[quote name='giselle4']...a moze pierwsza wlascicielka by jego zabrała?
schron to nie miejsce dla takiego psa
nic nie rozumiem
stara jestem[/QUOTE]
To wlasnie bylo tak, ze ta pierwotna wlascicielka ze swoim chlopakiem musieli wyjechac za granice i ten chlopak mial oddac psa powaznym, odpowiedzialnym ludziom, ktorzy obiecali ze sie nim zajma.. Lecz oni olali to i oddali psa pijakom. Pierwotna wlascicielka pisala do dziewczyny z TOZu ze to byl cudowny, naprawde grzeczny piesek, ktory nigdy nie wykazal agresji. Niestety pijacy, ktorzy z nim byli bardzo go podpuszczali i pies czasami agresywny jest :) :) :)