Śliczny maluch
U nas jeszcze kilka lat temu na trawnikach wokół bloku było dużo jeży. Wieczorem na spacerze z psem podziwiałam je z daleka, jak tuptały do wodopoju czyli do miseczki z wodę wystawioną dla psów/kotów/ ptaków.
Teraz nie ma ani jednego. "Pomogło" im zakostkowanie każdego kawałka trawników. Głupota ludzka niestety nie zna granic