Jump to content
Dogomania

marta1624

Members
  • Posts

    11561
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by marta1624

  1. Oj zuzaw, niestety u mnie to samo :( Nikt nie panuje nad swoim psem, dużego "nie utrzymują", mały "nic nie zrobi". Całe szczęście że mam moje pola, odludne całkowicie... No, jedna koleżanka chodzi ale z jej psiakami to moja się lubi :)
  2. Super wieści :)
  3. Hej :) Już raz utopiłam :p Ale ożył :D
  4. W końcu dogomania, więc o dzieciach :D
  5. Wiem :D Ale nie moja wina że wy wtedy na dogo wchodzicie co ja do kąpieli :p
  6. Nie dziwię ci się, chyba najgorsza zmiana :(
  7. A ja wreszcie z wanny wyjdę :D
  8. Alergia też, ale oprócz katar ;) Do alergii to już się przyzwyczaiłam :)
  9. Aga no u mnie aż tak dużo sytuacji złych to nie było jak ostatnio- chyba przez to że Kaja się względnie do onków odczuliła... Teraz musimy wypracować niektóre rzeczy od nowa (zwłaszcza że dzisiaj onek, a wczoraj jak szłam to ją mały kundelek w nos chapnął, ale na szczęście tylko delikatną szramę ma). Na pewno zaczęła z większej odległości szczękać na duże psy- tu wiem że muszę zacząć ją odczulać na nowo, żeby szczekała z naprawdę bliska a nie z kilkudziesięciu metrów :/ Całe szczęście że ona tylko szczeka i warczy- zębów nie używa do zjedzenia piesków ;) Zauważyłam że się ciepło zrobiło i widzę psy, których w ogóle nie widywałam przez "zimny" sezon...
  10. Prawie bo nadal kicham :p Alejuż lepiej jak było :D
  11. Aaaa fotki :D Ja chcę znowu :D
  12. Wtedy byłam w takim szoku że miałam w głowie pustkę... Ale jutro jak będę tam szła na spacer i on będzie to z nim pogadam, bo to nie fair że pies płaci za głupotę właściciela :/
  13. A bo to nowa odmiana, golden dalmatyńczykowaty :D No i rowerowanie źle się zakończyło... Przejeżdżam koło rzędu domów, tam w każdym jest pies. Widzę że facet parkuje na podjeździe, ale ok, pewnie psa zamknął. Jade z Luckiem na smyczy, Kajka luzem, i dawaj do przodu. A tu się okazuje że owczar jednak nie zamknięty... Leci do nas z zębami na wierzchu, i do Lucka. To ja go zastawiam rowerem, Kajka z tyłu, ale operowanie rowerem i psem na smyczy plus drugi luzem jednak jest kłopotliwe... Owczar (jak się okazało suka) dopadł do Lucka, na szczęście zębów od razu nie użył więc go rowerem odepchnéłam, dla Kajki to już było za dużo, wkurzyła się na maxa. Doleciała do poczwarki, dogniotła ją do ziemi ze strasznym warkotem, i odeszła do mnie. Poczwarka zwątpiła, odleciała za bramę, i wtedy wreszcie pojawił się właściciel. Ale ani me,ani be, nawet pocałuj się w d*pę nie powiedział, tylko zamknął bramę i do psa- "więcej tak nie rób". A ja ciśnienie 200 na 100, i podarte dresy (zaczepiłam o rower, pies mnie nie ugryzł bo bym inaczej pogadała z facetem ;)). Jeden plus- poczwar nie był do końca agresywny, raczej pokazówka. Jakby był agresywny to by zmiótł małego w pył, w pierwszej minucie, i oddał Kajce a nie uciekł. Ale wolałabym, żeby jednak psa zamykali na przyszłość.
  14. U mnie też, komary i kleszcze :(
  15. Nie mam konta- nie mam problemu :D
  16. Widzę, zupełnie inny kolor ;)
  17. Aaaa ciule <3
  18. Hmm ale zawsze masz balkon :) Dzięki :) No u mnie wiosna, coraz cieplej :) Chociaż dzisiaj pokrapuje ;) Ten golden raczej nie spaślak na szczęście ;) To kumpela mojej Kajki, najlepsza, od szczeniaka (są w jednym wieku praktycznie, Kajka 2 miesiące starsza :))
  19. Hej :) Aga no mnie tak to nie przeszkadzają, ale moja się ich boi ;) No ale zalew dla wszystkich, nie mam pretensji ;) Sylwia możesz iść sama :) Lunka nie będzie miała ci go za złe :)
  20. A u mnie tylko kropi co jakiś czas na szczęście ;) Dlatego idę zaraz na rower :D
  21. Angina ładnie wyglądasz :D Hejka :)
×
×
  • Create New...