-
Posts
1203 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asz26
-
-
Kicia nawet nie chce wejść do budy zrobionej z pudełka,jest dzika jedynie co moge robić to podawać jej leki,jedzenie i ciepłe mleko bo nic innego nie chce pić.Teraz zastanawiam się jak pomóc kuzynce,synek jej znalazł kotke oczywiście nie było mowy o oddaniu jej komuś jest zadbana,mały ciągle się nią zajmuje ale kotke trzeba wysterylizować i jest problem finansowy,mały ma padaczke teraz musi mieć zrobione jakieś badania oczywiście płatne i ze sterylizacją jest problem.Jakoś kiepsko ten rok się zaczął oby do końca nie był taki problemowy.
-
O Boże współczuję,co za rok non stop dowiaduje się że ktoś znajomy musiał uśpić swojego zwierzaka lub zwierzak sam odszedł.Przeraża mnie to,nawet moja wetka straciła psa też miał guza gdzieś przy sercu.A co do mojej kici to oby pani miała rację bo ja jakoś zaczynam wątpić w to że ją wylecze,już tyle leków wzięła i ciągle ma ten katar.Od dzisiaj dostaje te z recepty.Pani Kasiu wiem jak jest ciężko po stracie kochanego zwierzaka ale niech pani pomyśli że teraz już nic ją nie boli i zrobiła pani wszystko co się dało.Kicia miała cudowną opiekunkę.
-
Koda doszła do siebie to były powikłania po sterydach ale Kicia nadal ma katar na dodatek kot którego przyprowadza na jedzenie też kaszle chyba te mrozy im zaszkodziły,mają zrobione pudełko ale nie chcą tam wchodzić.Może jestem głupia ale nie potrafie przejść obojetnie obok tych kotów,lecze ich z własnej kieszeni dzisiaj też byłam u weterynarza dostałam recepte którą musze wykupić i oczywiście zrobie to,ale jakby ktoś mógł mi pomóc i zakupić karme dla tych kotów mokra sucha jakakolwiek byłabym bardzo wdzieczna i bardzo by mi to pomogło.Mile też widziana sucha karma dla psów.
-
-
Tak dotarła i miałam wstawić zdjęcie ale Koda zachorowała mi 30 grudnia i tak się to ciągnie.Widze że koniec roku nie tylko dla mnie był ciężki.Dzisiaj pani weterynarz powiedziała że jak mojej suni nie przejdzie to musze jej zrobić badania tarczycy cukrzyce i jeszcze jakieś inne.Dostała zastrzyk ze sterydem i może też to być od niego.Oby jak najszybciej jej przeszło.Mam nadzieje że pani kicia też szybko wyzdrowieje.Dziękuje za karme dla kotki,dla niej też już mam kolejne leki.
-
Jak ten rok będzie cały taki jak się zaczął to chyba się załamie,Koda chora,znowu problemy z okiem z Kicią już było dobrze a od wczoraj znowu kicha oczy jej ropieją i jest tak jak było wcześniej.Jutro ide do weterynarza po leki dla Kici i jak nic się nie zmieni to z Kodą też będę musiała iść bo jakoś dziwnie oddycha ma przyśpieszony oddech i pije dużo wody.Chyba zaczynam pomału mieć dosyć wszystkiego :-(
-
Wesołych Świąt dla wszystkich z Dogo i ich kochanych zwierzaków :-*
-
Może ktoś chce zrobić Kici prezent w postaci karmy może być sucha ale najlepiej jakby była jakaś mokra bo mała jeszcze ma troszkę problem z gryzieniem.Jeszcze jest na lekach i najlepiej mi się podaje tabletki w mokrej.
-
Jak na razie dotarł z karmą dog mio 2x12kg i na konto z pieniążkami,co do karmy to chyba naprawdę był Mikołaj bo nie wiem od kogo :-) Co do kici to jest lepiej ale już dostaje kolejną dawke leku to już 11 dzień i oby wyzdrowiała.Jest niesamowita przyprowadza kolege na jedzenie jak mi się uda to zrobie im zdjęcie jak oboje jedzą :-) Fajne kociaki tylko szkoda że dzikie :-(
-
Magdalena S.Warszawa 100zł bardzo dziękuje za wpłacenie pieniążków.
-
Chyba zmienione ale trzeba zapytac Mikołaja :-)
-
Podobno w tym roku jeździ samochodem
-
Mam kolejne leki dla kici,trzymajcie kciuki żeby wyzdrowiała.
-
Nie dało rady jej złapać ale codziennie przychodzi i dostaje leki.Oby udało się ją uratować.
-
Kicia dostaje leki,oby jej pomogły bo jest taka biedna.
-
Nie daję się złapać,dzisiaj już miałam ją w ręce ale mi uciekła jest dzika.Zrobię wszystko żeby jej pomóc,napewno jak ją złapie to będe musiała zamknąć w klatce inaczej nie da rady jej podać leków.Dostała tabletki na tydzień.
-
Byłam u weterynarza dostałam dla kotki tabletki i narazie nie zapłaciłam za nie,teraz muszę złapać kota i zamknąć na tydzień bo inaczej nie będę mogła jej podać leków.
-
Zapytam i będę próbowała ją złapać tylko muszę zaopatrzeć się w jakąś klatkę bo ona jest nadal bardzo dzika i jakbym ją złapała to gdzieś muszę zamknąć na czas leczenia no i jest szansa że wtedy już się oswoi.
-
Kicia żyje.Przyszła na jedzenie próbowałam ją złapać i miałam ją nawet w ręcę ale ciężko jest utrzymać dzikiego kota i wyrwała mi się.Dzisiaj będę u weterynarza to zapytam może cos da dla niej od kociego kataru tylko gorzej bedzie z opłaceniem leku jak da ale nie potrafie jej tak zostawić bez pomocy.
-
Kicia dzisiaj nie przyszła i pewnie już nie przyjdzie,ja jestem normalnie załamana nie mogę sobie wybaczyć że wczoraj nie udało mi się jej złapać całą noc nie spałam,leżałam i płakałam bo jej nie pomogłam.Żebym wiedziała gdzie ona może być to bym poszła i ją przyniosła ale nie mam pojęcia gdzie mogła uciec.
-
Jeżeli mi się uda złapać to zawiozę ją do weterynarza ale nie wiem czy jeszcze przyjdzie to był całkiem dziki kotek ale już się do mnie przyzwyczaiła na tyle że nie uciekała tak jak wcześniej tylko że nadal nie dawała się dotknąć dzisiaj też chciałam ją złapac ale uciekła,tak mi jej szkoda zrobiła sie taka ładna kicia już jej nie stały żebra jak na początku.
-
Dzisiaj przyszła kicia ale jak ją zobaczyłam to się załamałam,ona ma chyba koci katar bardzo kicha,z nosa coś jej leci,oczy ropieją i ma problem z oddychaniem,do jedzenia doszła ale nic nie zjadła,chciałam ją złapać ale uciekła.Nie wiem czy wróci bo już było z nią źle.Nie mam pojęcia gdzie teraz może być:-(