Dzisbylam na spacerze i zauwazylam kolejny raz pieknego duzego kremowego psa.Psiak nieprzeciętnej urody, wielkości doga.Niestety jest na lancuchu i to krotkim, widac ze sie meczy.Je tam gdzie sie zalatwia.Napewno nie wyprowadzany, bo nigdy go nie widzialam, jak chodze zDustim.Nie wiem w jakim stanie jest buda, bo z ulicy nie widac.Jutro zrobie moze zdjecia, jezeli bedzie poza buda.Myslicie, ze jak zglosze na straz miejska to przyjada cymbaly?Niech mu chociaz lancuch wydluzo, bo podworko jest duze i jest gdzie pobiegac.Jakby bo zabrac to mialby wziecie, bo jest naprawde piekny.