Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Gryzia, pojechała dziś do prawdziwego kociego domu tymczasowego. Kocie towarzystwo, cały dom do dyspozycji... i pewność, że będzie tam mogła zostać na zawsze :) Odebrana po przeglądzie, szczepieniach. Wielkie dzięki :)
  2. Dziś po śniadaniu trochę kasłała. Zjadła z apetytem, nie widać żeby miała problem z żuciem / przełykaniem. Pyszczy, podskakuje, chętnie wychodzi z domu. Kupki ładne - nie ma problemów. Pije / siusia w normie Polubiła wieczorne oglądanie TV..., leży przytulona, nadstawia główkę, przestaję głaskać od razy noskiem podbija dłoń ,) Jutro kończą się leki..., pojedziemy na kontrolną wizytę.
  3. Rentgena w oczach nie mam, Roxi nie powie czy coś ją boli, przeszkadza w pysiu..., w lecznicy wygodniej zdiagnozować, leki od ręki podane itp. Już po spacerku, śniadanku - leki wciągnęła. Na powitanie wyciąga nochal i dziś zaliczyła buziaka w wystające ząbki ,) ,)
  4. Kruche/ twarde, pod naciskiem nie uginają się ,) Nie podpuszczaj ,)
  5. Suszenie około 3 godzin. Ostudzone następnego dnia około 1 godziny jeszcze raz do piekarnika. Ja tak robiłam. Ile czasu przechowywać nie wiem ,) zostawię na próbę ,) Przechowuję w szczelnie zamkniętych metalowych puszkach lub plastikowych . Ciasteczka wątrobowe, dobrze wysuszone, kilka miesięcy - wypróbowałam ,)
  6. Otwarty, tzn uchylona klapa / drzwiczki W piekarniku z termoobiegiem szybciej schną
  7. W piekarniku na patyczkach (do szaszłyków) pokrojone w plastry (wzdłuż włókien) serce wołowe. Z podrobów to chyba tylko serca - wołowe, wieprzowe, drobiowe nadają się do suszenia. Z mięs, chyba wszystkie..., tylko ta cena ,) Suszyłam od razu przełyki wołowe - oczyszczone z tłuszczu. Pokrojone na cienkie kółka - takie chciałam mieć, ale można całe. Piekarnik bez termoobiegu w temperaturze około 180 stopni.
  8. Wpłynęło 50,00zł / 01.03 od E.R dla "psy i spółka" Bardzo dziękuję :)
  9. Gardło czerwone, kaszel ustąpił po miodzie, zachowuje się normalnie...nie zwolniła, nie jest osowiała, więcej nie śpi...apetyt dopisuje. Zachowuje się jak zawsze. Nie ma charakterystycznych objawów kaszlu kenelowego, nie ciągałyśmy się po lecznicach - nie miała gdzie załapać wirusa... dlatego podejrzenie. U Misi nie było wątpliwości że kaszel kenelowy - objawy, (załapała w lecznicy przecież jeździłyśmy przez kilka miesięcy)... Misia w swoim domu została utuczona (dosłownie), przez tydzień przeszła kilka kilometrów, nie jadła a ważyła ponad 17kg. Serducho w końcu odmówiło posłuszeństwa :(
  10. Wieczorem, bułeczka z miodem. Spała spokojnie, rano kilka kichnięć. Wesoła, aktywna...pyszczy, pogania ,) Jedzonko z miseczki zniknęło błyskawicznie z nim ukryte leki i witaminka.
  11. Uff, nic groźnego się nie dzieje ... przeziębienie, podejrzenie kaszlu kenelowego. Gardło lekko zaczerwienione, temperatura w normie, osłuchowo - płuca, serducho OK. Wetka dokładnie obejrzała / obmacała panienkę - narośli nowych nie ma. W pysiu czysto - ząbki białe bez kamienia, po wyciętych nadziąślakach nie ma śladu. W lecznicy grzeczna jak aniołek, w poczekali dumna jak paw siedziała mi na kolanach ,) Badanie, przegląd, zastrzyk zniosła dzielnie / spokojnie, kagańca nie zakładano. Nagródki...smaczki wpadały do mordki ,) Kochana babuleńka :) Wczoraj dostawała miód...mamy podawać Za wizytę i leki zapłaciłam 78,00zł (paragon)
  12. Spokojnej niedzieli :) Wczoraj, po wieczornym spacerze Roxi zaczęła pokasływać, w nocy też trochę kasłała. Dziś nie kaszle, śniadanie zjadła z apetytem. Z domu wychodzi chętnie..., na spacerku gazety przeczytane, kupka ładna ale ze względu na wiek i przebyte choroby odwiedzimy dziś weta. Strzeżonego strzyże
  13. po wysuszeniu - 1,5kg ciasteczek wątrobowych i 0,4kg gryzaków Sierściuchy zaopatrzone w smaczki :)
×
×
  • Create New...