Moim zdaniem też to nie jest ok. W jednym z przypadków ludzie chcieli sklonować labradora i sklonowali. Mówili że ich Lancelot zawsze krzyżował łapy i mówią, że klon robi to samo, potem przenieśli kamerę na klona i on leżał normalnie a jego właściciele sami skrzyżowali ręce i 'no dalej, Lancelot, dalej'. A w innym przypadku kobieta wezwała medium by porozmawiała z jej psem. Ja bym się na coś takiego nie zdecydowała, bo i tak pewnie nie byłby to identyczny pies jak ten, który już nie żyje.