Mshume dziś dała mi znać - chętnie przygarnę, ale mogę tylko jednego, dom stały. Pisałam na yorkach w potrzebie, że chcę dać dom yorkopodobnemu malcowi. Mam roczną sunię yorka. Patrzę na tych malców - i deklaruję: wezmę któregokolwiek. Choćby od zaraz. Chyba, że ktoś będzie mógł wziąć chłopaków razem - rozumiem, że to dla nich najlepsze rozwiązanie.
Obecni, tymczasowi opiekunowie najlepiej wiedzą, który z malców czułby się lepiej w towarzystwie pogodnej i chętnej do zabawy, wysterylizowanej psiej panienki.
Obaj są cudni. Przyjmę któregokolwiek.
m.