W schronisku gdzie jestem wolontariuszką od ponad roku mieszka mały piesek o imieniu Benek. Został znaleziony razem z sunią Neli. Neli była bardzo łagodna, dawała się nosić i głaskać i już dawno znalazła dom, ale Benek jest strasznie lękliwy, nie daje się dotykać i na widok człowieka chowa się do budy. Kojec może być cały otwarty, a wolontariusze mogą tam sprzątać, a Benek nie wyjdzie z budy. Było już nawet lepiej, ale piesek musiał być zaszczepiony i nie dał się złapać, więc został zaszczepiony na pętli i od tamtego czasu wszystko się zepsuło. Gdy daje mu się jakiś smakołyk, to je z ręki, ale robi to bardzo niepewnie i od razu się cofa. Na każdy, nawet nie gwałtowny ruch, piesek cofa się. Gdy podchodzi się do jego kojca, to albo chowa się do budy, albo szczeka. Nie wiemy już co robić... Macie jakieś pomysły? Jeśli chcecie jeszcze jakieś informacje na temat pieska, albo jego zdjęcie, to piszcie, na wszystko odpowiem.