-
Posts
2066 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by JankaBezZiemii
-
[quote name='JankaBezZiemii']same problemy ;( znów Ares mało nie pożarł diablątka ... już nie wiem co robić - wypuszczam rotacyjnie ale babcia dziś nie zauważyła ... Jasny gwint no! Problem jest z Aresem straszny - to pies babci i słucha WYŁĄCZNIE jej. Problem namber 2 babcia mocno już leciwa i prawie już nie chodzi ... więc siłą rzeczy nie panuje nad nim ... mnie skubaniec zupełnie nie słucha. Do tej pory był jedynakiem - robiłam już próby z suką znajomych - pokojową, dużą cierpliwą też ją chciał pożreć. I to nie tylko na naszej posesji ale też na neutralnym gruncie ... Zaraz do weta lecę bo mu mało oka nie wydłubał :-(.[/QUOTE] [quote name='JankaBezZiemii']kupa to jest to ;-) generalnie są izolowani ale tak że się widzą - na dworze jednego zamykam w kojcu z siatki więc się wąchają, widzą itd w domu jeden drugi na dworze - wielkie okno uchylam i też mogą się kontaktować. Próbowałam spacerów ale babcia nie da rady iść więc ze znajomymi. Też masakra bo Ares ma mnie że tak powiem w nosie ledwo daję sobie z nim radę ... ktoś obcy już zupełnie wykluczony ... Byłam teraz u wetki - młody oki - na szczęście uszedł płazem - mała rana przy oku i na łapce. Zasugerowała uspokajacz dla Aresa i podjęcie prób po kilku dniach jak się wyciszy. Macie doświadczenia takie z wyciszaniem? Sugerowała ludzkie ziołowe .. nie wiem już sama :shake: edit: do dzieci go prawie rok przyzwyczajałam - jeżył się i warczał bo hałas i ruch mu przeszkadzały, dwie osoby na raz nie mogą go dotykać bo schizuje ... nie wiem co z tym psem no :placz:[/QUOTE] tak napisałam u sznupków ... pomysłu mi trzeba, rady czegoś sama nie wiem czego ...
-
[quote name='Maupa4']Muchomorek to brał kalms ale to nie daje efektów tak od razu albo on oporny był :roll: Bukę wyciszałam ziołowymi tabletkami uspokajającymi - one tak się nazywają "ziołowe tabletki uspokajające". [U][B]Efekt tak jakby był[/B][/U] a ona przecież kobieta demon ;) Nic innego nie braliśmy :oops:[/QUOTE] czemu ją wyciszałaś? Jaki efekt był? sorry że tak szczegółów pożądam ale mus mam straszny :shake:
-
[quote name='Saththa']ja Tazzmana przed sylwestrem wyciszałam... ale relanium 0,5 tabletki na dzien dostawał a to nie bardzo ziołowe...[/QUOTE] jaki efekt? my na razie mamy z ziołowymi próbować
-
[quote name='malawaszka']masakra... oni są cały czas izolowani? a ruda zaliczyła kolejne doświadczenia - wzorowo wytarzała się w goownie i wzorowo zniosła pierwszą kąpiel - zero problemów[/QUOTE] kupa to jest to ;) generalnie są izolowani ale tak że się widzą - na dworze jednego zamykam w kojcu z siatki więc się wąchają, widzą itd w domu jeden drugi na dworze - wielkie okno uchylam i też mogą się kontaktować. Próbowałam spacerów ale babcia nie da rady iść więc ze znajomymi. Też masakra bo Ares ma mnie że tak powiem w nosie ledwo daję sobie z nim radę ... ktoś obcy już zupełnie wykluczony ... Byłam teraz u wetki - młody oki - na szczęście uszedł płazem - mała rana przy oku i na łapce. Zasugerowała uspokajacz dla Aresa i podjęcie prób po kilku dniach jak się wyciszy. Macie doświadczenia takie z wyciszaniem? Sugerowała ludzkie ziołowe .. nie wiem już sama :shake: edit: do dzieci go prawie rok przyzwyczajałam - jeżył się i warczał bo hałas i ruch mu przeszkadzały, dwie osoby na raz nie mogą go dotykać bo schizuje ... nie wiem co z tym psem no :placz:
-
[quote name='malawaszka']o matko... wykończyć się można...[/QUOTE] same problemy ;( znów Ares mało nie pożarł diablątka ... już nie wiem co robić - wypuszczam rotacyjnie ale babcia dziś nie zauważyła ... Jasny gwint no! Problem jest z Aresem straszny - to pies babci i słucha WYŁĄCZNIE jej. Problem namber 2 babcia mocno już leciwa i prawie już nie chodzi ... więc siłą rzeczy nie panuje nad nim ... mnie skubaniec zupełnie nie słucha. Do tej pory był jedynakiem - robiłam już próby z suką znajomych - pokojową, dużą cierpliwą też ją chciał pożreć. I to nie tylko na naszej posesji ale też na neutralnym gruncie ... Zaraz do weta lecę bo mu mało oka nie wydłubał :-(.
-
[quote name='malawaszka']nożesz... znowu miała atak :placz:[/QUOTE] :( znam przypadek epilepsji u ludzi - tak było dopóki nie trafili na włąściwy lek - dziecko miało ataki często kilka lat ... teraz spokój po wielu próbach dopasowania leku - może z psami tak samo jest?
-
[quote name='malawaszka']chcę - wszystko chcę bo to się zużywa, albo jedzie z psami do nowego domu jak trzeba; a teraz małe szelki dla rudej by się przydały bo te co mam to jakieś chyba nie teges... a drugie dałam razem z nią, a jak ją odbierałam to ich nie dostałam - mają odesłać, ale zobaczymy...[/QUOTE] :) fajnie - to adres plis jutro się postaram wysłać :)
-
[quote name='malawaszka']oj nie powiem Ci gdzie kupić bo ja mam różne używane od ludzi, mam takie co moja mama uszyła, ostatnio kupiłam używane superanckie z 3rd Pole kurtki to Piździa nie da sobie przymierzyć nawet a takie malutkie jest na nią własnie, jedno taki na Zgredka mam i kupiłam duże na olbrzyma, ale... to chyba na jakiegoś doga jest gigantyczne.... bardzo sobie chwaliłam polarowy kombinezon ale ściorali go już...[/QUOTE] prawdziwy dom mody masz :) słuchaj - nie wiem czy byś chciała :oops: - ale mogę Ci wysłać szelki małe trixie (na drobnego psa mój diablik wchodzi ale na ,,wcisk" i muszę większe kupić) używane 2 razy i mam też dużą obrożę (na olbrzyma) - zwykłą parcianą ale nówkę (dostałam jako gratis do zakupów) - u mnie leży a może jakiś tymczas by skorzystał?
-
[quote name='wilczy zew']No...no....ale bryka jak szalona :lol: JankaBezZiemi,Maupa ma namiary na super paltociki.[/QUOTE] ttaaaa zapytam ale ona ma takie fiku miku full opcja a ja chcę hmmmm derkę na grzbiet ;)
-
[quote name='malawaszka']no Furiatka to zagadka :lol: oczka zaćmione i ślepe po ciemku, zęby brzydkie, słuch też nie ten bo czasami zaczyna panikować i mnie szukać po podwórku jak ciemno i takie zwykłę zawołanie nie dociera - muszę volume podkręcać :roll: nie wiem ile ma, ale dyszkę to pewnie przekroczyła[/QUOTE] ale śmiga ,,młodo" :) no ale przecież jest w najlepszym sznupkowym spa :cool3: poleć mi jakiś kubrak dobry - musze kupić moim matołkom
-
[quote name='malawaszka']spoko loko nic jej nie będzie :lol:[/QUOTE] jej na pewno nie ;) a Furia w jakim wieku? też nieźle pobrykuje sobie
-
[quote name='wilczy zew']Może do nich nie dojdzie.[/QUOTE] no oby :) cofnę się troszkę ale się wzruszyłam [IMG]http://images53.fotosik.pl/76/4b6d07371702f3d4med.jpg[/IMG] nosiłam tak dzieci - w sensie moje dzieci (ludzkie :diabloti:) i po pupci klepałam :loveu: i też im tak łapki zwisały :loveu: teraz już za stare na takie cuda ;)
-
w sumie to ryba czy cieknie jeden czy już dwa - i tak do dooopy i tak :eviltong:
-
nowe! nowe nadciąga :multi: pychol ma uroczy - jak poczeszesz dwa lub nawet trzy razy dziennie będzie jak nowy! imię już ma?
-
[quote name='Saththa']No zasadniczo to nie wnikam kto czub :lol:[/QUOTE] [quote name='malawaszka']nie poczuwam się :grins:[/QUOTE] mogę zatem wziąć dziś tę wachtę żeby się nie migać :) ale tylko dziś :nono:
-
[quote name='Saththa']Filce na uszolach miał :diabloti:[/QUOTE] :splat:dzięki - ja czub nie załapałam ... ;)