Prawda lezy po obu stronach....
Trzeba zachować ostrożność, trzeba jakoś zabezpieczać bezpieczeństwo bezbronnego zwierza ale fakt, faktem niektóre dogo-ciotki wpadają w histerię zniechęcając ludzi do adopcji... Sama zrezygnowałam kilka lat temu z adopcji psa za posrednictwem dogo po przeczytaniu na wątku, że "porządek w szafie stanowi dowód na to, że dom bedzie ok"... Czy coś w tym stylu - po pierwsze nie wyobrażam sobie żeby ktoś grzebał w mojej szafie, po drugie często psychopaci są wręcz pedantami...
Tak czy siak nie udałam sie do pseudo tylko przygarnęłam psa szukajacego domu z ogłoszenia... Do tej pory mam kontakt z poprzednią opiekunką - i to jest bardzo mila znajomość bez nalotów ciotek z dogo...
Kij ma dwa końca, ale tak jak większość tu już wspominała wiele zalezy po prostu od kultury ososbistej... Można zadać mnóstwo pytań, ale wszytsko zalezy od tego jak się to zrobi....
Nie czarujmy się - nie wszyscy tu zgromadzeni są bardzo kulturalni, delikatni i dobrze wychowani... Części osob "dobro psa" tak zasłania całą resztę, że potrafią bez ceregieli wszytskie dzieci nazwać bachorami, zagladać innym do portfela czy do szafy...
I nie dziwię się, że bardziej delikatnych i lepiej wychowanych to odrzuca na kilometr...
I ulv - nie bierz tego do siebie - bo akurat Ty nie masz sobie nic do zarzucenia - rozumiem jednak rozczarowanie wieloma watkami z PWP.