Jump to content
Dogomania

jo ka

Members
  • Posts

    1505
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jo ka

  1. [quote name='sylwija'] ..ja zbieram fanty, choć dzisiaj czuję się tak zmęczona - za dużo chyba też mam wrażeń.. bo Livka obiecała, że zrobi bazarek rzeczowy, jakby ktoś mógł coś dorzucić, to też prosimy :)[/QUOTE] witajcie, ja mam uzbieranych nieco różnych różności, pozostało też troszkę fantów po poprzednim bazarku, jak coś - proszę o kontakt czy podesłać fanty i komu / lub też czy stworzyć z kimś razem bazarek i go poprowadzić wspólnie
  2. ciociu [B]Pinczerko [/B]- podeślij mi namiary na siebie to zrobię przelew z małego bazzarku dla Tinuchny :D
  3. [quote name='jotpeg']..co z tego że pyszczek siwy, jak energia i chęć życia wielka! :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] dokładnie! nic dodać, nic ująć :loveu:
  4. dzień dobry Romeczku ! witam i o zdrowie pytam ? :wink:
  5. tam suuper wyglądał, taki uhahany leżał w śniegu na jednym ze zdjęć, od tego się wszystko u mnie zaczęło.. ta 'wirtualna miłość' do niego ;)
  6. spotkaliśmy go dzisiaj na porannym spacerku w naszych okolicach, znowu latał tu i tam,, Franiek się z nim przywitał po przyjacielsku, ale ten po chwili odszedł, wołałam go ale nie chciał już podejść więcej,, uciekał :( myślę, że "wiosna" w eterze i gonienie się jest w tej chwili dla niego najważniejsze niż suchy kąt i dobre jedzonko :( aż żal ściska, bo taki on zmokły był i brudny, umorusany cały, sierść taka przylepiona (śnieg stopniał błyskawicznie i wszędzie bajora po drodze!) i wyglądał, jak przysłowiowa zmokła kura :( ehh
  7. pieniążki (reszta z zebranych, 185 zł) przed-północowo zostały przelane, myślę że do południa powinny być już na koncie fundacji, 3mam kciuki za Buńkę! niech zazna malutka spokoju i dobrego serduszka, niech grzeje kości na ciepłym kocyku a micha niech zawsze będzie pełna aż do końca swoich dni.. . :loveu:
  8. Franio już w porządku, łapka okk, dostał jeszcze dodatkowo coś przeciwzapalnego i przed weekendem kończy "kurację" medykamentu w wodzie do picia ;) Chłopak ma ochotę na szaleństwa śnieżne i bieganie po polach, ale mu na razie nie pozwalamy- póki co- żeby nie przeholował tej łapki, więc jest na lince, najważniejsze, że jest dobrze :)
  9. jakiś pomysł ? może bazarek jakiś, np. [COLOR=#800000][B]walnientynkowy[/B][/COLOR] :iloveyou:...?
  10. Moi drodzy 140 zł posłałam cioteczce Dominice= [B]JaMnIŚ_Jogi[/B] za zwrot kosztów transportu Sonika + usługi wet. Z cioteczką Basią= [B]ewu[/B] już uzgodnione, w ramach opieki za Oziego- przekazuje resztę pieniążków na babunię Bunię :loveu: ale to dopiero gdy cioteczka się podliczy ;)
  11. tak, zna naszego Frańka od początku do niej chodzimy, niestety dziś gabinet był nieczynny a ONek nie powrócił :-( byliśmy się przejść w stronę z której do nas trafił, tam od działek i ul. Starej Osady/ Górnej ale niestety... mam tylko nadzieję, że znalazł schronienie.. dobrze że idzie ocieplenie i mróz nieco zelżał.. mimo wszystko -:-(
  12. Z gorszych wiadomości : wilczurek odkąd został wypuszczony przez moja mamusię z rana- dotąd nie wrócił... chciał wyjść (nie dziwię mu się! sikuuu) jak na razie go nie ma :( a nie mieliśmy żadnej takiej obroży żeby na niego pasowała aby spróbować go wyprowadzać na smyczy.. myślałam że pójdzie z nami dopiero rano na spacer, ale on wybrał inaczej.. oby powrócił do nas na wieczór! druga sprawa: Franio jest po wizycie u weta, ma lekki stan podgorączkowy (coś ok 39 st.) dostał antybiotyk i lek przeciwbólowy gdyż.. od rana znowu kuleje na lewą łapkę i źle mu się chodziło, prawie nie stawał na nią :( do poniedziałku ma leki i znowu przegląd, wet stwierdził, że to najprawdopodobniej jakaś infekcja po tym spotkaniu z tamtą suką, bo mimo, że śladów widocznych wgryzienia nie ma, to te malutkie zadziory są najgorsze; teraz sobie Franio grzecznie leżakuje (w kuchni) i pogaduje do nas od czasu do czasu
  13. ONek w stos. do Frania = niemalże wpatrzony jak w obrazek, jak w starszego brata (aczkolwiek miałam z raz wrażenie, że wilczur próbował się hmm dobierać/zachodzić go od tyłu.. wiecie co mam na myśli.. ale 100% nie jestem pewna) stąd Franio = toleruje go, ale jakiejś szczególnej więzi nie zauważyłam, czasem nawet na niego burczy z zębami, jeśli zbyt blisko podchodzi, w końcu Franiek jest o nas baardzo zazdrosny! Ciągle się zastanawiam- czy 'właściciel' porzucił go/ zostawił/ wypuścił a ten poleciał w tango za dziewczynkami (?) teoretycznie wilczurek nie wygląda staro, choć ma siwawą bródkę, ale może to po tych wszystkich przejściach ? i ma też troszkę jakby zamglone oczy, tzn nie są całkiem wyraziste, ale może się mylę (?)
  14. [quote name='psolubna'] Potrzebujecie karmy czy czegoś? Jak coś wyślij mi smsem albo zadzwoń, postaram się pomóc w tej kwestii ;)[/QUOTE] dzięki, Gosiu ! na razie dajemy radę, jak nam zabraknie do chleba to damy znać ;) póki co-chłopak jest absolutnie wszystkożerny i mało wybredny :p zresztą musimy się nawzajem oswoić, mam tylko nadzieję, że wróci do nas (gdy go wypuścimy na 'spacer')
  15. [B]Cioteczki[/B] kochane dajcie znać czy przelać jakąś kaskę za chłopaków, np. dziewczynom za zwrot paliwa przy transporcie , komu i ile, oki ? $$ nadal zbieram jakby co
  16. Panie i Panowie : udało się !!!! :multi: piesol jest z nami, tzn w tej chwili garażuje sobie ;) myślę że z jednej strony jest szczęśliwszy, na pewno odżył= pojadł nieco, ma sucho i cieplutko, tylko teraz zaczął nieco ujadać, chyba wolałby się ulotnić z pełnym brzuchem i pójść na jakiś spacerek ;) ale on na dziś zakończył zwiedzanie, jutro pójdzie z nami na poranny spacerek i zobaczymy, oby wrócił ! i jak coś to znowu dostanie paczkę chrupek i kiełbachę w ramach przekupstwa aby wlazł do garażu;) najważniejsze, że tej nocy jest bezpieczny
  17. też zaglądam i zapraszam- to już ostatni dzwonek :helo:!! ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238700-kosmetyki-i-przer%C3%B3%C5%BCne-wspania%C5%82o%C5%9Bci-na-tink%C4%99-do-26-01[/url]
  18. ojj my z chęcią :D gorzej z Franiem i moją mamą- raczej nie wyrażają zgody ;) Franiek- z racji że : a) to samiec b) w dodatku wilczurowaty (a tych no po prostu nie znosi! zresztą nie ma się co dziwić) c) że to okropny zazdrośnik i nie lubi się nami dzielić :p Będziemy próbować złapać go, żeby od nas nie uciekał i przetrzymać przez te mrozy ale głowy nie dam:roll: zresztą ten pies 'pojawia się i znika'- możliwe że gdzieś ma swój dołek i tam odchodzi na noc.. albo prawdziwy dom, z którego ucieka ...? Niestety też nie mam pojęcia z kim nasze miast(k)o ma podpisaną umowę, o ile ma (?) spróbuje zasięgnąć języków; [quote name='psolubna'] ..Sugeruję na czas wzięcia go na DT zaszczepić przynajmniej na wściekliznę aby nikt się nie przyczepił[/QUOTE] tak zrobimy (jeśli nam się powiedzie) to pierwsze co mi przyszło do głowy jeśli wilczurek miałby zostać u nas nawet na tymczas
  19. a Franciszek pomalutku, dzisiaj znacznie lepiej, prawie wcale nie kuleje na łapkę, a mimo wszystko idziemy do naszej pani wet. na "przegląd" , ma apetyt, pije normalnie wodę, z rana go nieco dotykałam tam po brzuszku ale już nie zapiszczał, więc uszy do góry :p
  20. hmmm chyba że najpierw - zgłosić SM że mój pies został zaatakowany i wtrącić że "ohh ten pies sąsiadów to chyba jakiś agresywny jest i czy możecie państwo to sprawdzić ?" (zobaczymy co p. wet na to, czy można zrobić obdukcję? tylko w sumie Franiucha nie ma żadnych mocno widocznych śladów na ciele , najbardziej to chyba na umyśle, jeśli chodzi o ta sukę i gdy ją widzi..) a później- ilekroć zobaczę że ta ^%&*&@!!! biega sobie koło mojego domu i dalej (często w towarzystwie takiego kundla co się przypałętał do nich -i z nimi mieszka! a oficjalnie to mają 1 psa, ) to wtedy za tel i anonimowo że biega jakiś pies luzem, bez właściciela ??
  21. [quote name='Ulka18'] Z sasiadem to lepiej w bialych rękawiczkach i zeby nie wiedzial kto. Ale SM powinno go ukarac mandatem, jesli zlapia go, ze jego suka biega bez opieki.[/QUOTE] z tym może być problem, bo oni ,SM muszą być wtedy na miejscu i najlepiej tego psa przyłapać na gorącym uczynku- tyle wyczytałam na wątkach o podobnej tematyce :/ a tutaj nie ogarniesz kiedy piesek sobie łaskawie hoop!- wyskoczy przez ogrodzenia i bd ganiał i kiedy też łaskawie powróci, myślę, że to to szczwana sucz, wie kiedy dzieciaki wracają ze szkoły i kiedy państwo do domu.. więc wie kiedy należy powrócić ze 'spacerku' :(
  22. To jest ich kolejny pies, (suka?) która zachowuje się w podobny sposób!! natarczywa, agresywna, ujadająca co chwila\! wcześniej mieli Tajge, która też potrafiła się wydostać z ich terenu, a teraz jest -ponoć- Bobma! no 'ha hah haa' imię niemalże idealnie dobrane do wybuchowego charakteru tej suki! Krzyczeć już nie będę (chyba! o ile mój trybik w głowie dobrze zaskoczy i się nie zestresuje/ nie sparaliżuje mnie sytuacja ) co najwyżej bd wzywała HELP o ile to przynosi jakikolwiek skutek, bo chyba ludzie są albo głusi, albo mają za bardzo podkręcone tv czy radio albo też- co najbardziej mnie przeraża- są głusi na jakiekolwiek działania, w tym wymagające pomocy :roll: -tyle z obserwacji Rodzinka jest 'za ale też i przeciwko nam' - temu że chcemy zacząć działać, bo owszem = "wiedzą że ten pies to wariat, ale z drugiej strony mówią żebyśmy uważali i po prostu tamtędy nie przechodzili, a dwa że oni nie chcą rozkopywać topora wojennego bo tutaj się im dobrze żyje z tymi sąsiadami którzy są!! a jak się raz rozniesie, to smród będzie się ciągnął i przez lata" no massakra !!!! :angryy: to co, w związku z jednym takim agresorem- z którym nikt niczego nie zrobi, ja mam wiecznie chodzić na około a najlepiej to w ogóle nie wychodzić ?? ! noo niee, ale jestem wnerw..... :angryy:
  23. Zdecydowaliśmy z TZem że najpierw weterynarz (tam też podpytam ją o sprawę Frania, co ona sądzi jak się rozprawić z sąsiadem, a dwa -pogadam w sprawie tego wilczura który nadal się kręci po naszej okolicy, dzisiaj znowu odbył z nami rundkę o poranku! Już sama nie wiem,, ojciec się o niego zaczął martwić, chce go nawet do garażu na noc przywołać żeby miał ciepło ale ten nie podchodzi, nie ufny, tylko koło mnie się kręci i Frania :roll: znów zjadł chrupki,,, Aaaaa i niestety- odpisała babeczka na meila że to nie jej :( Ojciec ma chyba słabość do wilczurów (naście lat temu mieliśmy przefajnego Dżekiego i stąd ta jego 'słabość'); już nawet się zastanawiał czy by go nie przysposobić mojej rodzince z domem i dużym terenem wokół , mieli już kilka psów, w tym 2 rottki , ale tak chyba nie można (?) Wg prawa należy zrobić wszystko, żeby odnaleźć prawowitych właścicieli czy oddać do schroniska. Ehh pogmatwane to aż wyć si e chce z tej bezsilności :placz:
×
×
  • Create New...