. A szelki Sonia ma i w nich chodzi, tyle że czasami ubiera sie tylko w obrożę i smycz. Na wątku sa zdjęcia i filmiki jak jest w szelkach. Anula Sonia właśnie zmieniła dom tymczasowy ( to juz trzeci ) i nie wiem czy kolejna zmiana to dobry pomysł. Tych którzy sie martwia ze Sonia jest głaskana po głowie i to jej szkodzi zapewniam ze Sonia jest dotykana i głaskana wszedzie, i jest przytulana. Wyraźnie piszę juz od jakiegoś czasu, że Sonia aktualnie znalazła sie w fazie tzw "cofki" i ten filmik to pokazuje. Zamiarem moim jest zwrócenie uwagi na to co sie dzieje teraz z Sonia, co sie dzieje z takimi psami jak ona, ze mają lepsze i gorsze okresy. I to jest całkiem normalne u psów w takim stanie psychicznym jak Sonia. Był okres ze Sonia wylegiwała sie na kanapach, spałą obok człowieka to wszystko było pokazane i opisane na wątku Soni. Teraz ona sama tego nie chce bo wykombinowałą ze lepiej jest jej z psami, niz z ludzmi, nie jest tez juz tak łasa na smaczki bo miałą ich ostatnio pod dostatkiem, wiec coraz trudniej jest z Sonią pracowac. i treningi wykonywane sa po części na przymus. Termin " wszystko robic w rytmie psa" juz u Soni nie działa i nie zadziała , ona jest 2 lata w hotelach i nie przyswaja pewnych zachowań wogóle. Sonia woli ganiac po podwórku niż iść na spacer, a niestety musi wychodzic aby wiedziałą i zapamiętywałą że spacer to jedna z podstawowych czynności i przyjemnośc dla psa oraz nawiązywanie relacji. Pisałąm tez że obie z LILUtosi szukamy dla Soni ratunku, że sie bardzo martwimy o nia , że byłą konsultowana behawioralnie juz w hotelu u LILUtosi, ze zastanawiamy sie teraz nad tym szkoleniem w styczniu, że LILUtosi szuka nowych metod dotarcie do Soni , na te wpisy nie było żadnej Waszej reakcji, tak jakby nikogo to nie obchodziło, jakby Sonia była niewidzialna............wiem sa inne psy na dogomanii. I dobrze że tam u nich jesteście. Głaskanie Soni po głowie to nie jest najważniejszy problem w tej sytuacji, i wcale nie oznacza, ze jak sie nie będzie psa po głowie głaskac to problem zniknie i w jednej chwili Sonia będzie zsocjalizowanym, rozkosznym przytulakiem. Sonia to bardziej skomplikowany przypadek behawioralny niz sie na pozór wydaje.
  5. Dzięki Ewciu za wstawienie filmiku. Wyraźnie widać że jest teraz gorzej niż na początku. Sonia poddaje sie ale nie chce współpracy człowiekiem, smaczka przyjmuje ale od razu chciałaby z nim czmychnać w bezpieczne miejsce. Jak jest z innymi psami jest troche lepiej bo Sonia czuje sie pewniej, psy dają jej siłe i oparcie a nie człowiek.......to smutne i w tym tkwi problem Soni. Pod koniec stycznia we Wrocławiu odbeda sie takie warsztaty terapeutyczne dla psów z problemami , miedzy innymi takimi jakie ma Sonia, będzie też szkolenie i pokaz terapi psów ( pod okiem specjalistów z wysokimi kwalifikacjami ). Jest możliwość wziecia udziału w tym szkoleniu, ale to kosztuje, bo udział z psem czyli np. LILUtosi idzie z Sonia i z Sonia bierze udział w szkoleniu - kosztuje 300zł a udział samego opiekuna psa jako obserwatora - 150zł. Sonia nie ma pieniedzy wogóle. Jest tez inna ważna sprawa czy Sonia da sobie rade na takim szkoleniu, tam bedzie mnóstwo obcych ludzi, innych psów , i całkiem obce dla Soni środowisko. Głowi się nad tym LILu, głowie ja i wiemy jedno...........ze jeśli chodzi o Sonie to nie wiemy tak naprawde nic, nie wiemy co w jej główce tkwi nie wiemy jak do Soni dotrzeć.
  6. Możę cos poradzimy z tym filmikiem. Już pisałam do Ewy.
  7. Jak widac na zdjęciach, Leo jest cały czas "roztańczony", kompletny wariatuńcio. Potrafi zamęczyć zabawa dwa psy, sunia jest starsza ale pies to gończy wiec też z temperamentem, potem zamęczy dzieci i jak wszyscy juz leżą i dyszą to on jeszcze podgryza i zaczepia. Jest tez przekochany, jego rodzina go uwielbia. Na zdjęciu wygląda na wiekszego ale to mały psiak do 10 kg, wiotki, smukły z masą mieciutkiego futerka. W sam raz do przytulania.
  8. Nie jest tak jak myślisz Ana10. Mam filmik z tego spacerku, poprosze EWę Marte to wstawi . Sonia przezywa cofke jak pisałąm i spacerek wcale nie był super spacerowy. Soniulka zestrsowana i raczej poddana człowiekowi ale mało współpracująca. Na filmiku widać, ze jak musi to pozwala człowiekowi na wiele ale sama z siebie nie daje nic, nie stara się.
  9. Jestem piekna .....z profilu jeszcze bardziej. .... Taka jestem dumna sunia. i romantyczna.....
  10. W piatek 08.1217 została zakupiona i wysłana kurierem dla Soni karma - 20kg za kwotę 115.20zł. Ponieważ sunia nie miała z skarbonce takiej kwoty dołozyłąm zerując konto Soni. Na zdrowie Sonieczko.
  11. Do obwieszczenia dobrej nowiny daleka droga. Sonia nie jest jeszcze gotowa do adopcji i nie wiem kiedy to nastąpi. Nie chciałabym aby zdarzyła sie historia taka jak z Liką dlatego choc ją ogłaszam to w rozmowie uświadamiam ludzi dzwoniacych i oni rezygnuja od razu z adopcji. Wiem że ta adopcja jest bardzo trudną sprawą. Dziki pies potrzebuje czasu, czasami duzo czasu .........a Sonia aktualnie zalicza totalną cofkę. Miałą (darmową dzieki Lilutosi ) konsultację behawioralną , bo cały czas szukamy klucza do "otworzenia główki Soni" dotarcia i zrozumienia stanu psychicznego Soni. Ona nadal wszystko co robi robi pod przymusem i robi to jak automat. Nie zapamiętuje wogóle systematycznie powtarzanych ćwiczeń, czynności. Człowiek moze dla niej nie istnieć, ma dać jeść i znikac najlepiej. Jeśli Sonia nie ma wyjścia to z pokorą przyjmuje i wytrzymuje dotyk, pieszczoty, bliskośc człowieka ale nie jest to dobrowolne i radosne. Niszczy bo rozładowuje stres w ten sposób. Dopóki jej głową rządzi strach Sonia nie zmieni sie , ten strach trzeba przegnac, odblokowac umysł Soni i może wtedy Sonia zacznie zachowywac się bardziej świadomie. Moze to nie nastąpic nigdy. Bardzo przeżywamy tę obecna cofkę Soni, ale ponoc tak jest z dzikusami są lepsze i gorsze okresy.
×