Jump to content
Dogomania

Małgonia

Members
  • Posts

    588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Małgonia

  1. [quote name='Pani Profesor']wiesz, nawet tu na dogo jest parę psów,które mają milion lat i ledwo chodzą, ale kwestia tego, żeby nic ich nie bolało - brak ruchu i tak dalej może się odbić na przyszłość, ale jaka przyszłość - takiemu psu dużo nie zostało. dopóki jest niedołężny, ale nie widać, żeby go coś bolało, to nie ma co usypiać :) można zostawić na honorowej emeryturce wg. mnie, no ale to Ty widziałaś tego psa i wiesz, co mu jest, więc tylko tak sobie paplam ;) ten Alanek taty też mieszkał na wsi i założę się, że nie żarł Orijena :evil_lol:, choć weterynarz na pewno był, bo babcia miała gospodarstwo i kupę dziwnych zwierząt (pawie, strusie). wiem, że został uśpiony bo miał guza, tego oczywiście nikt się nie podjął leczyć, no ale litości, to było 30 lat temu...[/QUOTE] No może i racja :) O uśpieniu myślalm, jak leżał cały dzien ostatnio i sie nie ruszał, a jak juz wstał to na sciane wpadał. Jak chodzi to też czasem upadnie, ale w tym wieku... Guza to ma sunia druga, z która Rico ostatnio biegał. Po ziemii nim już szura :shake:
  2. [quote name='Wola istnienia.']Mogę o coś zapytać? To ludzie w typie "mam, ale nie dam, bo to tylko pies" czy naprawdę nie mają pieniędzy? Bo jeśli naprawdę ledwie wiążą koniec z końcem to nie ma co się dziwić.[/QUOTE] Nie wiem jak maja z kasa, az tak nie wnikałam. Ale wiesz pewnie jak jest na wsiach, psy zyja na dworze, jedza co zostanie z obiadu, nie widzieli nigdy weta. Smutne ale prawdziwe, a ja swiata nie zbawię... Bedzie z psem mocno źle to uśpią, ale póki co daje rade to zyje :) Ma pewnie tez lepsze dni, co nie zmienia faktu ze staruszek ledwo chodzi :)
  3. [quote name='Pani Profesor']o matko :crazyeye: ale dureń :mad: chociaż ma na swoje usprawiedliwienie to, że to było wtargnięcie na jego teren :eviltong: a my już po niespodziance :cool3: ale fotki jak tż wróci, bo ja nie mam czym zrobić. btw, to do mojego zrytego przedpotopowego aparatu zaginęła ładowarka :loveu: tak więc póki co można liczyć tylko na telefon tż-ta :eviltong:[/QUOTE] Zrób zdj kalkulatorem ;p
  4. Rico tez wczoraj qw dupe dostał od tzta. szlismy, ja Hanke w chuscie, luby psa. Rico zaczal sie burzyc do jakiegos psa luzem w kagancu, ktory spokojnie przechodzil. dostał w dupsko, zlozyl uszy i szedł... pies za nami , ale Rico obrazony tylko sie ogladał z fochem w oczach :diabloti:
  5. [quote name='Baski_Kropka']Pies i dziecko to super zestaw. trasznie rozczula i tak jakoś miło się patrzy! Ja po zaadoptowaniu Dexa nie sądziłam, że on się zbrata z dzieciakami bo to ruchliwe i nieokiełznane takie. A wychodzi na to, że najlepiej właśnie czuje sie w towarzystwie dziecka i jest całkiem opanowany w kontaktach :) Ostatnio na działce Dex z bratankiem wspólnie główka w główke kopali dziure :D[/QUOTE] Chrzesnica tzta raz usiadla kolo lezacego Rico, zaczela go tak delikatnie głaskac i... spiewacz kolysanke :D pies odleciał w 2 min.
  6. [quote name='Baski_Kropka']Psie dziadki wyglądają zawsze rozczulająco... jak widzę u psa całą posiwiałą morduchę, ich pokraczne kroki ale w oku cięgle tą iskre i chęć do życia to zawsze mi się łezka w oku zakręci :)[/QUOTE] Ta sunia jamnikowata ze zdjec ma lat chyba 13 i biegała rowno z Rico na swoich krotkich łapkach :loveu: dzielnie próbowala wskoczyc do TZta na bele siana :loveu:
  7. U mnie rodzą sie mieszane dzieci :D na razie3 chłopaków, 2 dziewuchy i 3 dziewuchy w drodze sa :D
  8. [quote name='*Monia*']Angi chodzi i się fejsem chwali :evil_lol:. Mamy wspólną znajomą - gops :p Że widoki piękne na zdjęciach to jakoś przeżyłam, ale jak już o jedzeniu to się zaplułam, zaśliniłam i zaraz się popłaczę bo mam tylko resztkę biszkoptów :placz:. Ale za to wczoraj wieczorem (i dzisiaj też) pozwoliłam sobie na wieczorne popicie kawki bo ciśnienie miałam jak bym nie żyła, ależ się za tą używką stęskniłam :loveu: A kto to Maksiu? Dobrze się staruszek trzyma :)[/QUOTE] No, widoczki to i mi sie podobaja :D A Maksiu to pies tesciowej, niezbyt dobrze włąsnie sie trzyma, jedyne co ma fajne to siersc. Reszta juz ldwo dycha, ja bym mu oszczedziła cierpien starosci ale oni nie chcą go us pać...
  9. Probowałam, nie chcą i już. Nic nie poradzę.
  10. [quote name='Yuki_']Jeżeli pies nie cierpi to nie widzę powodu aby usypiać ;) Jeśli jednak cierpi to niech uśpią, niech się nie męczy ....[/QUOTE] Podejrzewam, ze stary pies, który CAŁY DZIEŃ lezy w jednym miejscu ( ew wstaje na jedzenie i fizjologie) nierzadko na pełnym słońcu ( obecnie mamy w sloncu 35st c) to chyba pełen wigoru i zdrowia nie jest. Szczezre mowiąc- to wies, tam psy weterynarza nie uświadczyły nigdy :shake:
  11. [quote name='Pani Profesor']mojego ojca piesek też miał takie cuś wiszące, na prehistorycznych zdjęciach widać - żył 19 lat :cool3: (gdzieś skłamałam, że 21, tata się dupnął w obliczeniach;)). wiejski burek, 19 lat - nieźle,co? ojciec go miał od urodzenia do matury :)[/QUOTE] Ja dałam u sie zdjęcie psa tesciowej, obecnie ma 18lat, ostatnio nawet wydawało sie ze szykuje sie juz na tamten świat a tu na drugi dzien ożył :razz: Osobiście bym go uspła, bo juz stary, gluchy, ledwo chodzi, nie ma czasem siły wstac i sie odsunąć czy coś jak ktoś do garażu chce wjechać, jak juz idzie to na oślep, wołania nie pomogą bo głuchy. Ale dla nich uśpienie=pieniadze:roll:
  12. Wszystkie brudy zaraz wyjdą :D
  13. Moja nadzieja juz wygasla a tu proszę :)
  14. Kolendra? Chces żeby wzieli mnie za wariatkę w tym warzywniaku? Juz dziwnie patrzyla babka jak o baklazana zapytalam... Ale brzmi smacznie:) ja tesknie za skrzydelkami na slodko ostro co nam szefowa na obiad w pracy robila :) wiedziala ze to uwielbiam i jak wolne mialam a byly skrzydla to mi zostawiala porcje :loveu:
  15. Angi, no Ciebie, mowilam :) ohmypet cos tam polubilas, profilowe moze nie ale zdjęcie z avka tam masz to pomuilam sie ale widzialam je tam!:)
  16. Ja je zgubie tutaj :mad: ;p Bosz, wszedzie o jedzeniu! Chce wrócić do pracy :(
  17. [quote name='Pani Profesor']ale mi leci ślina... piana z białek, śmietana,budyń... :loveu: a z bakłażanem to nigdy nie wiem co robić i jak mam, to go po prostu kroję w plastry, przyprawiam czymś typu "grill" i smażę na oleju ;) można tego zjeść 10kg i człowiek nie czuje, że zjadł :eviltong: może placki? z cukinii robię,to pewnie i bakłażan się nada. zetrzeć, do tego marchew, cebula i jajko i smażę na patelni jak ziemniaczane ;)[/QUOTE] Ja racej skłąniam się ku nadzianiu go miesem mielonym, pomidorami z puchy i serkiem zołtym pod koniec. :loveu:Ale to tylko tak na sucho w głowie, bede się martwić jutro jak mi go specjalnie przywiozą do warzywniaka :razz: Jak dla VIPa
  18. To takie słodkie, że pies akceptuje dzieciaka :loveu: Rico tez nie ma nic przeciwko kopniakom itp. Teraz nawet zasnał z głową zwisającą z kanapy na bujak z Hanką :loveu: Piłeczkę tak delikatnie w nózki jej kładzie do bujaka a w oczach " rzuć mały człowiek, rzuć rzuć". I raz wył pod bramą jak teściowa zabrała małą w wózku na spacer " oddajcie mi moje dzieckooooooo" :D
  19. Nie tarta :> Normlne takie w tortownicy wysokie. Jutro cykne fotkę to pochwale się :D
  20. To na kruchym taka masa smietankowa ( piana z białek, śmietana 18%, budyn w proszku i cukier) na to malinki i starte ciasto kruche :) Pierwszy raz takie robiłam, nawet maliny tu na wsi dostałam jeszcze :D Za to bakłażana musialam "zamówić" w warzywniaku bo " Ludzie tu nie jedza takich rzeczy" :D
  21. Ejeje, chce te przepisy! Wszystkie jakie macie, poproszę na PW, na jakies ciekawe rzeczy :D
  22. [quote name='Pani Profesor']ja robię w tortownicy :cool3: bo coś zawsze żydzę na tę właściwą foremkę, więc mam tartę z płaskimi brzegami bez "falki", ale smakowo - to samo. robię znakomitą, ukradłam przepis z cukierni znajomych, gdzie pieką oryginał tejże tarty (tzn. nie ukradłam,bo nie dali przepisu :eviltong: skopiowałam) robię ją tak: 2 części mąki na 1 część masła i trochę wody i szczypta soli, (różnie, zależy jaką masz formę, to trzeba ogarnąć w przepisach z wymiarami form, ja robię na oko bo mam formę udawaną), zagniatam z tego kulkę ciasta i wsadzam w woreczku na godzinę do lodówki. farsz robię z szynki konserwowej pokrojonej w paseczki i do tego por posiekany w półksiężyce - wrzucam to na patelnię i smażę, aż por zmięknie i odparuje. można robić na dwóch patelniach, wtedy jest bardziej przysmażone, ale na szybko też jest ok. wrzucam to do miski, daję dużo pieprzu i trochę soli, mieszam ze śmietaną 18% albo kremówką płynną, do tego ciapkę mleka (ile mi się tam walnie) i jajka - na oko, ze 2-3, zależy od proporcji. ciasto układam w formie jak puzzle, tj. wciskam po kawałku i formuję "placek" przyklejony do formy. dziurkuję widelcem i wkładam do piekarnika na jakieś 10-15min. żeby się przypiekło - wyciągam, wlewam masę porową i posypuję serem i dopiekam, czyli gdzieś kolejne 10min. temperatury i proporcje idą u mnie zawsze na oko ;) ale przepis mniej więcej taki. smakuje jak pizzo-placek, pyszności :loveu: nigdy nie udało się wystudzić :diabloti:[/QUOTE] :loveu::loveu: Kocham przepisy "na oko' :D Dzieki za podstawe, juz mam pomysła jkak to przerobić jeszcze :cool3: Dam znać na dniach. A może masz pomysł na bakłażana? :razz: [quote name='dOgLoV']Jak po co , po to żeby w razie co pozniej was gdzieś wypatrzec na jakiejś wystawie :evil_lol:[/QUOTE] Buhaha, my na wystawie :evil_lol: TŻ mało psiowy w tym temacie, ja na wystawach sie nie znam, a jedyna jaką znam to ta w Cieplicach, byla chyba 2 tyg temu ale bez szaleństw, bo nawet na dogo nic o niej nie znalazłam :D CIASTO WYSZŁO:loveu:
  23. Umnie biszkopt to zawsze loteria... Jak sie staram (nprobilam torta na 25lecie małżenstwa teściów ) to sram sie, zakaz wchodzenia do kuchni a nawet pies, nerwy, łzy,pot... A nie zawsze wychodzi. A jak robie na odwal sie to zawsze wychodzi idealny na 3 grube placki :loveu: A, PP- dawaj przepis na tarte. Mam foremke i ani razu nie uzyłam :oops:
  24. U mnie burza. Chociaz straszy na razie. Hanka śpi. TŻ spi. Rico uwalony z TŻ (na siłe ;D ) śpi. Widziałam na wiosce luzem jakiegoś haszczaka/w typie i ONka/w typie. Zaniedbane to to. ale jakbym sama na spacerze z Ricoo była to bym chyba narobiła w majty podczas spotkania...
  25. No ciotki, trzymajcie kciuki- ide piec ciasto jak tylko Hanka sie obudzi :D A że ostatnio mampecha do ciast, to się martwię. Tym bardziej ze torta na chrzciny sama bede piekła a tu taki pech i z ostatnich ciast to same niewypały :(
×
×
  • Create New...