Czekam z niecierpliwością na wieści dotyczące losów Petunii. Tak mi żal tych staruszeczków. To schronisko jest tak różne od tego w Łodzi, z którego zabrałam Maksia.
Kurczę, chociąz te starowinki powyciągać. Szkoda, ze wolontariatu nie ma - to by bardzo pomoglo.
No nic, czekamy na to, czy Petunia skradnie serce tej pani.
ooo, prezenty urodzinowe - moje ulubione. Miałam takie dwa prezenciki właśnie, które się okazały być nietrafionymi. A nietrafiony prezencik można trzymać w piwnicy....
EDIT
Poleciała stówka.
A pisałam już, że ona tricolor jest? Wet mi powiedział, że to najbardziej chodliwe koty są. Ale ja już mam ustalone, że jej nie oddam.
I właśnie dlatego nie mogę być domem tymczasowym.
Po kociakach płakałam przez tydzień, jak je oddałam.
[quote name='Panna Marple']Nie kituj, proszę:lol:. Czekanie=piekło:mad:[/QUOTE]
No dobra, to poczekam do poniedziałku. Dziś jest dobry dzień. Dwa kompletnie nieadopcyjne psiaki znalazły swoje miejsce na ziemi...
[quote name='JaMnIŚ_Jogi']Właśnie skończyłam rozmowę tel i powoli dochodzę do siebie...
[B][SIZE=4][COLOR=#0000ff]CZEKAN MA DOM !!!![/COLOR][/SIZE][/B]! :multi:[/QUOTE]
Wieczór pełen emocji :)