-
Posts
94 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by xxxkiniaxxx
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Aleks89']Eee ja nie mam nic do małych psów.Podobają mi się ,lubie je U KOGOŚ z mózgiem. A ,że głównie małe ozdóbki lubią być kamikadze to prawda.:diabloti: O rzucaniu to był żart:shake:[/QUOTE] Mam do czynienia z chihuahua babci i fakt, rzuca sie pierwsza na duze psy, ale wydaje mi sie ze nadrabiaja w ten sposob wielkosc... Z tym rzucaniem to malo smaczny zart zwlaszacza na portalu ktory nazywa sie "dogomania"... Ale czepiac sie juz nie bede ;) Sama mam miniaturowa pudlowata, ale cale szczescie zyje w zgodzie z innymi w swoim gatunku ;) Poza tym nie trakuje jej jak "ozdobki" czy "kanapowca", dla mnie pies jak kazdy inny. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']Niechęć do czego? To nie jest niechęc, tylko ciutka logicznego myślenia. Psy to tylko psy, mogą się nie lubieć, mogą mieć między sobą zatargi, może je gnać do inncyh psów ciekawość, mogą się bać itd... ale od tego mają nas - właścicieli - żeby nad nimi panować. Szczególnie że większość właścicieli małych piesków sama jest przewrażliwiona na punkcie żeby im się krzywda nie stała, po czym jak widać się okazuje że wcale ich nie chroni, a wręcz odwrotnie, naraża.[/QUOTE] Nie w tym rzecz. Teksty o rzucaniu we wlascicielke psem, bo maly i kudlaty, albo epitet typu ozdobka, nie sa przejawem milosci do malych psow, wiec chyba jednak niechec? Ale wcale mnie to mie dziwi skoro wlasciciele sami robia z tych psow zabawki... Dla mnie kazdy pies to pies, jak juz wspomnialam. Powtorze raz jeszcze, ze skoro bierzemy psa to bierzemy go na wlasna odpowiedzialnosc, wiec jako wlasciciele musimy zapewnic mu bezpieczenstwo, czy w domu czy na spacerze, przed innymi ludzmi czy psami, to nie ma znaczenia. Nie wiem czy to ja sie zle wyrazam... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To za ktoryms razem westa z asfaltu beda zdrapywac... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja chyba wiem skad bierze sie Wasza niechec... Tak jak juz wpomnialam jakis czas temu bylam ze swoja pudlowata na strzyzeniu i poruszylam z pania "groomerka" temat szkolenia, ta powedziala ze po co szkolic takiego kanapowca. I mysle ze z takiego samego zalozenia wychodzi wieksza czesc wlascicieli malych pieskow. Dla mnie kazdy pies to po prostu pies a nie zabawka-przytulanka... Jak dba to jej sprawa, nie roztrzasajmy tego. Ona bedzie plakac jak pies dostanie chodzby lapa albo kagancem od wiekszego... A co do zabezpieczen, to ogrodu nie mam, ale balkon szczelnie siata owiniety, nie wyobrazam sobie gdybym nie zabezpieczyla takiego miejsca... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='*Monia*']Raczej agresywNI. Jak się ma większego psa, który nawet niechcący może zrobić krzywdę podbiegaczowi to wcale opisy takich sytuacji nie bawią. A później płacz, bo mały biedy niewinny piesek tylko chciał się przywitać a wielka agresywna bestia wgniotła w asfalt, nieważne że tylko powąchać chciała, na pewno było to celowe i zamierzone ze strony bestii. Moje psy są średniej wielkości, ale jak podbiega taka cziłka do Shiny to mam stresa że sucz albo zeżre jak kurczaka na kolację albo nadgryzie albo jak jest w kagańcu to poturbuje..[/QUOTE] sorry, agresywNI ;) Ja wcale nie neguje Waszego zdania, bo moje jest identyczne, ale rzucanie psem we wlascicielke to smaczne... Fakt, faktem lekkomyslne to pozwalanie na uciekanie psu przez "szczelne" ogrodzenie :/ -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Aleks89']Lepiej maltana za kudły i rzucić w właścicielkę:diabloti:[/QUOTE] Co Wy takie agresywne...? ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Koszmaria']najoryginalniejszy dowcip wg.klientów[słyszę go od 5 razy dziennie wzwyż] kiedy sprawdzam pieniądze:"świeżo drukowane"[i wszelkie odmiany] rzygam tymi słowami i rzygam tłumaczeniami że ja nie sprawdzam dla równie dobrego dowcipu,tylko ja sprawdzić [U]muszę[/U].bo to nie im poleci po pensji,jeśli przyjmę "świeżo drukowaną" choćby dwudziestkę. tacy ludzie są po prostu zakochani w brzmieniu swego głosu i już;-)[/ QUOTE] Ja chyba nie kumam... :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No ja tez nie mialabym sumienia zostawic psa samego pod sklepem, zwlaszcza takiego ujadajacego... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mowi sie ze w naszym kraju tok myslenia ludzi jest sto lat do tylu... Jestem obecnie w Niemczech wczoraj owiedziala nas niemiecka znajoma i opowiada o tym ze miala spanielke jakis czas temu i mowi o tym jak to suka nosila pluszaka gdy miala urojone ciaze, jak to miala kawalerow pod balkonem. Potem powiedzialam ze jak mala skonczy rok, po pierwszej cieczce myslimy o sterylce, znajoma na to zaczela wrecz drzec sie jak tak mozemy, przeciez to krzywda, okaleczanie, ze cierpiec bedzie... Ja zdaje sobie sprawe ze laskotac to suni nie bedzie, ale co gdyby zdazyla sie wpadka...? Temat ucielam mowiac, ze przynajmniej nie bedzie cierpiala na wyniszczaja psychike ciaze urojona, a ja bede miala spokoj i brak plam w domu... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Dzisiaj rano jak mi TŻ opowiedział co usłyszał będąc wczoraj na spacerze z naszą podróbą pudla to padłam. :D Nasza podróba jest z taty pudla i kundlowej mamy, ale bardzo w typie pudla, zwłaszcza po ostatnim strzyżeniu. No więc opowiada mi tak, idzie sobie środkiem mieściny i idą dwie panny na oko 18 lat i jedna do drugiej pokazując na naszą podróbę: -"Patrz jaki terier" -"No co ty to fox terier" :D Znawczynie... :D -
Mój pies szczeka gdy nie ma mnie w domu - proszę o kilka informacji.
xxxkiniaxxx replied to chudzior's topic in Wychowanie
[quote name='Amanecida']Myślę, że klatka jest lepsza niż leki (z wyłączeniem ziołowych, bo one myślę nie zrobią nic złego. Myślę, że mogą się przydać szczególnie w początkowym okresie nauki zostawania w domu). Ogólnie koncept klatki wydaje się straszny na początku (mnie też się wydawał) bo kojarzy się z więzieniem czy zamykaniem za karę. Ale po zastanowieniu, doczytaniu przekonałam się do tego pomysłu, oczywiście klatkę należy wprowadzić psu odpowiednio żeby się do niej nie zniechęcił i nie skojarzył z przykrością.[/QUOTE] Ja też byłam sceptyczna, ale dla mojej suki to lepsze niż zrobienie sobie krzywdy kiedy zaczyna panikować. Od wczoraj daje jej Stress Out, jest znacznie bardziej opanowana, nie dawałabym codziennie, ale w poniedziałek mamy przed sobą długą podróż więc zaczynam kilka dni z małą dawką, a tuż przed podróżą zwiększę. Potem przez kilka dni po przyjeździe (nowe miejsce- ogromny stres). Klatkę mam od poniedziałku a moja mała od razu ją polubiła, wprowadzamy powolutku, żeby nie zrazić. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']Akurat dziś miałam dzień bardzo w temacie, bo wsiadłam do autobusu na początkowym przystanku i podróż miałam kosmiczną... Chyba z 15 osób zaczepiło mi psa... Kupuję bilet, mam psa obok , w kagancu na smyczy, trzymam krótko żeby nie wadził nikomu a baba mi podchodzi z walizami, dysząca bo wpadła z biegu do autobusu i schyla mi głowę do psa i dotyka niemalże swoim nosem jego! ... Pies robi ryk niemiłosierny. Odsuwam się. Idzie dziadek, ledwo lezie, ale mimo to zamiast trzymać się barierki bo nim rzuca i zaraz się wywali - musiał po psie przejechać łapskiem od końca ogona aż po głowie. Wsiada baba, zachowuje się jakby spotkała starą znajomą - uśmiecha się do mojego psa, kiwa mu głową, macha mu, rozmawia z nim... Ktoś przechodzi - znów łapsko musiało o psa zaczepić... Na koniec wsiada babcia, pies odwrócony do niej tyłem wygląda przez okno.... Ciumka, dziamga, no znieść nie może że pies się nie odwraca. Pies stoi spokojnie, a tu nagle łapsko mu ląduje przed pyskiem, odsuwa się nieufnie. Zaczyna do niego gadkę...Łapsko wędruje dalej... Wkońcu zostaje obszczekana. Zamiast się wycofać to zaczyna mu tłumaczyć że ona bardzo lubi pieski i piesek się nie musi bać... Więc się wtryniam w jej ważną rozmowę z moim psem i grzecznie ładnie mówię żeby nie zaczepiała go bo on się boi, jest nie ufny i nie lubi obcych ludzi. Zostałam potraktowana jak brzęcząca mucha - olewka. Ona dalej rozmawia z moim psem i próbuje go do siebie przekonać... Psa już mam prawie na kolanach, trzęsącego nogami i babę zaraz też będę miała... Poziom agresji dalej wzrasta tyle że już mój.... W końcu zwracam się do psa grzecznie mu mówiąc że jak jeszcze raz warknie,szczeknie albo się w ogóle ruszy to go tak spiorę, tak skatuję że się nie pozbiera. Babcia robi na mnie wielkie oczy... i odpuszcza psu żeby nie dostał.... A ja odnoszę triumf że pomogło... Dawno takiego hardcoru w autobusie nie miałam... Zazwyczaj się odbywa wszystko w miarę miło.[/QUOTE] Szkoda, że ostatecznie Ty wyszłaś na tą złą, tylko dlatego, że babsztyl nie zrozumiał kiedy mówiłaś grzecznie... :/ -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Wasylek']Dziękuję bardzo :razz: Na pewno jestem pewna że jesteś świetną mamą :loveu:[/QUOTE] Bo się zawstydzę :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']W naszej kulturze i mentalności pies to dziwaczne zjawisko. Traktuje się go jak własność ogólną. Wyobrażacie sobie człowieka, który podchodzi do waszego auta i je klepie albo próbuje do niego wejść? Albo ktoś sobie bierze wasz rower, bo chce sprawdzić, czy się dobrze jeździ? Już nie mówiąc o macaniu obcych dzieci, dotykaniu czy chęci zabawy z nimi. To jest po prostu niedopuszczalne i karygodne, a furia właściciela/rodzica w tym przypadku jest usprawiedliwiona. No a pies.. Cóż, ilustracja mojego wywodu - z wczoraj. Jestem z psami na spacerze w parku, mokro wszędzie, więc ćwiczymy komendy na ścieżce. Idzie grupka podrostków, w moim wieku - tak z 20 kilka lat. Dwoje ludzi płci męskiej, dwoje płci żeńskiej. Na ich widok każę psom warować na brzegu ścieżki, mówię: zostań i czekam aż przejdą. Wytrzymały pięknie :loveu: No i jeden koleś zaczyna wołać psa. Ja mówię "zostań" a on woła, cmoka, woła, ja głośniej "zostań!", a on kuca, klepie się po nogach...:roll: Nie wytrzymałam, pytam czy chce, żeby pies go ugryzł. On na to, że psy go nie gryzą, to on gryzie psy. Powiedziałam, że chyba tyłkiem je gryzie :diabloti: To w końcu dał spokój. Dziewczyna go pyta potem, po co mnie zaczepia i słyszę odpowiedź: bo myślałem, że jest normalna. Najpierw pomyślałam, że kurczę, faktycznie za ostro reaguję, przecież nic się nie dzieje. Ale z drugiej strony - dlaczego to ja mam się czuć źle, bo ktoś nie szanuje mojej - bądź co bądź - własności? Frotek dałby się pogłaskać, ale Hera by go obszczekała, co by było, gdyby postanowił mnie oskarżyć, że pies go zaatakował? Znajomy ma mandat 550 zł, bo jego pies (szczeniak) podbiegł do dziecka...:roll: No i tu nasza cudowna polska dwoistość, ludzie albo psów nienawidzą nad życie, albo głaszczą, cmokają, pchają łapy bez pytania. Nie chcę ryzykować, więc będę wredna dla cmokaczy, głaskaczy, podbiegaczy, a najbardziej chronię psy przed dziećmi. Po co mam mieć problemy, bo jeden rodzic z drugim są totalnie bezmyślni :shake:[/QUOTE] Dobrze robisz, ja też sukę odwołuję jak idą dzieci, albo jak idziemy wąskim chodnikiem trzymam ją przy nodze, nie każdy może chcieć żeby pies trącał go nawet nosem, też nie chciałabym mieć przez to problemów. A chłopak który nawoływał Twojego psa był po prostu podły i bezczelny, wcale nie zareagowałaś za ostro! Nie wiem czy ja nie byłabym bardziej chamska na Twoim miejscu... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Wasylek']W takim razie ja również mam mądrą mamę :razz: Mój 5-cio letni brat uwielbia rzucać piłkę psu , nie boi się obcych i uwieeeelbia chodzić na spacery z naszym ;) Ale to tylko taki komentarz żeby pochwalić się mamą :evil_lol:[/QUOTE] W takim razie gratuluje :) Ja też mam mądrą mamę i teraz (mam nadzieje :P) sama nią jestem ;) To wzorce które się przekazuje, dzieci je powielają. Najgorsze co może być to zaniedbać wychowywanie tak samo dziecka jak i psa, bo dziecko samo nie pcha się na świat, a psa bierzemy na własną odpowiedzialność. **************************** Cały czas ciągnę offtopica więc dorzucę co mi się przydarzyło w niedzielę. Poszliśmy z synucham, TŻ i oczywiście z suką na spacer. Zahaczyliśmy o plac zabaw, mały się bawił na zjeżdżalni a my siedzieliśmy na ławce. Suka spokojnie pod ławką żuła sobie patyka a nagle podchodzi starszy facet, na oko 60 lat i tupie na moją sucz i mówi do niej "dawaj patyk", mała się zdenerwowała, pierwszy raz widziałam ją taką nabuzowaną i pierwszy raz widziałam jak się jeży... Facet powtórzył jeszcze dwa razy to swoje tupanie i "dwaj patyk" w końcu nie wytrzymałam i powiedziałam żeby przestał to robić. Ja nie jestem z tym przewrażliwionych, ale mała była wyjątkowo bardzo zestresowana- musiałam zareagować. Facet poszedł sobie w swoją stronę a gdy szedł znów w naszym kierunku mała jak nigdy zaczęła na niego szczekać, ja zaczęłam ją uspokajać po czym facet z bananem zamiast ust pouczył mnie: "Niech szczeka, przecież za to jeść dostaje" ;) -
[quote name='asiak_kasia']Pisałam w innym wątku o tym jak u nas przebiegało wprowadzenie klatki. a teraz konkretniej, bo u nas problem z zostawaniem samemu był trochę bardziej skomplikowany i sama klatka tego nie załatwiła, ale długo by o tym pisać ;) W zależności od psa, takie zaakceptowanie klatki może trwać kilka dni albo kilka tygodni, w najbardziej ekstremalnym przypadku o którym czytałam, były to 3 miesiące. Dlatego też nie ma co psa zmuszać specjalnie. Bo na ogół smakołyk, nagradzanie załatwia sprawę dość szybko. Są tez psy, które z automaty lubią klatki. Także wiele tutaj zależy od samego klatkowanego ;) Druga kwestia, na poczatku suka miała drzwi otwarte non stop. Mogła sobie swobodnie wejść, wyjść. Samodzielnie decydowała czy i ile zostanie w klatce, nie ingerowaliśmy w to. To miałbyć etap "zapoznania" (u nas 2 dni) Potem wprowadziliśmy wchodzenie na komendę. Suka najpierw właziła jedną łapa, potem dwie, potem zapakowała się cała. I Tu tez każdy krok w kierunku wejścia-nagroda. Jak załapała, że mi chodzi o całkowite wejście do kenelu-wyjscie poszło już z górki. Także była komenda "kenel"-w efekcie suka w klatce. Potem było "siad", potem "waruj", potem "zostań". Wszystko jeszcze przy otwartych drzwiach. Jak suka mi została bez większego problemu zamknęłam drzwi. I tu zaczęła się panika, jęczenie, skowyty, piski. Przetrzymałam ją do momentu kiedy się nie uspokoiła, otworzyłam drzwi, ale nie pozwoliłam jej wylecieć, tylko dałam komendę siad-waruj i dopiero wtedy "Wyjdź" I tak kilka razy, coraz dłużej i dłużej te drzwi były zamknięte. W między czasie lazilismy po pokoju, krecilismy się po domu, wychodzilismy z pokoju. Ogólnie jak już suka załapała, ze jojczeniem nic nie ugra, to się interesowała tym co w klatce ma, czyli jakiś gryzak/ żwacz. I w efekcie coraz dłużej i dłużej ją zostawialiśmy zamknięta w tej klatce i jakoś poszło ;) U nas etapem prawdziwego sprawdzianu było wyjscie z domu, ale tak jak wspomniałam, suczydło było problematyczne pod kilkoma innymi względami ;) NA pewno nie jest to jedyny idealny sposób, i na pewno można to załatwić szybciej/sprawniej, ale u nas taki schemat sprawdził się idealnie. Suka swoją klatkę lubi, i jeżeli nie wie co ma ze sobą zrobić, to idzie właśnie do kenelu ;)[/QUOTE] U nas klatka stoi od poniedziałku, mała chętnie wchodziła już pierwszego dnia, nie bała się, nie miała oporów żeby wejść. Ja zanim pojawił się kennel poświęciłam ikeiowy stolik lack, przykryłam kocem, który teraz nakrywa klatkę, a za posłanie służyła poduszka z uszytą przez mnie ;) milutką poszewką, która teraz jest w klatce. Zanim kupiliśmy odpowiednią klatkę to trenowaliśmy (u nas komenda "na miejsce" i odwołująca "wyjdź"). Mała chętnie wchodziła pod stolik, chodź było ciasno, czasem się tam kładła z własnej nieprzymuszonej woli, jednak nie spała tam na stałe, ponieważ stolik nie stał w pokoju w którym przebywamy najczęściej, a z jej lękiem separacyjnym nie ma opcji, żeby oddaliła się od nas. Jak już wspomniałam stoi kennel od poniedziałku, w miejscu stolika, i wszystko wygląda jak przy stoliku, mała wchodzi na komendę "na miejsce", potem komenda "siad" nagradzam i za wejście i za to że usiadła, potem przymykam drzwiczki od klatki, po czym nagradzam za to że zamknęłam, trzymam ją minutę lub dwie, czasem chwilę dłużej, przeważnie do momentu aż zauważę w niej zniecierpliwienie, ale jeszcze nie żadne piski. Otwieram drzwi, mała dalej siedzi, na szczęście nie wyskakuje jak z procy, nagradzam ją za to, a na koniec komenda zwalniająca "wyjdź" i tak w kółko... U nas poszło tak szybko ponieważ był stolik, który urządziłam jak klatkę, ten sam koc na klatce i ta sama poducha w środku, po tym jak klatka do nas dotarła to do wszystkiego doszło przymykanie drzwiczek. Oczywiście tak jak gdzieś czytałam na forum, karmię ją też w klatce i wszystkie bajery w klatce, żeby kojarzyła ją najlepiej jak można... Proszę o uwagi i o rady co robić dalej, jak przejść do następnego etapu? P.S. Nadia właśnie leży w klatce i podgryza pachnącą wędzoną kość ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='ajeczka']Moje całkiem duże psy (jeden pod chwilową opieką) wychodzą codziennie o tej samej godzinie na łąkę. Spotkały tam mamę z dzieckiem, małym, oswojonym z psami i końmi. Maluszek świetnie sobie z nim radził, choć ważą dużo więcej niż one. Z dużą stanowczością odsuwał pyski, które chciały go lizać. Nie piszczał, nie biegł w kierunku psów. Dziecko ideał.[/QUOTE] I o to chodzi, ale ma przy tym mądrą mamę. -
[quote name='Kirinna']najczęstszy błąd to wg mnie ze za szybko się przechodzi dalej np pies już ładnie zostaje gdy człowiek jest przed, no to człowiek chce urozmaicić to idzie za psa, a pies się odwraca bo człowiek gdzieś idzie, małymi kroczkami trzeba wszystko robić jeśli jest problem z zostawaniem[/QUOTE] Dzięki za uwagę, postaram się być bardziej cierpliwa. :) [quote name='Kirinna']a jak twoja ma psie ADHd to pewnie woli ćwiczenia w ruchu;) wiec masz trudniej(przynajmniej u mnie tak było, ze mój chciał wszystko robić naraz, wiec ósemki miedzy nogami, obroty itd łapał szybciej niż te komedny gdzie musiał w spokoju posiedzieć)[/QUOTE] No ma, ma... ;) Tak jak napisałaś, wszystko w ruchu wychodzi super, gorzej na spokojnie ;)
-
[quote name='Kirinna']każ jej usiąść, stań przed nią, wyciągnij ręke do przodu jakbyś robiła znak stop, zatrzymaj ją, wytrzymała sekunde-nagroda, później kroczek malutki w prawo-nagroda, w lewo-nagroda, do tyłu nagroda i koniec jak nie zrobi -nie zostanie nie dawaj jej nagrody[/QUOTE] Dzięki, prościej nie mogłaś już wytłumaczyć ;) Liczę również na wszelkie uwagi jak nie popełniać błędów :)
-
To moje małe spudlone to takie adhd, że przeraża mnie uczenie jej tej komendy. Z siadem nie ma problemu, staram się nie nagradzać już siadu za każdym razem np. przed założeniem szelek (w tym wypadku to wyjście chyba stanowi nagrodę). Zdarza jej się wysiedzieć jak odejdę na chwilę, na krok, ale mam wrażenie, że to się dzieje losowo, tak jakbym niejasno uczyła jej tej komendy, mam wrażenie, że gdzieś popełniam błąd...
-
Byłabym wdzięczna gdyby ktoś od początku po końca opisał jak wprowadzić klatkę i na jakim etapie wprowadzić crate games? Jak ma wyglądać każdy etap itd. Liczę na długie wywody i obszerne rady ;) Od wczoraj mamy klatkę, a ja nie chcę popełnić błędu, naprawdę zależy mi na poprawnym wprowadzeniu, no po pierwsze moja mała ma lęk separacyjny a po drugie sporo podróżujemy...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='free']Witam.ogłaszałam na palkatach psa za schroniska,chciałam by znalazł domek.Taki bulterier,ale 2 razy większy.Dzwoni młodzieniec i pyta o pieska,że chciałby dziewczynie na ur.prezent sprawic,ja na to,że to pies wymagajacy szkolenia i rygoru jak tez b,silnej reki.On na to;ja już miałem takie psiaki te no jak one się nz,te leśne...jelenie czy sarenki......:lol:minął rok od tamtego incydentu,a ja wiecznie mam ubaw ;)[/QUOTE] A co ma bullterierowaty ma do sarenki albo jelenia :D Jakie miało być powiązanie...? :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Ale[B] xxxkiniaxxx[/B] pisze o psie swojej babci tutaj... Przecież nie wychowa czyjegoś psa, [B]pewnie tylko z babcią by miała na pieńku ;) Każdy doskonale wie, jak wychować swojego psa - ludzie najczęściej się kłócą o dzieci i o psy, wszyscy się przecież znają na nich najlepiej :diabloti:[/B] [/QUOTE] Nie pozwoliłabym sobie na to gdybym miała na to wpływ, ale niestety babcia wie lepiej... Dręczy mnie to czasem, bo próbuje rad babci jakiś udzielić. Ona jest z tych co to piesek jest malutki, wrażliwy, daje małej na głowę wejść, a tym bardziej mnie to boli bo mała była prezentem ode mnie, czem tego żałuję. Teraz chihuahua która według weta i hodowcy powinien ważyć ok. 2,5kg waży teraz 4,5kg :( Jest mega inteligentna, nie obawiam się stwierdzić, że bystrzejsza niż moja sucz, a tak zmarnowana. Zero ruchu, bo przecież babcia chodziła nie będzie, czasem ja ją biorę na spacery, ale babcia patrzy na to krzywo, bo wg niej moja mała (podróba pudla miniatury, 8 miesięcy więc "żywe srebro") mogłaby w zabawie ją zgnieść, albo potrącić, więc chodź chcę brać ją na spacer, babcia nie zawsze się godzi... :( W jeszcze gorszej sytuacji jest druga babci suka, mieszaniec huskiego, jeden spacer w tygodniu to o wiele za mało. Chciałabym, ale co ja mogę... Czasem odpuszczam nawet dyskusje, pomoc czy samo udzielanie prostych rad, bo co ja małolata mogę wiedzieć o psach... Przecież ja się nad swoim pastwię, każę spać na swoim miejscu, nie karmię spod stołu i uczę tych strasznych niepotrzebnych sztuczek, nie powiedziałam babci o najgorszym- od wczoraj moja mała ma kennel klatkę, zabije mnie wzrokiem jak się dowie. :D [B]evel, [/B]wybaczam :) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
xxxkiniaxxx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kropi124'] No wiesz takie maleństwo... Ciekawe jak by zareagowała osoba podchodząca do takiego malutkiego pieska żeby pogłaskać a tu cap za rękę. hhaha :) Mina by była. Że niby nie możliwe że ugryzie :evil_lol: [/QUOTE] Póki co wszyscy się tylko nabijają z jej bojowości ;) Właściwie to nikt nie podchodzi nawet do niej bo ujada jak szalona jak tylko wychodzi z domu ;) -
Proszę o radę :)