hey, dopiero teraz znalazłam wątek Roxy. 21 .11 przewiozłam Roxy do hoteliku powiedzmy ze z okolic spały;) mnie też zaniepokoił jej duży brzuch i okolice odbytu. nie wiem, może to po licznych porodach taki sie zrobił??
Co do zachowania suni, ludzie ktorzy ja tam dokarmiali powiedzieli mi ze psina jest bardzo mądra, grzeczna i szkoda im bylo jej by została na wsi na dworze. nawet był jeden chetny do zabrania jej, ale niestety jak to na wsi na łańcuch na dworze, wiec mu nie dali :) cieszyli sie ze po nią przyjechałam. jak przyjechała do hoteliku na początku sie obawiała, ale potem jak weszła to odnieśliśmy wrażenie ze sie ucieszyła na fakt bycia innych psow w tym miejscu. i jeszcze jedna fajna rzecz, jak ją zabierałam z tamtego podworka i udało sie jej założyć obroże i smycz, to nagle sie ucieszyła:) wiedziala ze to sie z czymś dobrym kojarzy ;) w trakcie podrozy była bardzo grzeczna, na początku trochę piszczała, ale moge podejrzewac ze z radości podrózy. poźniej całą drogę do wawy patrzyła przez okno i oglądała droge ;)
bardzo czekam na wieści odnośnie jej zdrowia i stanu brzucha.
jak tam pani z niedoszłego dt? odzywała sie czy szukacie kogoś nastepnego?