Jump to content
Dogomania

Malgoska

Members
  • Posts

    20780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malgoska

  1. [quote name='Sayumi']Trochę nie na temat, ale ku pokrzepieniu serc filmik może rozładuje TU atmosferę .....Ze szczególną dedykacją DLA IWONKI W TYM CZASIE, no i dla INNYCH POZYTYWNIE NASTAWIONYCH na tym wątku. Peace And Love. Sayumi [URL]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Hrz5T758iDY#[/URL]! Podsumowując, suńka dzięki pozytywnej stymulacji, opiece i miłości odzyskuje zdolność ruchu i widzenia, taki 'mały' psi cud. Tylko tyle i aż tyle. A jesteśmy tu po to, by pomagać. Mam nadzieję.[/QUOTE] cudny filmik:)
  2. [quote name='MALWA']Dostałam e-maila od Angeliki, i napisała mi, ze lekarz podejrzewa stan zapalny nerek, ale dokadnei nie wiadomo i to wykazałoby badanie krwi. I dlatego tez uważam, ze badania krwi trzeba wykonac, bo na razie Amor dostanei antybiotyk i będize go brał, ale nei wiadomo na co. Napisze do Angeliki by zleciła badania krwi. Czy coś jeszcze? Angelika przesłała mi taki link : [URL]https://www.facebook.com/adopcjerr[/URL], ja nie wiem o co chodzi, bo nie jestem na FB. Czy może ktoś tam wejść, przeczytać i zrelacjonować?[/QUOTE] Pogotowie Adopcyjne Rodezjanów [LIST] [*]Pogotowie Adopcyjne Rasy Rhodesian Ridgeback jest Oddziałem Fundacji ForAnimals. Jesteśmy organizacją charytatywną, dobrowolną i apolityczną, zrzeszającą osoby, którym leży na sercu dobro zwierząt. Ze względu na nasze zamiłowanie zajmujemy się w głównej mierze niesieniem pomocy psom rasy i w typie rasy rhodesian ridgeback. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy obojętni na krzywdę innych czworonogów. Naszym celem jest udzielanie wszechstronnej i bezpośredniej pomocy psom pokrzywdzonym, poszukującym nowych właścicieli, psom bezdomnym, porzuconym i chorym. Chcemy przezwyciężać stereotypy, zwalczać przejawy znęcania się nad zwierzętami i ich zaniedbywania. Dostarczamy wiedzę o cechach, potrzebach i predyspozycjach rasy po to, by każda zainteresowana adopcją osoba, miała pełną świadomość podjętej decyzji. Promujemy program "Rasowy = Rodowodowy, stop pseudohodowcom", potępiający bezmyślne rozmnażanie zwierząt, które często nie posiadając odpowiednich cech psychicznych i fizycznych budują krzywdzący wizerunek rasy . Ściśle współpracujemy z hodowcami, miłośnikami i właścicielami rhodesianów. Wymieniamy doświadczenia, informacje i co najważniejsze możemy liczyć na ich wsparcie. Z radością powitamy w naszym zespole wolontariuszy oraz osoby zainteresowane prowadzeniem domów tymczasowych. Poszukujemy także gotowych do współpracy trenerów, lekarzy weterynarii i behawiorystów służących pomocą w diagnozowaniu psychicznych i fizycznych dolegliwości naszych podopiecznych. Liczymy także na Wasze wsparcie finansowe i udział w organizowanych przez nas akcjach! [/LIST]
  3. [quote name='FLY']znalazłam informacje z okresu niedługo po odebraniu Amora,[B] post jest z początku października[/B] [I](proszę nie panikować że to jakieś newsy!!!)[/I]: nie chce snuć tu swoich wywodów, bo nie mam na tyle dużej wiedzy weterynaryjnej. Tak na logikę, może zacząć od badań podstawowych. Chyba, że weterynarz jasno powiedział, że nie ma potrzeby w tej chwili robić żadnych badań, ale raczej wątpię? Myślę, że Angelika pisała raczej w sensie, że nic nagłego niepokojącego psu się nie dzieje typu straszna biegunka, gorączka, jakieś bóle itp. Może więc po prostu poprosić A. żeby spytała swojego weta, jakie badania radziłby zrobić? Swoją drogą tak się zastanawiam, Amor chyba nie jest na żadnych lekach (no teraz na tym antybiotyku). Na prostatę i wątrobę są przecież leki, i to dosyć skuteczne chyba? Co do reszty to też chyba należałoby coś z tym robić. Wiem, że wszystko się rozbija o kasę, ale nie jest tak tragicznie z nią, byt ma póki co zapewniony więc chyba teraz priorytetem powinno być zdrowie? Zresztą można z lekarzem tak właśnie pogadać i spytać, co można w miarę niewielkim kosztem zrobić (np. odłożyć jeszcze operację, ale zrobić badania krwi rozszerzone+dobrać leki, na to co można lekami podreperować). Jak myślicie?[/QUOTE] Ja myślę podobnie. To było w październiku, jest koniec lutego, może trzeba powtórzyć badania?
  4. [quote name='MALWA']Dziękuję za bazarek ! Chyba nie.......... Pisałam do Angeliki w sprawie badań krwi, ale zrozumiałam, ze na razie chyba nie ma takiej potrzeby, a jesli uuz taka zaistnieje, to moze po tym jak Amor będzie już po antybiotyku.[/QUOTE] on prawie cały czas jest na jakimś antybiotyku, z małymi przerwami. Może trzeba byłoby zrobić jakąś szerszą diagnostykę?
  5. super bazar:) martwi mnie Amor; czy on miał robione usg? i badania nowotworowe?
  6. A jaka jest jego historia??? On jest z Olkusza?
  7. [quote name='Alojzyna']drugi Kłaj :( tyle, że na mniejszą skalę [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/538089_437224903018444_1457829852_n.jpg[/IMG] reszta tu [URL]http://www.facebook.com/home.php#!/media/set/?set=a.437224276351840.100374.100001928138042&type=3[/URL][/QUOTE] dramat:( .................
  8. Biegaj Kawusiu za TM [*] a jak reszta?
  9. [quote name='masza44']Ja jeszcze porozmawiam z Państwem przez telefon jak uznam że dom dobry to po prostu pojadę tam busem do Olkusza, oni mnie odbiorą ( bo to ponoć jeszcze kawałek, zapomniałam nazwę miejscowości) zrobię na miejscu pa i jeśli uznam , że to dobry dom to wrócę już sama...jak nie to zabieram go w transporter i wracamy razem. I tak jeszcze go w tę sobote szczepię więc to by było za tydzień. A ajw poproszę najwyżej kiedyś o poadopcyjną jeśli on tam zostanie.[/QUOTE] no a missiaa nie mogłaby tam podjechać? To nie jej okolice?
  10. Myślę, że ten wyjazd to ściema ale lepiej że teraz się wycofali niż później jak napisała Sarunia. Tibonek na pewno zauroczy kogoś innego.
  11. [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6657/r5kluczodpowiedzidotest.jpg[/IMG] cudooooooooooooooo:)
  12. [quote name='JaMnIŚ_Jogi']Gminy rzadko kiedy w swoich programach podają konkretne schronisko, a do Olkusza i tak wożą :angryy:. W tym roku w styczniu na 100% pojechały tam już 3 psy z dwóch, okolicznych gmin :shake: Na własne oczy widziałam zlecenie wywozu i pokwitowanie odbioru przez p.P :angryy:[/QUOTE] powinny podawać;
  13. Cudny junior i wspaniały Rufik:)
  14. żeby się tylko nie rozmyślili... czemu aż o tydzień przełozona ta adopcja?
  15. [quote name='Marr']Bo schronisk - brak. Te które są - są przepełnione.A niektóre organizacje pozarządowe robią wszystko, żeby zamykać kolejne schroniska, może niedoskonałe, ale wpuszczające ( czasem na własną zgubę ) wolontariuszy, tak że można było starać się je poprawiać , monitorować.Znam przypadek, kiedy ekipa ze zlikwidowanego niedawno , staraniem pręznej organizacji pozarządowej schroniska, wysłała samochód po agresywnego psa, który został zgłoszony przez jedną gminę. ten sam pies został zgłoszony równolegle( bo przejawiał znaczny stopień agresji i gmina chciała, aby zabrał go ktokolwiek byle szybko przyjechał ) do O......, . To zlikwidowane juz dzisiaj schronisko zobowiązało się w urzędzie gminy, że przejmie psa od gminy bez jakiegokolwiek wynagrodzenia , samo pokryje transport zwierzaka, byle nie trafił do O. Udało się pies nie trafił do O. Ale za 4 dni inspektorzy prężnej organizacji pozarządowej - zrobili nalot na schronisko i rozpoczęli zakończona pełnym sukcesem jego likwidację. Psu się udało. Zyje. teraz jego niezrónoważony charakter jest problemem "pręznej organizacji" która rozwaliła schronisko, które uratowało psu życie. Przynajmniej niech tyle dla tego psa zrobią. Ale następne psy z tego terenu już pujdą do O. Tylko tak dalej. Schroniska oparte na pracy wolontariuszy, czy gminne, łatwo rozwalić, zwłaszcza silnej oraganizacji, z dojściem do mediów. I tym sposobem , zostanie na polu walki tylko pan P w O, który nie wpuszcza wolontariuszy i dobrze sobie radzi ....................... A urzędnicy, ......gdzieś psy musza umieścić.[/QUOTE] gminy powinny przygotować programy bezdomności, w którym podają schronisko, do którego zostaje przewożone zwierze; [B]schronisko[/B], które jest pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii; O schroniskiem nadzorowanym nie jest, więc żadna gmina nie ma prawa podawać go w programie a jeśli poda to plw powinien taki program odrzucić. Jeśli gmina pomimo to zawozi zwierzęta do O to taka sprawa nadaje się do kontroli NIK.
  16. Królewicz Loluś:)
  17. [quote name='Ikusia']I drugi post, z pozdrowieniami od Mufki (ja mówię na nią Mufinka:lol: - tak nieoficjalnie) Malutka jest żywym sreberkiem. Rozkręciła się już na całego u mnie w domu i...zamęcza czworonożną gromadkę. No, może nie całą, bo ani moja stała suńka, ani Karmi nie pozwala sobie na zbytnie poufałości. Topik się do niej łasi i śpiewa, Rumcajs ją obłapi przez szyję i wylizuje:lol:. Fiord natomiast wreszcie ma się z kim bawić:multi:. Można ich obserwować nieustannie! Gryzą się w zabawie, przeciągają zabawką, gonią po domu. Zaczepiają się bez przerwy. Jest to sukces, jeżeli chodzi o Fiorda. Rok temu (czy to nie dzisiaj równy rok???) taka zabawa byłaby niemożliwa, Mufka byłaby dla Fiorda potencjalnym posiłkiem:shake:. Tym bardziej się cieszymy. Choć czasem mam dość:) Oczywiście nie wszystko jest tak różowo. Siku i qpka w domku się zdarzy, ale zwłaszcza wtedy, kiedy my nie zdążymy (albo raczej Kejsi, bo to ona najczęściej goni z czwartego piętra i z powrotem kilkanaście razy dziennie). Dwa dni starczyły i malutka trafia na gazety...no chyba, że przednie łapy trafią a tył zostanie poza gazetą:mad:. Qpka była nieciekawa, z dużą ilością śluzu. Znalazłam robala. Mufka dodatkowo kiepsko jadła. Oczka nadal troszkę ropieją, są zaczerwienione. Dostała leki (przy pierwszym zastrzyku ani nie mruknęła, przy drugim panikowała na całą lecznicę. I miała bliskie spotkanie ze świstakiem;-), które skończyło się totalną paniką niestety. Dla niewtajemniczonych - świstak to maskotka, która wita gwizdaniem pacjentów w lecznicy, ma z 15cm wzrostu. Wtedy dźwięku nie było bo padły baterie, ale i tak Mufka tak się wystraszyła na jej widok, że wrzeszczała na cały blok. Jak świstaka nie widzi, zwiedza gabinet z nosem przy ziemi. Została kolejny raz odrobaczona. Zniosła to wszystko znacznie lepiej, niż szczeniorki u Maszy44, bez większych rewolucji. Ale też robali nie było aż tyle. Dalej nie jest super dobrze z jedzeniem z miski, ale z ręki jako tako zjada. Mufinka będzie jeździła z moim młodym na uczelnię;-), bo kiedy wyszedł z nią na spacerek, to stwierdził, że "wszystkie baby na mnie lecą!!!!, dlatego od jutra zabieram ją na studia! Wszystkie będą moje" :diabloti::evil_lol::diabloti: Ogłoszenia Mufki są już w sieci.[/QUOTE] No proszę, maleństwo będzie się uczyło już.....a jaki kierunek?
×
×
  • Create New...