Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Content count

    1674
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

szafirka last won the day on May 18

szafirka had the most liked content!

2 Followers

About szafirka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

2002 profile views
  1. Dzisiaj była u nas Pani behawiorystka. W ciągu kilku dni wyśle do mnie i do Onaa protokół z wizyty. Tak w skrócie, to Pani poobserwowała Misię, zadała sporo pytań i potem przeszłyśmy do czynów. Zaproponowała, aby pracować z Misią przy pomocy podstawowego jedzenia, podawania smaczków. Najlepiej jak Misia będzie jadła osobno w mojej obecności, bez psów, tak aby musiała upolować jedzenie, zasłużyć na nie poprzez zadania, zabawę. Pani zaproponowała by nie narzucać jej swojego dotyku, ponieważ może mieć to odwrotny skutek, Misia dojdzie do tego sama, że np. przechodząc za smaczkiem pod moimi nogami nie będzie już uciekać, zostanie przy nich. Behawiorystka stwierdziła, że Misia jest dość trudnym przypadkiem, widzi ogrom pracy w nią włożony, ale potrzebne jest jeszcze trochę czasu, aby stała się psem adopcyjnym. Może to potrwać na pewno kilka miesięcy. Wizyta trwała prawie 2 godziny, Misia była wykończona, zasnęła zaraz po wyjściu naszego gościa.
  2. Pralinka pozdrawia ze spacerków :)
  3. Poniedziałek coraz bliżej :) Kosz transportu to około 370-400 zł, ale spróbujemy zaprosić jeszcze innego psiaka do wspólnej przejażdżki, wtedy koszty się rozłożą.
  4. Możliwe, aczkolwiek ja mam 2 małe córki i Vanilka dobrze się z nimi czuła u nas zarówno przed, jak i po pierwszej adopcji.
  5. Dzisiaj otrzymałam leśne zdjęcie i nie mogłam się oprzeć i zapytałam o problemy zdrowotne Vanilki. Pani napisała, że Vanilka wszędzie za nią chodzi, boi się odgłosów sprzętów domowych, ale nie pojawiła się ani biegunka, ani wymioty. Wygląda na zdrową :) Dzisiaj Tola ma dzwonić do rodzinki, to pewnie więcej napisze.
  6. Vanilka pojechała do swojego nowego domku. Państwo nie narzucali się Vanilce przy pierwszym spotkaniu, bardzo spokojnie czekali, aż sunia podejdzie sama, kusili smaczkami. Vanilka trzymała się blisko mnie lub Piotrka, ale z zaciekawieniem podchodziła i kradła smaczki z rąk :) Przekazałam kocyk, poduszkę, zabawki, smycz oraz resztę karmy. Vanilka miała to z poprzedniego domu, więc dałam dalej.
  7. Nutka ruszyła do Bielawy. Wygłaskana, wycałowana, ale w swoim domu będzie tego miała jeszcze więcej :)
  8. I ja witam się na wątku. Czekamy na śliczną, biedną Lalunię. Jest silna skoro udało jej się wyzdrowieć, więc i domku będziemy szukać najlepszego.
  9. Póki co Pani się nie odezwała do mnie. Czekam na telefon i na odwiedziny.
  10. Sindi wygląda na zaciekawioną, a nie zrozpaczoną. Chodzi po domu, wącha, zwiedza. Trzyma się blisko mnie, kładzie się, albo staje na dwóch łapkach i liże mnie po rękach. Psami nie jest zainteresowana, ale toleruje je jak najbardziej. Wygląda nie dobrze, a bardzo dobrze. Mała główka wygląda nieproporcjonalnie do tułowia. Jest też przykurzona. Wykąpiemy ją i biel wróci. Ścierałam podłogę mopem przy misce z wodą i Sindi stała koło mnie, w ogóle nie zareagowała, więc może nie jest tak źle z tym strachem. W książeczce szczepienia na wściekliznę uzupełnione na bieżąco. Nie ma wpisów o odrobaczeniu, więc podam jej tabletki. Na zdjęciu wyprawka. W torbie 2 kg ryżu i 3 kiełbasy mięsne dla psów. Pani zwróciła koszty transportu.
  11. Animonda to wołowina + kacze serca. Karma sucha zawiera m.in. jagnięcinę, ryż, siemię lniane, łosoś, olej z łososia, tłuszcz zwierzęcy. Wczoraj zostawiłam Vanilkę samą na prawie 2 godziny. Nie wiem na ile może być to wiarygodne, bo reszta psiaków była za ścianą, no ale w kamerze widziałam, że pochodziła trochę, potem położyła się w legowisku i leżała, zmieniła legowisko na drugie, potem trzecie, ale nic nie niszczyła, nie wyła, nie szczekała. Po tym jednym incydencie z rzadką kupą wszystko jest w porządku - nie ma biegunek i wymiotów.
  12. Wczoraj wieczorem, po 3 dniach dawania animondy, Vanilka zrobiła rzadką kupę, dzisiaj dostała już samą suchą i kupa jest normalna. Nic się wczoraj w naszym domu szczególnego nie wydarzyło, po za tym Vanilka biegała i szalała z innymi psiakami jak zawsze, wieczorem również. Oczywiście sunia nie zjadła tej kupy, zrobiła i pobiegła sobie. Razem z Vanilką przyjechały suszone kurze łapki, pan zwrócił mi uwagę, że to ulubiony przysmak Vanilki. Kiedy dawałam jej tą łapkę, to rewelacji nie zauważyłam, wzięła, położyła na podłodze i dopiero jak zobaczyła, że nic więcej nie dostanie, to zabrała do legowiska i pochrupała. Vanilka ma delikatny żołądeczek i do tego delikatną psychikę, więc może mokra karma plus codzienny stres dawały takie objawy u Państwa w domu.
×