nugatowa vel. bystry
Members-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nugatowa vel. bystry
-
dzisiaj przykre wiesci niestety... dzis Bystra dała popis swoim umiejętnościom niszczycielskim :( Wyszłam z domu przed 9 na zajęcia (dziś same cwiczenia niestety, więc nie mogłam jej ze sobą zabrać), wróciłam ok 12.15 ... Była niewiele ponad 3 godziny sama. Bo i 2 pozostałe współlokatorki mają w tym czasie zajęcia. I Bystra niestety, mimo 50 minutowego spaceru porannego, mimo 2 nowym zostawionym misiom i swiężej surowej kości od schabu do gryzienia rozdarła mi wykładzine przy drzwiach do pokoju :( nie wiedziałam, że można aż tak zniszczyć kawałek dywanu :| Wcześniej również drapała w drzwi, koncertowała, szczekała, wyła, piszczala jak zostawała sama, zdarzało jej się wyciągać kawałek wykładziny spod progu. Ale własnie w ostatni weekend odwiedził mnie moj chlopak i przykleił ją klejem, żeby nie było już problemów z otwieraniem drzwi do pokoju, po każdym powrocie z zajęć. Ale widocznie nie przeszkodziło to Bystrej w zdemolowaniu jej w inny sposob :( Jest mi strasznie smutno i przykro. Bo nie mogę złego słowa na nią powiedzieć. Ostatnimi czasy zrobiła się juz naprawde miłym, cywilizowanym psem. Nawet na spacerach sama podchodzi do ludzi i ich niucha, do niektorych w prawdzie, no ale nie wszyscy muszą ładnie pachnieć ;) Nie daje sie jeszcze wszystkim dotykać, bo odskakuje badz robi uniki, ale fakt, ze samodzielnie podchodzi jest juz dużą rzeczą. Chce mi się troche płakać, bo nie spodziewałam się dziś zastać takiego numeru. Wiedziałam, że dziś bedzie dłużej sama, wiec specjalnie i poranny spacer był dłuższy i bogaty we wrażenie, i te nowe zabawki i kośc... :( Przywitała mnie oczywiscie merdaniem ogona i słodkim liźnieciem w policzek, ale ta wykładzina mnie lekko podłamała... Zaraz Wam wrzuce zdjęcia :(
-
Droga Pysiu, dotarłam do tego wątku wertując troche dogomanie. Nie wiedziałam o Lusi, przepraszam... Strasznie mi przykro. Takie szalone wesołe iskierki w zyciu są baardzo potrzebne. Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy jaki zbawienny wpływ na nasze zdrowie psychiczne ma ten wiecznie merdajacy ogon i usmiech nie znikający z psiej mordeczki. Dlatego ja tak strasznie potrzebowałam nowego ogona, choć na chwile, po stracie Nugata. Dziękuje za Bystrą :) Jej ogonek nauczył się już merdać na mój widok. Nie wiem czy kiedykolwiek nastąpi dzień gdy w pełni zaufa, ale każdego następnego dnia widać, że jest lepiej. Zrelaksowany, już lekko spiący psi pycholek śle buziaki prosto z Lublina :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZSTbnTaiLz0/USPYAgGfD3I/AAAAAAAAAXs/vV9OSNjSmMo/s640/DSC_0283.JPG[/IMG]
-
Niestety mamy również straty, mój but :D Jak wyszłam pewnego popołudnia, zostawiłam otwarte drzwi do mojego pokoju, bo jedna z wspollokatorem również została na mieszkaniu, i nie zauwazyla, ze Bystra ukradła naszego spacerowego buta. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-y3QizdsoMug/USPYEMjSzLI/AAAAAAAAAYk/FAgbQLL9p3c/s720/IMAG0327.jpg[/IMG] I niestety również po pierwszym z naszych wyjazdów do mojego rodzinnego domu, ucierpiały szelki. Nie ściagnełam ich jej na noc, i troszke je popodgryzała. Ale nadają się do użytku i nie są bardzo zniszczone. Na minus są też niestety nasi sąsiedzi, którzy od czasu do czasu wysłuchują koncertowania samotnej Bystrej. Mimo zostawionej kości i zabawek. Młoda dama po pełnej konsumpcji stwierdza, że nagle jest bardzo samotna i zaczyna wyć i szczekać na zmiane. Będziemy próbowały coś z tym zrobić. Zyczcie nam powodzenia, bo póki co to na razie nasz najwiekszy problem. No i pochwalimy sie dzis nowymi osiągnięciami Dziś Bystra była pierwszy raz na wykładzie, z bardzo poważnego przedmiotu jakim jest Fizjologia Zwierząt :) Pierwsze wrazenia, z bezpiecznego miejsca pod ławką [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wfFnNAerb_o/USPYISb2ICI/AAAAAAAAAZg/WTZKB_o7nug/s512/IMAG0354.jpg[/IMG] by po najnudniejszym półgodziny w jej zyciu, po prostu pojść spać :P [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--nBv67TFquQ/USPYI7p1GII/AAAAAAAAAZo/BrDJF-rKh9k/s512/IMAG0355.jpg[/IMG] Była dzisiejszym wydarzeniem na moim roku. Dużo osób zna jej historie i z zaciekawniem obserwowali jej zachowania. Bystra przez korytarz przeszła bardzo dzielnie, krocząc tuż obok mnie. Ale gdy tylko doszlyśmy pod sale wykładową, gdzie była ponad setka ludzi i wiele osób oczywiscie chcialo sie z nia przywitać i zacząło do niej mówić, Bystra schowała ogon pod siebie i zaczęła się rozglądać nerwowo. Na szczęscie podeszła zaraz do nas nasza współlokatorka, którą Bystra poznała i zaczęła merdać na jej widok ogonem, mimo że wciąż był podkulony. Potem było już o wiele lepiej, wszyscy usadzili sie w sali, zaległa cisza i Bystra zaczęła sie rozglądać, kto siedzi w rzędach obok. a gdy tylko zobaczyła, że nie jest jedynym psem w tym miejscu, stwierdziła, że widocznie nie jest to tak straszne pomieszczenie, i wkrótce po prostu się ułożyła i zasnęła :) zjadła nawet ciasteczko od koleżanki od tego drugiego psa :) i ostatnie już zdjęcia Bystrej dzisiejsze popołudniowe, gdy można było na spokojnie przemyśleć zgromadzoną rano wiedzę i zająć się po prostu misiem :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9Hr0UeJcNsc/USPYJrw-9WI/AAAAAAAAAZw/h8XxGR68vfQ/s720/IMAG0356.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-X93d333gioA/USPYKGlzUbI/AAAAAAAAAZ4/RNWwrtJSKv4/s640/IMAG0360.jpg[/IMG] Od jakiegoś czasu próbujemy coś zdziałać klikerem, ale niestety odgłos jest na razie zbyt przerażający. Damy znać jak bedą jakieś postępy :) Pozdrawiamy z zasypanego Lublina :)
-
Witamy witamy! po dluższej nieobecnosci, prosze wybaczyc, jak w koncu udalo mi sie pomyślnie zaliczyć wszystkie egzaminy uciekłyśmy na podkarpacie, do mojego rodzinnego domu. Bystra miała wtedy bardzo napiety grafik; rano jezdzila ze mną do pracy, podczas gdy ja pomagalam mamie, ona spedzala czas z moją babcią, popoludniami spacerowalysmy nad rzeką, byłam bardzo ciekawa czy bedzie sie bała chodzic przez kładke, ale po pierwszym razie juz wiedzialam, ze nastepny bedzie jeszcze lepszy, "dziwnie" się kładka chwiała na boki pod naszym ciężarem, wiec na poczatku Bystra szła bardzo ostrożnie, by za 3 razem próbować już biec przez nią ;) Pod koniec dnia jeżdziłyśmy do domu mojego chłopaka, gdzie Bystra miała koleżankę Dafi. Oj zostały chyba najlepszymi przyjaciołkami!! :) Bardzo sie polubiły, wylizywały sobie pyszczki po wspólnych posiłkach, ganiały i gryzły co sił w łapach a jak już sił brakło, to leżały obok siebie, i dalej się podgryzały ;) miło było popatrzeć na te ich gimnastyki :) Podczas ferii też próbowałysmy pierwszy raz same jeżdzić samochodem, bo z reguły ja siedziałam jako pasażer, trzymajać Bystre usadowioną miedzy moimi nogami. Doszłyśmy w tym przypadku do perfekcji. Bystra siada 'w nogach' pasażera [przypieta smyczą, bo probowała na początku wyskakiwać jak tylko otwierałam drzwi], ja za kierownicą i dawałyśmy rade :) Tak jezdziła ze mną. Nie mam niestety zdjęcia jak podróżujemy same :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FSQOU7gKXMI/USPYFB9EzPI/AAAAAAAAAYw/ws129x1vYsc/s720/IMAG0328.jpg[/IMG] a tutaj zdjecia z przyjaciółką Dafi, juz po gonitwach ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-lkKWUAj_mIU/USPYFgJRarI/AAAAAAAAAY4/nDSDhPPlHr0/s512/IMAG0329.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SAeosXCCiBQ/USPYF4tG-DI/AAAAAAAAAZA/UshHn0w_U_A/s512/IMAG0330.jpg[/IMG] Tutaj kilka zdjęć z popołudniowej sesji młodej damy :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-C2_Xpimf5-8/USPX9ktvt7I/AAAAAAAAAW8/iqo-C3bUo54/s512/DSC_0273.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Uw1mUWVYB6k/USPYCCh5KLI/AAAAAAAAAYE/fkTsNDZ0bpQ/s512/DSC_0288.JPG[/IMG] portrecik [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-a0RjhaXw9BU/USPYCsHq24I/AAAAAAAAAYM/lDs3siGjwOo/s640/DSC_0298.JPG[/IMG] ulubione miejsce do drzemek - moje poduszki ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RjZHWlUvGvI/USPYDdbxaYI/AAAAAAAAAYU/MZhj4mtTzL4/s640/DSC_0302.JPG[/IMG] i jeszcze 2 zdjecia z ferii z moją babcią, u której nocowałyśmy. Bystra wybrała oczywiscie najwygodniejsze miejsce na spędzenie nocy - łóżko babci :D Naprawde przespały tak całą noc :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-prh3NH9ut4Q/USPYGjR37OI/AAAAAAAAAZI/d7yshnfEZx0/s720/IMAG0331.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-G2W4OkNr2O8/USPYHHBH-yI/AAAAAAAAAZQ/9oRiJPaMypM/s720/IMAG0333.jpg[/IMG] Mamy również udokumentowaną pierwszą podróż szynobusem. Prawie 4 godzinna podróż z Lublina do Rzeszowa, z przesiadką. Ale doskonale widać, strach w oczach. Pierwszy raz zawsze jest straszny, dla niej. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Cau_RxipKy4/USPX-LiGKaI/AAAAAAAAAXE/yNpbTFH0l6I/s512/IMAG0282.jpg[/IMG] po jakims czasie zaczęło się niuchanie [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BJLn3cj7-cM/USPX-qL7kgI/AAAAAAAAAXM/r6uGQsl61cY/s720/IMAG0285.jpg[/IMG] wnikliwa obserwacja współpasażerów [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tTxxQZLoj3Y/USPX_L1Id5I/AAAAAAAAAXU/-gaj83PnuBs/s720/IMAG0286.jpg[/IMG] i w końcu próby snu, ale jednak rzeczywistość była zbyt przerażajaca, więc skończyło sie tylko na próbach [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-eO5qzyQ552c/USPX_itO3_I/AAAAAAAAAXc/eEk2frzVGko/s720/IMAG0288.jpg[/IMG] a tutaj zmarznięta od padającego śniegu Bystra czekająca na pociąg w poczekalni w Rzeszowie. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-o-okkVVvvNs/USPYAMiZhBI/AAAAAAAAAXk/oaiYpsGryiE/s512/IMAG0297.jpg[/IMG] Tutaj zdjecie już z naszej ostatniej, niedzielnej podróży gdy Bystra bezproblemu pozwoliła sobie po prostu uciąć drzemkę, bo wiedziała, że prędko nie opuścimy tego szynobusu [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CW58Y7rIqg8/USPYHsUi4yI/AAAAAAAAAZY/Tldy2SM_QTM/s720/IMAG0343.jpg[/IMG] Generalnie po tych kilku razach, po kilku próbach podróżowania pociągiem, Bystra naprawdę się ośmieliła. Jej pierwsze przejście przez dworzec na peron w Lublinie Bystra wykonała w pozycji 'przyczajony tygrys ukryty smok'. a w ostatnią niedziele, kulturalnie już dreptała przy mojej nodze. Wiadomo, jeśli pojawiają się jakieś nieoczekiwane odgłosy Bystra przykica, kuli się w sobie, badz ucieka pod ściane. Ale wystarczy odczekać minutę by się uspokoiła i przyzwyczaiła do tego 'czegos nowego' i możemy iść dalej. Każdy kolejny, następny raz, czy próba nowej rzeczy, jest o niebo lepsza od poprzedniej.
-
bedzie troszke zdjęć w końcu dziś w ramach niedzielnego porannego spacerku jechałysmy trolejbusem i bynajmniej Bystra nie była wniesiona na rękach, tylko weszła, troche jej pomogłam wciągając smyczą, ale jakiejś strasznej paniki nie było - ale wiadomo, bynajmniej sama z siebie tez by tam nie weszła :P mamy aż jedną fote z tego wydarzenia [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-yD8oXsIb-w0/UQT5rU1ieqI/AAAAAAAAAV8/7H1sFdL_X3E/s512/IMAG0252.jpg[/IMG] jechałysmy 2 razy, drugi raz był już mniej tragiczny. oczywiście Bystra wzbudza zainteresowanie wszystkich nietrzeźwych osób, wiec mamy nowych znajomych :D tutaj popołudniowa drzema [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-LwHybUCvOEc/UQT5tUj1JfI/AAAAAAAAAWE/Y1eZdEh4lsg/s512/IMAG0247.jpg[/IMG] czasem śpimy wszystkie trzy i oczywiście nawiecej miejsca zajmuje Balbina :D żebranie w kuchni [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ggdgxbYI6tM/UQT5x_3Ei8I/AAAAAAAAAWM/9l5tYSB4KOc/s512/IMAG0240.jpg[/IMG] zwierzęta z kosmosu mamy :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0lIjb0aKeGQ/UQT53sN0tNI/AAAAAAAAAWU/yPpvdmrNoWo/s512/IMAG0238.jpg[/IMG] a Kaśka się uczy a ja sobie mogę spać i wylegiwać się do woli :P [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SLGY3bJ2QWU/UQT6EIxjTZI/AAAAAAAAAWk/qrqXS5U454U/s512/IMAG0234.jpg[/IMG] Bystrulka Damulka coraz śmielej gania po mieszkaniu, oczywiście za Balbiną. Ich zabawy niestety nie nalezą do najdelikatniejszych. Bystra z reguły doskakuje do Balbiny przednimi łapkami, żeby ją wystraszyć, a zeby ta mniejsza zaczęła uciekać ;) później już jest akcja trącania sie po nosach łapkami ;) Na szczęscie odkryłyśmy, że fajnymi zabawkami do gryzienia jest pusta plastikowa butelka, a tego u nas pod dostatkiem, więc jak wychodzę nie muszę się aż tak strasznie obawiać ze cos zostanie pożarte. Aczkolwiek zauważyłam, że jak mnie nie ma, to Bystra się pakuje na moje łóżko w poszukiwaniu piżamy badz ostatnio była to poduszka, która mną pachniała. I po prostu Bystra sobie z nią spi. Chyba jednak mnie troche lubi. po 3 dniach mieszkania z nami, Bystra podczas mojej nieobecności ścignęła sobie sama szelki, więc teraz przed każdym spacerem musze je jej zakładać. Oczywiscie nie lubi tego, bo wtedy dotykam jej łapek, a łapki to rzecz święta i nietykalska! Wczoraj przed ostatnim nocnym spacerem próbowałam je jej ubrać, ale tak podkuliła łapki pod siebie, że nie dałabym rady tego zrobić delikatnie. Więc po prostu odpuscilam. Żebyście widziały jakie zrobiła oczy, jak sie od niej odwróciłam i odniosłam szelki na swoje miejsce! Dziś rano za to ubieranie szelek przebiegło już w mniej podkulonej formie ;) w poniedziałek mam egzamin z biochemii, a po nim planuje wyjazd do domu na 2 dni, więc wiąże się to z podróżą pociągiem. Jeszcze nie wiem czy na pewno pojadę, ale jeśli wszystko będzie tak jak planuje, to czeka Bystrą w poniedziałek 3,5 godziny przejazd pociągiem ;) a dokładniej szynobusem. Damy znać jak było!
-
Dziś nie bedzie zdjęć tylko jeden filmik, pokazujący jak sie nasze dziewczyny rozbrykały. Z postępów mozemy sie pochwalic, ze teraz juz Bystra za kazdym razem jak ide ubierać kurtke i buty, sama wychodzi z pokoju, ostrożnie, bo ostrożnie, ale nie może sobie pozwolić, żebym wyszła bez niej ;) A i na spacerach zdarza nam sie biec, ale jak nie ma za dużo ludzi wkoło wiadomo :D Dalej wyje w samotności...[video=youtube;Mpl7UqFtxfY]http://www.youtube.com/watch?v=Mpl7UqFtxfY[/video] Miłego dnia wszystkim! :)
-
fotki po porannym spacerze: jedna dama informatyk [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fpR2EciVk6M/UP6tCZR7JvI/AAAAAAAAAVM/VJXbJZUVmxY/s512/DSC_0252.JPG[/IMG] druga - dama pierwsze wejscie na łóżko, bo dupka zmarzła na mrozie [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3dyyI2WIo9M/UP6t-Tj7cUI/AAAAAAAAAVs/h5XZXnEH2Mg/s720/DSC_0254.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Mo7aikhQTx8/UP6tLSan9tI/AAAAAAAAAVU/8RJScaCWxt8/s720/DSC_0247.JPG[/IMG] a tutaj zdjecie z niedzieli, jak byłyśmy na kładce nad wylotówką z Lublina [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hons9oPpX30/UP6tOQ_BnVI/AAAAAAAAAVc/9jkekbFgq68/s512/IMAG0229.jpg[/IMG] a spacery z Bystrą wyglądają tak, że robimy pare kroków i za chwile ona kica na jakieś wzniesie, siada w śniegu i obserwuje, i tak generalnie albo co kilka metrów, albo co kilkanaście [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bXSw7ECQ7Qw/UP6tQOkPsVI/AAAAAAAAAVk/f7zjHZYJPSY/s512/IMAG0233.jpg[/IMG] pierwsze spotkania z Balbiną, to jedyne stworzenie w naszym mieszkaniu, na którego widok zdarzyło sie wczoraj pierwszy raz Bystrej zamachać ogonem ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-sH9H2gyhd-w/UP6s6DAN_wI/AAAAAAAAAUs/jq8lIEBGrXQ/s512/DSC_0233.JPG[/IMG] a wieczorami tak słodko śpie [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-btrG7r-TB74/UP6s-fSMLFI/AAAAAAAAAU8/4x8zSmA0aHU/s720/DSC_0241.JPG[/IMG] dziś miałyśmy mały sukces, wróciłam z zajęć, zapiełam Bystrej smycz, w miedzy czasie poszłam pozmywać naczynia, a jak skonczyłam, to wyszłam na korytarz ubierac kurtke i buty. I Bystra jak nigdy sama do mnie podeszła, ostroznie wiadomo, bo wiedziała, że idziemy na spacer i spokojnie pozwoliła sie wyprowadzić. OCzywiście stałam cały czass do niej tyłem, tylko obserwowałam jak sie zbliza do mnie powoli w lustrze. Generalnie gdy tylko nastepuje próba ośmielenia i zrobienia czegoś na własną reke w jej wykonaniu, nie wolno wtedy na nia patrzeć, a juz na pewno łapać kontaktu wzrokowego bo momentalnie sie chowa. W poniedziałek jak wyszłam na zajęcia i pierwszy raz została sama w moim pokoju to wyła. Obstawiam, ze na pewno z samotności, a nie z tęsknoty, bo póki co aż tak wielką miłością do mnie nie pała ;) a jak kłade się spać, Bystra odczekuje parę minut i zaczyna sie wtedy jej nocna aktywacja. zwiedzanie pokoju, kuchni i korytarza. Wszyscy wiedzą, że Bystra wystartowała, bo ona charakterystycznie tupie jak chodzi, jakby była wielkim ciężkim psem :) Mnie teraz dopadło miliony zaliczeń to i wiadomośc niestety krótsza, ale postaram sie to jak najszybciej nad robic. Co jeszcze... Bystra nie lubi za bardzo poubieranych ludzi, a najbardziej nie ufa starszym paniom w wielkich grubych płaszczach i futrzanych czapach. Samochody są w porządku, autobusy takie troszke nie za bardzo, ale póki co obserwujemy je z daleka. No i nie da sie ukryc, ze od przyjazdu jest smutna. Nic ja nie cieszy, tylko leży i obserwuje. Tyle co ostatnio zamerdała na widok Balbiny, a i dziś w moim towarzystwie odważyła sie pogryżć misia, bo tak to tez ich rozwalanie następowało w nocy. Pysiu, co sie dzieje Lusi?
-
wczorajsza noc... przed drugą położyłam sie na łóżku i obserwowałam ją. niestety należe do ludzi, którzy muszą sie jednak pare razy pokokosić przed snem, wiec praktycznie caly czas czułam jej wzrok na sobie. o 2 obudziło mnie chlipanie wody. po jakims czasie znow, zaczeła zwiedzac pokoj, poodnajdywala zaginiona karme, ktora wypadla mi gdzies na podloge podczas wieczornego karmienia. a o 3 znów obudziło mnie jej ciche popiskiwanie... tęskniące... raz nawet zawyła żałośnie, ale powiedział 'nie' i momentalnie sie uspokoiła i zasnęła. dzisiejsze poranne wyjscie na spacer nie bylo najprzyjemniejsza sytuacja, sam fakt ze zblizam sie do Bystry ze smyczą w ręku nie jest już przyjemnie przez nia odbierany. siada w kąt i sie nie rusza. nastepnie musimy zejsc przez klatke z 1 pietra, tez rano bynajmniej nie byla najszczesliwsza ze musi to zrobic. zapierała się jak mogła. ale jak tylko pojawila sie na zewnatrz, pare kroczkow po sniegu i od razu qpa :) pochodzilysmy ok 20 min, zimno jej bylo. Swiat nie byl taki przerazajacy. Jak jej sie cos po prostu nie podobalo to przysiadywała i sie temu przyglądała. Ani razu sie nie wycofała, no chyba ze to ja szłam w jej strone ;) widziałyśmy traktor, kilkanasie samochodow, 2 koty i ok 5 psów, ludzie nie sa przerazajacy, ale zdecydowanie woli zachowac dystans. Jedna miła pani pozwoliła sobie dzis rano pogłaskać Bystre. Bystra sie skuliła w sobie, ale dała się dotknąc bez problemu. Zagląda za wszystkimi spacerujacymi psami i śledzi ich zawsze wzrokiem. Nie chce niestety nic jeszcze jeść podczas wyjść. Ale w domu ładnie je karme, dzis tez odkryłysmy wspolne ulubione danie - naleśniki :D Problemem jest wejscie i wyjscie na klatke schodową. Popołudniowy spacer zaczął się znów od zakładania tej potwornej smyczy, ale juz o wiele grzeczniej szła na niej i przez mieszkanie do drzwi i przez klatke i nastepnie po podwórku. Po prostu taka potulna Bystra. Poza tym ona doskonale wie, ze jak tylko pojawiamy się na dworze trzeba zrobić qpe i już. Ani razu jeszcze nie załatwiła sie w mieszkaniu. Po powrocie pomyliły się jej pokoje i zamiast do mojego weszła do kolezanki. Usiadła na środku zdziwiona i oglądała wszystko naokoło. Siadła nastepnie w kącie i już pozwoliłam jej w nim zostac. 1,5 godziny siedziała u Beaty, troszke spiąc, troszke obserwując, troszke zwiedzając rózne kąty. Potem juz wziełam ją do siebie na kolacje. Konsumowała ją w towarzystwie kota ;) Pięknie pachnie, uwielbia drapanie po uszach i pysiu. I tak delikatnie pije wode, ze naprawde jest dla mnie ogromnym kontrastem po moim roztrzepanym berneńczyku Nugacie ;) W nocy jak chodziła po pokoju to tak smiesznie tupała. Tu niby dama, delikatna kokietka, a tu takie tupanie :P Troszke zdjęć Tu pierwsze minuty w mieszkaniu - obserwacja przez Balbinę. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fjlVroAoS6o/UPnmEGoEMII/AAAAAAAAATY/K6AjKDymmOQ/s480/2.jpg[/IMG] W kuchni przekupstwo za szynkę, ale skusiła się oczywiscie tylko Balbina :P [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-nBC1WuqvQUA/UPnmEpVj78I/AAAAAAAAATg/TLheVrjOIqo/s480/3.jpg[/IMG] Bardzo sie bała, wiec nic oczywiscie nie tknęła, ale Balbina jak to na królową przystało musiała sprawdzić, czy przypadkiem Ten Nowy nie dostał czegoś lepszego [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_vNWQf686cE/UPnmFemt5-I/AAAAAAAAATo/S9H0PPCTtdg/s480/4.jpg[/IMG] narada nad miarką z karmą :cool3: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MPu9wxxcOak/UPnmFzZe30I/AAAAAAAAATs/0C96R5NeINQ/s480/5.jpg[/IMG] a to juz poranny spacer, Bystra po prostu lubi co kilkanaście metrów po prostu usiąść i porozglądać się dookoła :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PDS5d22RuIc/UPsLlcBYByI/AAAAAAAAAT8/DwEAJ4MfMbY/s512/IMAG0219.jpg[/IMG] zimnooo [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--gYrbJIMJ4c/UPsLmJAI80I/AAAAAAAAAUE/0oVphxZ7a4c/s720/IMAG0220.jpg[/IMG] wieczorne drapanie za uszkiem [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-L7qetkoHIIg/UPsLnBuPMHI/AAAAAAAAAUM/Bk3DB3mUmDQ/s512/IMAG0224.jpg[/IMG] Jeszcze tylko ja musze się przestawić, że to nie jest bernenczyk, nie bedzie pil takich ilosci wody jak Nugat, nie bedzie tak samo szybko jak ja chodzic na spacerach, nie bedzie opsikiwać każdego krzaczka, i nie bedzie sie tak strasznie cieszyć na snieg i mróz jak Nugat. Ale powiem Wam, ze strasznie mi brakowało takich 4 łapek u boku... Sam zapach Bystry jest dla mnie jak narkotyk :loveu: Jutro postaram sie zrobic jakieś ladniejsze zdjęcia. Dobrej nocy wszystkim!
-
Dojechały do Lublina po 22. Oczywiscie Bystra nie miała zamiaru wychodzic z bezpiecznej klatki w samochodzie, ale pomogłyśmy jej. Lublin na pierwszy rzut oka wcale nie wydał sie jej taki piękny. Bała się, oczywiście, ale była bardzo ciekawa co to za miejsce. Tak samo nie spodobała jej sie wcale moja osoba, która wszędzie za nią łaziła, zaglądała, zachwycała się nią i trzymała ją jeszcze dodatkowo na tej okropnej smyczy, a wlasciwie smyczach. Wiec fik... i już Bystra pozbyła się obroży. Na szczęscie miala jeszcze szelki :) Pożegnałyśmy sie z Klaudią, bo pogoda niestety nie sprzyjała pogaduchom. My spróbowałyśmy troszke pospacerować w oczekiwaniu na kupe, ale nie pojawiła się. Więc czmychnęłyśmy do domu. Bystra weszła niechetnie na klatke, ale jak tylko poczuła ciepłą temperature tak przyjemnie tam panującą, ochodze zrobiła pare krokow. Usiadłam na pierwszym schodku. Bystra dziwnie się mi przyglądała, ale to pewnie dlatego, że i ja cały czas się na nią gapiłam, bo nie mogłam po prostu oderwać od niej wzroku. Jest taka piękna :) Podjełyśmy po paru minutach wspólną decyzje, że spróbujemy wejść jednak do mieszkania, na 1 pietro. Do pokonania były 3 kondygnacje schodów. Po pierwszej weszła sama, zaraz za mną. Na następne 2 już nie widziała potrzeby wchodzić - skoro jej było już ciepło ;) Wzięłam ją więc na ręce i wniosłam do mieszkania. Moja obawa ze zostane osikana, nie okazała się słuszna. Przy drzwiach przywitały nas moje 2 wspollokatorki " o matko jaka piękna! oj jak sie biedna boi! Bystra, Bystra! Bystrzacha nie bój sie kochana" ... itp. Bystra zrobiła wielkie oczy pt. 'czego te straszne baby ode mnie chcą' i skuliła się pod drzwiami wejściowymi. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OsK7Uwg5DNU/UPnmDStRZKI/AAAAAAAAATQ/iC1hy-yrCT8/s480/1.jpg[/IMG] Proszę zwrocic uwage na kota czającego sie w lewym dolnym rogu - to królowa Balbina, wiek 6 miesięcy. Królowa z racji tego ze to kot ktory doskonale wie czego oczekiwać od zycia... Reszta jutro bo zasypiamy juz obydwie! Zjadła mi dziewczyna z ręki dawke karmy i to uznaje za najwiekszy nasz dzisiejszy sukces! DOBRANOC! :)