-
Posts
34666 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gusiaczek
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Gusiaczek replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']A no to widzisz, Majowa - u nas inaczej... Gdyby mi się nie spodobała, mojemu Synalkowi też pewnie nie. Z jednym wyjątkiem - chciałyśmy go z Gusiaczkiem wyswatać z Olgą (Gusiaczkową Córą). Jest między nimi 10 miesięcy różnicy, wychowywali się razem od maleńtasów... I gdy pewnego dnia, po kolejnym "burzliwym rozstaniu" Tomcio chodził jak struty mówię "Tomuś, zakochałbyś się w Oldze i byłby spokój". Spojrzał na mnie jak na kosmitę i odparł "Chyba Cię pogięło??!?!?! We własnej siostrze!?!?!?!?!?" :) Ale może to i lepiej, bo my się z Gusiaczkiem baaardzo kochamy i obawiam się, że gdybyśmy zostały teściowymi spokrewnionymi, mogłoby to mocno niefajnie na naszą miłość wpłynąć ;)[/QUOTE] Chyba byśmy zwariowały:razz: Nutusia świekra? no ludzie, nie da się!:crazyeye: -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Gusiaczek replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Super wieści :multi: Miziaki, Jasieńko:loveu: -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Spotkanie z Panem Piotrem behawiorystą okazało się wielkim, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, przeżyciem. Były dwie sunie (z Ovoliną), zatem komfortowo, bo Piotr skupił się tylko na nas. Nie ma obawy, że sunia ma lęk separacyjny - po prostu nuuuuuuuudzi się sama i dlatego demoluje. Pięknie reagowała na kliker, szybko "załapywała" o co biega. Zaczynamy pracować, bo to ostatni dzwonek, by się psuczka nie "zepsuła" :) Tak naprawdę spotkanie było najbardziej potrzebne Jackowi, by pojął psie oczywiste oczywistości, bo od tego będzie wiele zależało. Ovo coraz częściej biega bez smyczy ("do psa trzeba mieć trochę zaufania" rzekł Piotr) i bardzo jej się to podoba. Niestety wieczorem dostała, jak zwykle, ADHD - nie mogłam oczami za nią nadążyć i ... nawyrężyła łapkę. Skowyt na całe Bemowo, myślałam, że padnę na zawał. Na szczęście nic się nie stało i po godzinie juz było ok. Ona sama tak się wystraszyła, że nie bardzo wiedziała co ze sobą zrobić. Wieczorami gramy zabawką interaktywną, za którą baaaaardzo dziękujemy cioci Eli:Rose: -
Witaj Leonku:loveu:
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie bardzo lubię: [I]- mam bardzo grzecznego psa - gdy mówię "idziesz, czy nie?" - on nie idzie:) [/I] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2124/5a47c57f23004ba6.jpg[/IMG] -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Hihiiiii.... niby na Roztoczu, a jakby "zagranicznie" - pod palmą w końcu ;) [/QUOTE] Ta jeeees! trochę egzotyki psuczce się należało:) [quote name='anica']ale palma jest!... jakby się ktoś pytał?!...my też preferujemy wypoczynek w kraju :) piękna nasza Polska cała!... ale nasza Ovolinka wydoroślała :)[/QUOTE] Witaj Anico:) Piękna, to fakt. Ovo nieco urosła, ale najważniejsze, że zaczyna psychicznie dorastać. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Gusiaczek replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Serdeczności i najpiękniejsze życzenia dla Leonka i Rodzinki:) Kciuki zaciśnięte i dobre myśli wysyłamy za domki. Buziole Natalko dla Ciebie i Twojej Zoorodzinki:) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Elu Kochana:loveu: serdecznie z Ovką dziekujemy za wstawienie zdjęć:iloveyou: doceniam Twój czas i pracę - jesteś:lilangel: -
No i gitara;) gojonko i spadanko:)
-
MANIUŚ z Mazur – czekał, czekał, i się doczekał - ma DOM :)!
Gusiaczek replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Witaj Maniuś:loveu: -
Witaj pourlopowo Leonku:)
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
Gusiaczek replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasieńko Kochana, zdrówka życzymy. Dobrze, że jest reakcja na lek. -
Maleńka Bunia z wielkim guzem i zapaleniem płuc.Już po operacji w DT.
Gusiaczek replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Po pośtu CUDO! :) [quote name='ihabe']Bunia tym razem ma młodszego kolegę do zabawy:-) Czteromiesięcznego szczeniaczka: [IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/IMG_2128_at_20120806-170816.jpg[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Maleńki szczeniaczek, ma około 4 miesięcy, znaleziony w Tychach. Przyniósł go do przychodni weterynaryjnej pijany jegomość grożąc, że go utopi w pobliskim stawie na Sublach [IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] [/B][/COLOR][IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-content/uploads/2012/08/IMG_2133_at_20120806-170843.jpg[/IMG][/QUOTE] -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']O ranyyyyyy... Ovka - grzeczna bądź - już po ptokach (znaczy po wakacjach) - trza wrócić do rzeczywistości. I nie rozrabiać, tylko się wyłożyć wygodnie na posłanku i wspominać piękne wakacyjne chwile, w oczekiwaniu na... kolejne wakacje (a przynajmniej na weekend u Cioci Nutusi :))[/QUOTE] Ovka jest, ale ... grzeszna:) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Urlop wcale ze psem planowany nie był. Jednakowoż było sympatycznie. OvoLinka szalała po swojej łące, miała nas na wyłączność, obszczekiwała pobratymców zza płota. W Stawach Echo oszalała i stała się atrakcją plażowiczów, dzieci krzyczały "szalony pies!!!" :lol:, bo rzucała się do wody niczym kamikadze, nurkowała, chciała wodę ugryźć. Gdy zdarzyło się być "na mieście" bez niej ludzie nas zaczepiali: " a gdzie piesek?" ;) Pokój mieliśmy trzyłóżkowy, zatem Ovo spała na swym, tzn. na walizce ułożonej na, bo miała nas wtedy nas oku. Niestety po powrocie pierwsze, co zrobiła, to siku w pokoju ("wróciłam, moje!"). Sama nie lubi być i robi demolkę (tapeta w strzępach, chyba nie mamy kablówki - kabel zeżarty). Gdy wracamy Ovo jest szczęśliwa, radośnie się bawi (zabawkami, które zostawiamy na samotność). Człowiek jest jej potrzebny jak tlen ... W niedzielę jedziemy na Kępę Potocką na spotkanie u Pana Piotra behawiorysty - w nim nasza nadzieja. Zdjęcia wakacyjne som, ale czekam na wolną chwilę Filipa, by je przerzucił na kompa (Elu Kochana, później w Tobie nadzieja;) ) No, i po urlopie ..... -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Witamy pourlopowo:) Pierwszy dzień w pracy - masakra:( Ovolinka po szaleństwach i pełnej swobodzie dyżuruje w domu sama - ciekawe co zmaluje tym razem? Raport z wakacji będzie, ale muszę znależć wolną chwilę. W pracy jesteśmy tylko we dwie, więc nawet nie ma czasu na śniadanie .... -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Że jak to?... Nadal macie dodatkowe gęby do karmienia, na krzywy ryj?!?!? ;) A dziewuszka rozszyta, czy dalej na zszywki połapana, bo zapomniałam zapytownąć telefonicznie?... :)[/QUOTE] Ano glizdziochy :( Wczoraj dostała kolejną tabletkę, za tydzień następna i za miesiąć powtórka z rozrywki. Ze staplerami podarłyśmy do przychodni, a wet pierwsze o co zapytał, to gdzie była operowana po czym stwierdził, że przyrząd ma do innego rozmiaru i odwrócił się na pięcie! Pojechaliśmy do naszej przychodni, gdzie bardzo miły wet cążkami wyjął co trza i gitara. W dwóch miejscach już zaczynały zarazy wrastać, ale Ovo była bardzo dzielna i grzeczna. -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia'] Nasz Doktor pytał o odrobaczenie, ale powiedziałam, że robale wybite! [/QUOTE] Bo wedle zapewnień weciary miały być wybite! Cóz, walczymy ab novo .... -
Maleńka Bunia z wielkim guzem i zapaleniem płuc.Już po operacji w DT.
Gusiaczek replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam przedurlopowo jeszcze, ale w ostatniej chwili:) -
Cześć Leonku :loveu: Mam nadzieję, że po urlopie zastanę u Ciebie wspaniałe wiadomości:)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Gusiaczek replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Cudowna wiadomość! :multi: [quote name='Malgoska'][IMG]https://m.ak.fbcdn.net/a3.sphotos.ak/hphotos-ak-ash3/s480x480/576206_396114890452320_210194733_n.jpg[/IMG] znaleziona:)[/QUOTE] -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Gusiaczek replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nabyłam drogą kupna gwizdek, by przyuczać Ovo wracania. Na urlopie będą dobre ku temu warunki - otwarte duże przestrzenie, bez miejskiej ilości bodźców, które rozpraszają. Nieco poczytałam na ten temat (jak się za chwilę okaże za mało dokładnie) i do roboty. Najpierw w domu - na pierwszy gwizd zareagowała zdziwieniem, ale przybiegła natychmiast, usiadła na komendę i dostała smaczka:).Za jakiś czas powtórka z innych kątów - rewelacja! Na spacerku (nadal na smyczy) też:multi: Wrócili z pracy chłopcy, zatem zaprezentowałyśmy genialność naszą (mnie jako nauczyciela, Ovo ucznia). Radość i zachwyt ogromny, głaski, śmiechy, co suni się udzieliło tak, że w pokoju poszło wielkie siiiiiku. Niestety stało się to przy nas i Jacek (impulsywnie reagując) krzyknął "nie wolno" .... zwiała na balkon, gdzie zostawiła resztę zawartości pęcherza:( i .... przestała reagować na gwizdek. Pełne lekceważenie. Rano wzięłam smaczki, gwizdałkę i ... łakomstwo wzięło górę i się odbraziła;) Mam kilka książek o psach, zatem najpierw my się doszkolimy. Z siusianiem Linki wg. mnie jest tak: zabawa, wszelkie radosne podniecenie - zawory puszczają, a nocne, i nie tylko, załatwianie się na balkonie - wygląda na nawyk. Gdy balkon zamknięty sucho do rana, ale w ciągu dnia MUS nasikać:mad: Zobaczymy, jak będzie po powrocie - być może przydałaby się porada behawiorysty? do tej pory robiłam wszystko wg. książkowych zaleceń psich psychologów, a może jednak gdzieś popełniłam błąd? Zostawiona sama łobuzuje. Zobaczymy jak sprawdzi się urządzonko ze smaczkami - wczoraj dostała je na próbę i była bardzo zajęta. Kiedy wszystko wyturlała siadła przy misce i zaczęła pomrukiwać nagląco;) Jutro o tej porze będziemy na miejscu, albo bardzo blisko celu (zależy czy zahaczymy o Lublin). Zatem zostawiamy moc serdeczności, Cioteczkom :iloveyou: i spadamy na urlop:painting::multi: Ps. zadzwoniłam do gabinetu dowiedzieć się, czy są wyniki - ano są i urlop zaczynamy od kolejnego odrobadzania. Dobrze, że pognałam z kupskiem teraz - przeczucie mnie nie zawiodło, że Linkę coś żre.