[quote name='kora78']nie wiedzialam o nim, gdy z nia rozmawialam.
miala rotke nascie lat z fundacji, miala poprzednia sunie, ma kotke, dokarmia dzikie. czy to nie serce dla psow?
wiecie, tez latwo teraz oceniac, jak sie wie polowicznie i mozna wymyslac w nieskonczonosc. wizyta wszystko wyjasni. tel rozmowa to nie to samo.[/QUOTE]
Jasne, że tak. Wszystkiego nie wiemy...
Na szczęscie Wy dziewczyny macie serce i głowy na karku ;) I wiem, że domki zostają dobrze prześwietlane :p