Jump to content
Dogomania

Kejciu

Members
  • Posts

    23609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kejciu

  1. nie no żadnej kupy to tam nie było!:)
  2. oj tak :) a tak spędzałam dwie weekendowe noce :)
  3. Dobrze że tak to się skończyło i psiak nie trafił do schroniska .. Widzisz Flo ile rzeczy Cię spotyka odkąd spacerujesz z pieskiem :D
  4. Jakiś czas temu skończyły się wykupione przez kilka osób pakiety ogłoszeń a było ich sporo :) Marysia O. dziękuję za współpracę :) gdyby ktoś był zainteresowany pakietami ogłoszeń zapraszamy na nasz bazarek. pozdrawiamy wszystkich i trzymamy kciuki za nowe domki!
  5. Mam nadzieję że jak tylko troszku cieplej się zrobi - Pepsi znormalnieje i jeszcze razem będziemy się kąpać :)
  6. Pepsi była trzymana za kark i przytulona do taty - przytulona wielkie słowo - tak przyciśnięta lekko hehe no i wet zdecydowanym ruchem podszedł od tyłu zanim ona zdążyła go wogóle zauważyć :) co z tego że byłaby w kagańcu ale byłaby to dla niej zbyt duża trauma - pozatym po kąpieli wyjście w taki mróz z lecznicy niby kawałek ale zawsze - myślę że skutkiem było by przeziębienie - co innego jak moje psiaki wychodzą codziennie na dwór a ona tyle tygodni siedzi w domu więc sierść i skórka nie przystosowane do takich temperatur. Weekend spędzamy wspólnie więc postaram się podziałać z obróżką zgodnie z zaleceniami behawiorysty - co z tego wyjdzie zobaczymy :)
  7. będe zaraz szukała karmy dla Zośki to obczaję :)
  8. będe zaraz szukała karmy dla Zośki to obczaję :)
  9. Spokojnie przecież karma u nas się jeszcze nigdy nie zmarnowała :)nie bój ziaby!
  10. Właśnie miałam pisać o przelewie hehe :) znaczy się :(:(:( spróbuję porozliczać teraz dwa bazarki i jak zdąrzę wyszukam jakiejś promocji na karmę :)
  11. tak - widzisz ja już myślami byłam w domu jak do Ciebie dzwonilam i bo wiedzialam że sama będę zmuszona dać zastrzyk kotu znowu i już mi się łapy na samą myśl trzęsły. Doktor przeczyścił uszy Pipika i dał jakiś preparat - zapomnialam nazwy a jest u rodziców - cena też jest na opakowaniu więc jutro sprawdzę nazwę i kwotę bo wracałam się i dopłacałam bo nie doliczyli do pierwszego rozliczenia a mnie tata po wyjściu zapytał czy nie płaciłam za to. Mamy próbować jej to zakrapiać - trudno będzieto robił tata najwyżej jego Pepsi znienawidzi ale trzeba aby nic tam się nie wdało. Dodam tylko jeszcze że dwa pazurki zakrwawiły jeden boczny a drugi z tyłu bo troszkę się wyrywała - ale pozatym była bardzo dzielna czego nie mogę powiedzieć o sobie niestety :D po powrocie do domu myślalam że zaszyje się gdzieś ale gdzie tam - pół godziny jej nie było a jak wróciłam z psami ze spaceru to szalała z nimi i przy nich jak zawsze więc chyba wielkiej traumy jednak nie przeżyła - milbemax dzień pierwszy podany z jedzonkiem bez problemu - teraz tylko te uszy mnie troszkę martwią ale jakoś się może da. Pepsi odkąd opuściła schronisko nie była kąpana więc można sobie wyobrazić jak wania pościel na której leży albo narzuty - ale my już się przyzwyczailiśmy i do zapachu Pepsikowego i lojów bo nie wiem czemu ale po tej ostatniej karmie mam wrażenie że mocz pachnie intensywniej niż wcześniej a to wszystko niestety cały dzień leży i paruje w pokoju hehe No i jeśli przy lojach jesteśmy to zamówiłam znowu podkłady - można by rzec że ten pies kosztuje nas ( oprócz dzisiejszego SPA) tyle co kotek napłakał jeśli chodzi o żywienie ale jeśli chodzi o obsługę higieniczną to bardzo wiele kupiłam te większe 10 szt po 8,46zł + 7,98zł wysyłka kurierem czyli 92,58zł
  12. I kolejne pozdrowienia od Fanty = kłębuszka :)
  13. Nie chciałam zapeszać ale dzisiaj miałyśmy mega akcję ... Rano była pierwsza próba złapania Pepsika do transportera - jej pazurki były ( bo już nie są hehe ale o tym później ) tak długie że biedna wieczorami kładła się z łapkami w górze i sama je gryzła jakby chciała skrócić. Próba była nieudana - Pepsi tak się zaszyła w kąt że nie można było podejść wyskakiwała z zębami. Przed 15 odbyła się druga próba złapania - tym razem udana. Zabrałam ją z tatą i Sabą do weterynarza - myślałam że obecność Saby trochę doda jej otuchy W gabinecie był dramat - w żaden sposób nie można było jej wyjąć - w końcu się udało, oczywiście oddała kał i mocz ale to standard - wet założył jej kaganiec i SPA się zaczęło. Najpierw pazury - masakra skrócone prawie do połowy takie miała długie. Potem pobranie krwi, zakropienie na kleszcze ( straszna babeszjoza panuje!!!! ), opróżnienie gruczołów okołoodbytowych, zaszczepienie na wściekliznę, kał poszedł do badania w kierunku lamblii - bo kupa była w takim śluzie - ostatnio miała rozwolnienie - póki co dostała milbemax na odrobaczenie i czekamy na wyniki krwi i kału. Więc komplet zrobiony - zwiększamy również dawkę Bioxetinu tyle jeśli chodzi o Pepika dodatkowo kot znowu chory ......
  14. raz lepiej raz gorzej - ogólny bilans bez zmian
  15. Flo polecam się na przyszłość :D no ale potwierdzam troszkę stresu było - tak sypało że nic nie było widać :)
  16. Za chwilę kolejny przelew za hotel...
  17. Z bazarku przelewam kwotę 999zł na konto Zośki
  18. Z bazarku dopisujemy kwotę 87,50zł
  19. Smacznego i niech jej pójdzie w "cycki " jak to się mówi a nie w boczki :D
  20. no ale to należy już do moda tylko chciałam się dowiedzieć komu podesłać link :) jak kiedyś bo kiedyś podsyłało się tylko linki oni wsio sprawdzali i było po temacie :) no nic będę czekała :)
  21. Proszę o informację komu mam wysłać link do usunięcia bazarku rozliczonego i zakończonego ?aby został on usunięty
  22. Zapraszam na bazarek z ciasteczkami wątróbkowymi własnego wypieku :)
×
×
  • Create New...