Jump to content
Dogomania

kropi124

Members
  • Posts

    2074
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kropi124

  1. Ahhh... Dzisiaj był piękny i słoneczny dzionek :lol: Wybraliśmy sie z Baryłom na spacerek nad Odrę. W ulubione miejsce Kropci:-( Pies był co prawda bardzo szczęśliwy, ale jak nie koniecznie po ciężkiej filozofii. Dużo zdjęć w wodzie, a to wszystko dlatego że psiur się tak świetnie bawił w czyszczenie brudnej Odry :lol: Jaka ta VIII grupa jest ekologiem... Nic tylko się uczyć:roll: Przełożony mamy na niedzielę szkolenie, ze względów zdrowotnych pani N. Ale treningi tak jak mówiłam nadrobiliśmy w rzecze. Barko bardzo fajnie latał i sprzątał/ czyścił. A najgorsze w tym wszystkim jest to że za bardzo się zamoczył i niestety znowu zaczęła krew lecieć z ran:shake: Oczyściliśmy i razem z mokrym i śmierdzącym psem grzaliśmy dupsko w domu. W piecu ciepło daje i na krótki rękaw się siedzi:p Chociaż na dworze temperatura sięga 15 stopni, to lepiej jak jest ciepło. Ps. [B]Agutka- [/B]ja mam chyba to szczęście że do psa bardzo mało ludzi podchodzi i co najlepsze on sam nie jest nachalny w stosunku takich kontaktów. Człowieka co jedynie to może jakoś obwąchać i "posmakować" ale tak to on boi sie swojego cienia, chociaż w spotkaniach ludzko-psich szuka oparcia tylko w najbliższej mu osobie, i tą osobą brudną od psa jestem ja:eviltong: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/313/9b4312527ab5049bmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. [center][color=#ff0000][size=7]koniec tematu!!!!![/size][/color] [color=#ff0000][size=7]koniec dyskusji i kłótni!!!![/size][/color][/center]
  3. Wycinaj! Jak najszybciej! Moja sunia też go miała i wykryto go w wieku 7 lat, zapewniano mnie że to nic takiego że może z tym żyć. Ale dla zdrowia psa lepiej wytnij. Nie będzie się nigdzie rozrastał, bez przerzutów i innych problemów. Pies pożyje dłużej.
  4. [quote name='Beatrx']nie zabiorą. przeczytaj sobie swój pierwszy post, gdzie podajesz obrażenia psa pisząc, ze tamten by go zagryzł gdyby nie Ty, a potem piszesz, ze tak właściwie to Twojemu psu nic nie jest...[/QUOTE] Ej.. To nie tak że mu nic się nie stało, bo ma więcej ran a tamten żadnych. Na szczęście wet nam dał specjalny środek na gojenie ran. Chodziło mi o to żebyście nie przesadzali z jakimiś badaniami, operacjami, zszywaniem itd.:mad: I jeszcze jedna sprawa. Piszecie że mam zebrać ludzi. Tylko tak szczerze kto się do tego przyzna bojąc się o swój tyłek.:shake: Rozmawiałam już z koleżanką i sąsiadką i mamy plan dotyczący tego żeby zabrali tego psa.;)
  5. No i to chyba dobrze że nie lata za piłkami:cool3: Bo ja to kupuje przynajmniej tak co drugi tydzień coś nowego psu bo tak strasznie niszczy.
  6. Wiesz ja się zbieram po swojej dalmatynce już rok. Fakt jest drugi pies. Ale wiesz co mi pomogło, to że przełamałam się i poszłam do niej posiedzieć, na grób. Powspominałam, popłakałam i jest mi ciutkę lepiej. Ale gdy ją opisuję to zawsze łzy się leją, bo pies to rodzina, więcej niż przyjaciel. Ja bardzo w domu dużo mówiłam o Kropci, może inni nie chcieli tego słuchać, ale ja musiałam/ muszę.
  7. [QUOTE=makot'a;21450825]Mało widać, bo zdjęcie mikroskopijne, ale zgodzę się - faktycznie żaden collie ;) Ale wilczak tym bardziej nie :P Właśnie - jakiś szpic szwedzki, albo coś w tych klimatach raczej :)[/QUOTE] No takie łaciate... Kurcze przeszukałam chwile temu książki i nie mogę znaleźć psa, który był właśnie bardzo podobny do tego:shake:
  8. szkoda że nie można powiększyc:oops: ale tak z miniaturki to mi bardziej przypomina mieszanke szpica nordyckiego lub łajki.
  9. Jakie leczenie? Jakie pieniądze? Jaka sprawa? Ludzi mój pies nie miał żadnych kosztownych czynności u weterynarza, tylko opatrzenie ran i został popsikany sprejem na rany. Dobrze znam swojego weta i gdyby to miało byc naprawdę duża kwota to bym o tym wiedziała, a nie wziął kasy za takie coś. Do sądu się nie wybieram, gdyż jestem osobą na dziś nieletnią. Kasy za takie coś nie będe ściągała!! No bez przesady. Jedynie na czym mi najbardziej zależy to to żeby zabrali tego psa stąd.
  10. PROSZE :) [URL]http://www.teleman.pl/?gclid=CJfinIzkqroCFUSS3godPH4AmQ[/URL] [URL]http://www.telemagazyn.pl/[/URL]
  11. i znowu. Tak ciężko przeczytać ze zrozumieniem. Przepraszam cię bardzo ale ja nigdzie nie napisałam że on jest w tych ogródkach, mają dwa ale pies tam nigdy nie przebywa. To nie jest tak że ja z nim nie rozmawiałam na temat takiego wypuszczania psa, tylko zawsze rozmowa się kończyła na tym że : - nie ma czasu na spacerki - on ma kaganiec - one się nie lubią ( chodzi o psy) - ja nic na to nie poradzę. Mniej więcej zawsze się tak kończy na tym samym. Moja sąsiadka, boi się dużych psów i poszła osobiście z tym żeby go nie puszczali bo się boi itp. gościu się zdenerwował zamknął jej drzwi i nic więcej.
  12. Mi się bardzo podoba to że wykorzystujesz siłę bullki a nie tak jak inni " biegaj za piłką";)
  13. [quote name='Maron86']Ja mam kilka pytań: Czy pies biega na ogrodzonej posesji bez smyczy i kagańca (pies sąsiada mi chodzi). w momencie pozostawienia go bez nadzoru? Czy próbowałaś zgłaszać na SM/Policję za każdym razem kiedy pies jest spuszczony że taki i taki pies biega bez kagańca i ty się boisz z domu wyjść? Czy osoby pogryzione przez psa zgłaszały ten fakt na pogotowiu/w szpitalu? Czy doszło kiedyś do poważniejszych pogryzień niż zadrapania? Jeśli pies biega na ogrodzonej posesji która w jakieś tam części należy do właściciela tego psa to możesz ... nic. Dosłownie wtedy nic nie zrobisz, możesz próbować ugadać się z właścicielem odnośnie godzin spuszczania itp. Możesz próbować wyegzekwować zakaz spuszczania bez nadzoru psa w spółdzielni czy też radzie osiedla czy jak by tego nie nazwać. Jeśli zaś biega luzem w miejscu nie ogrodzonym to zgłaszaj za każdym razem że takowy pies biega, nie informując policji czy jest szczepiony czy nie (chociaż jak by nie był i pogryzł to już dawno leżał by 5m pod ziemią, no chyba że ludzie nie zgłaszają pogryzień). Jeśli policja cię zignoruje znajdź paragraf (wiem że takowy jest) i zgłaszaj z paragrafu, jeśli telefonicznie nie zadziała wyślij pismo 'urzędowo' wtedy nie zignorują.[/QUOTE] 1.Mieszkam w bloku gdzie są obok ogródki, ten sąsiad ma aż 2, są ogrodzone!! Na żadnym nie jest trzymany pies. Pies biega po wiosce z kantarem, ale jak twierdzi właścicielka jest to kaganiec szmaciany. Jest puszczany od godziny 22/23 na dwór BEZ KAGAŃCA do godziny 6/7- słuszę pod oknem jak go wołają. 2. Mam sąsiadkę, która pierwsza zgłaszała że ten pies skoczył na nią i boi się wyjść do pracy. Było kilkukrotnie zgłaszane na policję, ze ten pies rzuca się na rowerzystów, jest nieszczepiony itp. Policja poprzestała na tym że zrobili rundkę obok bloku i po wiosce i tyle. 3. Nie wiem czy zostało to zgłoszone gdziekolwiek, ale na mandatach się skończyło. 4. Pies mając ten "kaganiec" często przewala na ziemie ludzi i szarpie np. za spodnie. Ludzie boją się w szczególności tego faceta. Jest on nieobliczalny. Tak jak wcześniej pisałam, wiele ludzi już zgłaszało ten fakt, ale oni nic nie zrobią. Ze schroniska w Szczecinie nie przyjadą. A w gryfinie w kojcu nie maja ani miejsc ani auta który by zabrał tego psa. Nie boje się tego psa bo go znam od szczyla, ale przeraża mnie to ze policja po tylu zgłoszeniach nic nie robi. Sprawy nie ma co zgłaszać do sondu, bo mój pies nie został rozszarpany itp. Sam weterynarz stwierdził że obrażenia są na tyle małe i pies miał po prostu szczęście.
  14. Biedna psinka:placz: niech odpoczywa w spokoju Zginęła nie tak dawno temu więc nie ma co się dziwić, u mnie będzie już rok a i tak jest ciężko. Będzie na zawsze w sercach.
  15. podpytaj sąsiadów może będą wiedzieć.... albo zadzwoń na policję i niech ci udzielą właściwych informacji to będzie chyba najlepsze wyjście.
  16. Widzę że nie tylko mnie dzisiaj przykre zdarzenia spotkały. Tak jak kilka osób pisało w moim wątku, bierz rachunek od weta i leć na policję. Jesteście na plusie jeśli tamten pies był rasy agresywnej lub też mieszańcem tej rasy i bez kagańca.
  17. No nic... Jutro idę do weterynarza aby mi poradził co w takiej sytuacji powinnam zrobić. Kolejnego ataku nie odpuszczę czy to na psa czy na człowieka. Nie uzyskałam jakiegoś dużego wyboru w postąpieniu owego zdarzenia.
  18. [quote name='marmara_19']"panie weterynarzu, zrob pan obdukcje mojemu psu bo bylam tak nieodpowiedzialna, ze zostawilam go bez opieki i scial sie z psem sasiada, ktory nie byl zapiety na smyczy". Smiechu warte...[/QUOTE] Chyba powinno być "[...] który nie ma szczepień, jest agresywny i bez jakiejkolwiek opieki przez połowe dnia"" Zdjęcia mam.
  19. dziękuje isabelle :) Już nie jednokrotnie spotkałam się z chamstwem na tym forum. To co opisałaś byłoby dobre.:lol: W sumie jak to przeczytałam to mi się przypomniała historia z moją sąsiadką co nie dawno urodziła i karmi piersią a ten pies rzucił jej się do gardła. Jest drobną osobą, ale siłę to ona miała żeby tego psa jakoś odciągnąć. No obdukcja tutaj nie była potrzebna o do weta mamy ok. 6 km. Mój brat tez podsunął mi pomysł aby tego psa złapać i w tedy zadzwonić na policję ze się rzuca i zebrać świadków. Tylko że u nas policja ma to gdzieś.... Wielokrotnie zgłaszano to ale przyjechali obejrzeli podwórku i odjechali.
  20. takiego drastycznego podjęcia nie chcem wolałabym żeby się ktoś zajął sie tym zwierzecime bo widocznie musi dojść naprawdę do powarznej tragedii z tym psem
  21. Ludzie pod jakim nazdorem???!! Przestańcie mnie tylko obwiniać bo jak umiecie czytać ja już napisałam że jestem także winna tego!!!! Nigdzie nie napisałam ze nie przyjmę mandatu czy też jestem bez winny! Pieniądze nie są mi potrzebne!! Zadałam pytanie oczekując co zrobić w przypadku takiego psa, którego właściciel jest taki i taki!!! Policja nic nie robi a to jest już kolejne wydarzenie gdzie tamten pies się rzucił! Pies nie ma szczepienia na nic! Ponieważ boją się tego człowieka, nie bez powodu siedział w więzieniu. Jest zagrożeniem dla wszytskich! Wypuszczają go w nocy ok.23 i rano pod moim oknem go wołają o 6 rano.
  22. ale mój pies stał grzecznie pod schodami, zawsze tak robi!!!! Chcesz przyjedz poznasz psa i mojego i tego kundla. Wiem i jestem świadoma swojego czynu ale ty nie rozumiesz że ten pies zagraża innym ludziom jak i zwierzętom. Ja tego psa znam od szczyla i sąsiada też. Ten człowiek szczuł psa na wszystko w wieku szczenięcym, jest kryminalistą ćpającym i naprawde mam dosyć widoków gdzie ten pies rzuca się zajadle na innych. Mój pies nie umie się obronić pod względem własnie takiego ataku. Jest to jedna wielka ciapa. Z chęcią bym ci nagrała tego psa z czyjąś pomocą ale strach do niego podejść. Jesteś strasznie niesprawiedliwa, wiem że ja też popełniłam błąd ale ciekawa jestem jak ty byś zareagowała gdyby pod twoim domem grasowal pies agresywny i bez opieki.
  23. dla mnie to śmieszne że policja czy SM przyczepi się takiego psa, który nigdy nic nie zrobi i nawet cieszy się na ich widok, a takiego co biega luzem i ewidentnie jest agresywny to nie zareagują:shake:
  24. którego psa nie było?? Plączesz strasznie w tym wątku. Może poczekam na mądrzejsze wypowiedzi....
  25. tyle że mój pies nie umie się obronić w takiej sytuacji, po całym tym zdarzeniu byłam i pytałam się o to czy nic się nie stało ich psu I odpowiedz padła : Oni się chyba nie lubią. Aro nic nie ma. A mój pies ma rany na uchu i w pysku. Po co zleciałam na dół? To jest pytanie retoryczne. A ty byś nie zleciała jak bys słyszała ze coś jest nie tak? Nie mieszkam w ogromnym bloku, bo wchodze po schodach i koniec. Tamten pies latał po podwórku jak zawsze bez kagańca i opieki. Mam przy bloku szopki gdzie zamykałam rower i psa nie było w tym czasie.
×
×
  • Create New...