Ja też myślałam, że DT jest darmowy, w szczególności, że Izi miała tam być tylko kilka dni (tzn. do czasu znalezienia transportu do
Bambino). Albo czegoś nie doczytałam, albo coś się zmieniło, bo przecież Państwo próbują także na własną rękę szukać domu stałego pobliżu.
No i ta nieszczęsna sterylka aborcyjna - tego przecież nikt nie planował.