Search the Community
Showing results for tags 'behawior'.
-
Cześć. Może Wy mi pmożecie, bo kończą mi się pomyśły... Od razu napiszę że bylam już z psem u weta i wszystko w normie. Więc tak, mój pies ma 2 lata, jest to mieszaniec, waży 35 kg. Od pół roku jest na BARFie. W grudniu zaczęły być z nim problemy. Po posiłku zaczynał piszczeć, kręcić się w kółko i lizać bo brzuchu. Ewidentnie jakby go bolał. Piski trwają ok 10/15 min potem przestaje i wszystko jest ok. Wypróżnia się normalnie, nie jest ospały, chce się bawić. Wet zalecił kupno miski spowalniającą jedzenie, przez około tydzień był spokój, po tygodniu wszystko wróciło.. Pomyślałam, że może to kwestia tego że BARF nie jest dla niego i od kilk dni dostaje tylko gotowanego kurczaka z marhcewką i ryżem, niestety to nic nie zmieniło :( Tak jak pisałam, pies zbadany, weterynarz nic nie znalazł :( Może Wy spotkaliście się kiedyś z czymś podobnym? Dzięki!
- 12 replies
-
- ból brzucha
- barf
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Witam, od ponad roku posiadam psa (mieszaniec terriera z pudlem, 10 kg). Psiak jest z ogłoszenia w sklepie zoologicznym, urodził się i wychował na wsi, w wieku 4 miesięcy znalazł się u mnie - centrum miasta, mieszkanie w bloku. Z początku szczeniak był bardzo strachliwy, ale myślałam że to przez tą zmiane otoczenia. Dziś ma rok i 8 miesięcy, strach mu nie minął, ale do tego doszła agresja w stosunku do innych psów i niektórych ludzi na ulicy... Często chodziłam z nim na spacery, w różne miejsca, chwilami zdawało się, że jest poprawa. Nie wiem od czego to zależy, ale odnoszę wrażenie że pies w dzień jest bardzo wystraszony na spacerze, a wieczorem gdy jest mniej ludzi i ciemniej jest bardziej pewny siebie, ale jednocześnie bardziej agresywny. Wcześniej bawił się z psami sąsiadów, a teraz na każdego szczeka i warczy, wręcz się rzuca. Nie mam pojęcia skąd te zmiany w jego zachowaniu... :shake: Gdy go dostałam od początku był wycofany i niechętny do współpracy, ale starałam się to w nim zmienić. Po części mi się udało, nie jest już całkiem wystraszony, ale obcemu nie da się pogłaskać na ulicy, ani nawet podejść. Być może to ja popełniłam błędy w jego wychowaniu, ale nie mam pojęcia w którym miejscu. Istotna jest też przeszłość zwierzaka - nie mam żadnych informacji jak był wychowywany przez pierwsze 4 miesiące jego życia i w jakich warunkach... Liczę na jakiekolwiek wskazówki od doświadczonych właścicieli czworonogów, jak zrobić postęp w zlikwidowaniu agresji i strachliwości u psa. Pozdrawiam ;)