Witamy ,witamy,co tam cioteczki i wujkowie słychać,u mnie życie płynie w ciszy i spokoju,miesiące lecą ,za 3 miesiące juz będzie rok jak jestem w nowym domku,nareszcie ustały upały to można oddychać świeżym powietrzem,w tym miesiącu czeka mnie szczepionka:(,ogólnie czuję się dobrze,chodzę na grzyby,czasami już nie mam siły jak mnie pańci ciąga po tych krzakach,ufff....ale trzeba kości rozprostować,w kwestii jedzenia to nic się nie zmieniło kocham jeść i tak już zosatnie na zawsze:)czekam na gruszki ,które lada chwila dojrzeją,to będzie dodatkowo co jeść na przekąskę,pańci robi mi kolejną budę z nadzieją,że będę w niej spał,ale ja to cienko widzę,mam już dwie budy he he ,najlepiej się śpi pod drzwiami na tarasie,gdzie wszystko mam pod kontrolą,a poduszeczki z leżakó stały się moim posłankiem he he ,w kwestii słuchania to słucham Pana ,pańci tak nie do końca,ale ona taka miękka jest,że da się ją urobić w każdej sytuacji:)pozdrawiam serdecznie i zawsze pamiętam jak daliście mi szansę i dzięki Wam żyję.Dziękuję