-
Posts
617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lusinda
-
Moni rany coraz lepiej... nie są już takie "żywe". Dzisiaj pochodziła po korytarzyku bo był straszny zamęt w schronisku tzn strasznie dużo ludzi, co chwilę coś ktoś chciał, więc podczas jak Monia chodziła - myśmy robiły coś innego. Niestety - Monia już została znowu sama. Klemens został uśpiony. Klemens: pies nie widzący, nie słyszący, mocno zapaskudzone płuca, tarczyca i coś tam jeszcze.... pies ogólnie się już męczył żyjąc. Niestety - nie zaznał swoich własnych czterech kątów :( swojego właściciela :( Trzeba Moni poszukać nowego kompana do komórki - niech nie siedzi sunia sama. Kogo proponujecie ?
-
wczoraj jeszcze siedziała sama. Podobno michaś daje jej popalić ale mi się tak nie wydaje - postaram się jutro kolejny raz zainterweniować żeby kogoś jej dodali. że teraz ma święty spokój - czy ja wiem czy lepiej? jak Monia jest wypuszczana na polko to razem z Michasiem i klemensem - nie na smycz tylko luzem biega. Jutro więcej relacji :)
-
tak, to było "mocne" : to tu są jakieś psy ???????? i to są pracownicy???????? szlak może trafić a żeby było mało, dwóch pracowników jadło śniadanie w kuchni ( naszej szatni), pies się tam skupkał ( chyba Michaś) a ci co? jedli sobie super smacznie w parującej od ciepła kupce.... otarli ryje po 15 minutach i poszli do pracy dalej... a kupa jak leżała tak leżała !!!
-
Monia dziś z godzinę chodziła sobie po korytarzyku, ładnie dała się głaskać, wymieniłam jej pościel, co do ran Moni - wydaje mi się że są nadal widoczne ale nie są takie "żywe" jak były, już nie takie świeże i nie przyjemne. Fakt, dalej w tym miejscu nie ma sierści ale jej samopoczucie jest zdecydowanie lepsze. Monia obecnie przebywa w towarzystwie dwóch "kawalerów" czy zaakceptuje suczki? wydaje mi się że ona nie należy do psów zaczepnych, więc jak one nie będą jej dokuczać Monia nie powinna sama od siebie być zaczepna. ale to jest tylko moje zdanie....
-
Pamelka - nie wiem na co czekają, ale podobno ma mieć wycinane guzy. Nie poszła na boksy bo czeka na wycinkę. Byłam u niej ostatnio i merdała ogonkiem, ale jest w gorszym nastroju niż była. Amstafa od Dory to bym się bała tam szczura wpuścić bo uważam że amstaf by go pożarł... chociaż ostatnio po tym wybiegu chodził Guliwer i amstaf ani me ani be do Gulisia - całe szczęście że go nie dziabnął przez kraty, no ale widać nie do każdego psa bojowo nastawiony. Ja mimo wszystko nawet nie patrze na niego - ale fakt jest taki że kiedyś ktoś - jakiś człowieczek nie umiał wychować psa i przez to teraz taki agresor. Jumper - podobno fajny, Porche - zajebisty:) Tylko czemu ciągle stoi w rozciapanych koopkach?
-
nie masz za co przepraszać, bo wiemy wszystkie bardzo dobrze że chcesz jak najlepiej dla suni. Nie będąc tutaj i nie widząc - możesz niedo końca sobie zdawać sprawę jak wygląda to wszystko u moni, dlatego ci piszemy wszystko :) Więc nie masz za co przepraszać - cieszymy się że się tak interesujesz piesią. Jeszcze ma swoje "kieszonkowe" :) więc następnym razem dostanie coś specjalnego od KrystynyS :)
-
podobno ten koło Larsa - Amator spokojny. Nie wiem powiem szczerze. Co do Moni to myślę że może jakby była z tą samą ekipą w boksie z dostępem do powietrza może by było ok - ale na pewno - tak mi się wydaje - z innym towarzystwem mogło by jej być źle. Jak się ją puści na korytarz tak jak na zdjęciach widać - podchodzi, daje się głaskać - fajna sunieczka. A na zewnątrz - strach paraliżujący... A michaś ? Rewelacyjny super fajny. ulka18 - jak on jest na stronie nazywany - można by mu też ogłoszenia porobić, ale nic o nim niewiem...
-
potwierdzam - siedziałam z Monią, Klemensem i Michasiem ( ochrzciliśmy trzeciego psa w komórce) na korytarzu i Monia super. Podchodziła, dałą się głaskać, odbiegała i przybiegała znowu...super. Jak ją wzięłam na smycz to zrobiła kupkę ze strachu, a na polku - nie fajnie. Siedziała skulona i siętrzęsła - bez sensu ją chyba tak stresować. Do tego w tym czasie akurat uspiali Larsa więc psy szczekały bo było tam troche ludzi... Monia ma za to wymieniona pościelę, pełny brzuszek i wydrapane za uszkami :) Zdjęcia ran troszkę zrobiłam, ale niewiem czy je tutaj wrzucać... ??
-
jutro postaram się porobić Moni zdjęcia - wezmę ją również na mały spacerek na zewnątrz. Postaram się też zrobić zdjęcia ze spacerku:) Bo świeża pościel i świeżą wodę i świeże jedzenia ma zawsze jak jesteśmy, na zewnątrz na spacer nie zawsze się uda. Jutro się postaram - a ciul, niech strace, obiecuje zabrać na spacer :)
-
zmieniłam tytuł wątku :) W imieniu Dolara - "hau hau hau hau hau" - dziękuje wszystkim którzy mi pomogli wyjść ze schroniska w Mielcu, dziękuję P. Mirce która dała mi wspaniały DT, i dziękuję tym dzięki którym mam teraz wspaniały dom !!! :) :Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run:
-
jeju...kochany Dolarek - jak zwykle grzeczny w samochodzie czy nie. Wierzę że Mira płakałaś za Doalrkiem... biedni koledzy Dolarka co zostali w hoteliku.....eh, ale i tak mają szczęście że są u Ciebie czyli pod wspaniałą opieką. Dziękujemy za wspaniałą opiekę nad Dolarem.....z pewnością było mu u Ciebie dobrze, eh... aż mi się łzy kręcą w oczach :(
-
Uprzejmie informuję, że Dolar już wyjechał do Niemiec. Obyś Dolarku miał wspaniały i ciepły domek, a temu kto Cię wyrzucił ( jeszcze u nas w Mielcu) życzymy żeby na starość dzieci go wyrzuciły na śmietnik zaraz po tym jak pogorszy mu się słuch lub wzrok. Mam nadzieje że będziesz szczęśliwy - a tutaj ostatnie zdjęcia Dolarka z hoteliku: [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/4980/dolar1h.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/198/dolar2.jpg[/IMG] [IMG]http://img860.imageshack.us/img860/5563/dolar3.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8310/dolar4.jpg[/IMG] Powodzenia Dolarku :)
-
Oto paczuszka dla Moni. Monia dostała jeszcze dwa wielkie koce, które pocięliśmy i codziennie będzie miała wymieniane posłanko. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3231/dary1.jpg[/IMG] Tutaj Monia wcina pyszne jedzonko: [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/5319/mona1.jpg[/IMG] a tutaj delektuje się czystym i świeżym kocykiem :) [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/8177/mona2d.jpg[/IMG] a tak, dziś Monia pojechała do weterynarza, Natalia i Maciek ją wykąpali. Ja zostałam karmić i wypuszczać psy na spacery. Jak coś się dowiem - dam znak.