Ewelinaaa
Deleted-
Posts
2045 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewelinaaa
-
Mika z opolskiego schroniska już w nowym, cudownym DOMKU:))))
Ewelinaaa replied to dexterka's topic in Już w nowym domu
Ale ona świetna jest :D Oby znalazła szybciutko nowy dom ;) -
Mniek wychudzony pies czeka na wsparcie i nowy dom. Pomożecie?!
Ewelinaaa replied to Ewelinaaa's topic in Już w nowym domu
Tak tak, zgadza sie. Tez to wyczytałam. ; ( -
Wilczek, co ty musisz teraz znosić... Przecież , to dla mnie jest w ogóle nie pojęte jak po 2 czy 3 dniach można oddać psa, bo piszczy itp. Każda rodzina adoptując psa powinna wiedzieć, ze na zaaklimatyzowanie się takiego psa potrzeba nawet 2 tyg. jak nie więcej. Ja jestem domem tymczasowym, przyjmowałam różne psy, i te małe i te troszeczkę większe, i te z lękami, i te bez lęków. Pierwsze 4-5 dni nie wygladały nigdy kolorowo. Pies w nocy się kręcił, piszczał, nie potrafił znaleźć swojego miejsca, w ciagu dnia zdażało sie, ze pies chował się za drzwiami, pod krzesłami, bo nie chciał mieć, ze mą do czynienia. Psy nie myślą racjonalnie tak jak ludzie. One nie wiedzą co się dzieje, gdy nagle z miejsca pełnego psów i innych zwierząt nie wiadomo czemu muszą przenieść się do domu, gdzie jest nowe otoczenie, nowi ludzie, nowe zwierzeta, nowe zasady i muszą się do nich dostosować. Każdy pies jest inny niektóry przyzwyczaja się już pierwszego dnia, a niektóry potrzebuje znacznie wiecej czasu.I trzeba ten czas mu dać... Ja nie wiem dlaczego ludzie nie potrafią tego zrozumieć... Biedak, znów wróci do kojca...
-
O mój Boże, co z bokserką? Da się ją uratować? Pytam się o nią, bo sama miałam boksera i jestem z tą rasą bardzo związana, bo wiem, ze są wspaniałe, kochane, mądre , czułe, i rodzinne. Jak można zwierzęta do takiego stanu doprowadzić, a ten kot! Skandal.! A te zwierzęta niczemu ani nikomu nie zawiniły.Dlaczego spotkał ich taki los...??
-
[quote name='Kava']dziewczyneczki wspaniale tu z wami i psiami... wesolo, ciagle sie cos dobrego dzieje... jestescie zgrana grupka, zdecydowana i pelna energii i werwy... niedaleko od was jest przytulisko, ktore lezy mi bardzo na sercu... tam nie ma ani wolonariuszy ani regularnej pomocy ... jednososobowa obsluga przy czterdziestu psiakach... ale nie chce narzekac, bo i tam od czasu do czasu zagladaja ludzie... tylko ze za malo, za rzadko... chcialabym pomoc panu w adopcjach ale wateczek troche zaspany, cioteczki gdzies sie porozlatywaly... prosze was pomozcie mi ozywic watek.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/203336-Ostatni-przystanek-ps%C3%B3w-po-przej%C5%9Bciach-i-k%C5%82opoty-z-kas%C4%85[/url]... wniescie troszke waszego humoru i zywotnosci...[/QUOTE] Kochana nie martw się zaraz coś wymyślimy, żeby nie było nudno :)
-
Wcześniej wyczytałam,że chciałaś zabrać ją do siebie w ramach DT. Czy nadal o tym myślisz, czy to już w ogóle nie wchodzi w grę? Zdążyłam zauważyć, ze bardzo często spędzasz z nią czas. Często widzę cię z nią na spacerku, z resztą wczoraj minęłyśmy się przy schronisku, jak wychodziłaś z Koką(chyba), a ja wracałam z innym psiakiem :)
-
Może jakaś ciocia zechce pojechać do Holi i porobić jej nowe zdjecia? :) Ja póki co nie dam rady tam pojechać, ale jak tylko znajdę czas, wstąpie do Małych Braci ;)