Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Content Count

    22833
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Posts posted by kiyoshi

  1. 47 minut temu, limonka80 napisał:

    Gdyby były jakieś wieści o Kubusiu, to czeka na nie co najmniej jedna fanka :-)) 

    hehe, a własnie są, bo wczoraj się z Kubusiem i Ewa widziałam :D

    Operowana łapka jest jak nowa tzn sierść odrosła, chodzi zupełnie normalnie, bez jakiś kulawizn itd, jest ta łapka INNA od tej drugiej, troszkę jakby wygieta inaczej, no ale wygląda dobrze to wszystko. Kubus szaleje. Wyprzytulał się do mnie. Pokazywał jak nauczył się pieknie komend: siad, łapka i waruj :D bardzo był dumny z siebie.

    Ja się tez bardzo ciesze, że ta łapka wreszcie naprawiona na ile się dało. Mówiła Ewa, że teraz zdarza mu się podgryzać czasem ale TYLKO ta druga, nieoperowana łapkę. Ewa wymyśliła, że operacja drugiej łapki będzie umówiona na prze łom września i października. Nie wiem po co ona tak przeciąga, jak sa pieniądze, no ale nie mam wpływu.

    Także naprawde jest dobrze.

     

    :) dzięki że pytasz :)

    • Like 1
  2. 18 minut temu, Tyśka) napisał:

    Po prostu Liwia to miłość rozdawana na metry;)

    haha - dobrze to określiłaś :D to nawet dobry "chwyt marketingowy" na promocje suni :)

     

    a ja mojego fazka zmierzyłam- ma 38 cm w klebie i 75 cm długości z głową bez ogona i jest taki tylko nieco wydłużony jak dla mnie....

    no- jakoś to będzie :D

     

    a tu pierwsze ogłoszenie na Bielsko. Wyróżnienia rozlicze później jak dorobie na Kraków, Katowice, może Wrocław

    https://www.olx.pl/d/oferta/liwia-zawsze-usmiechnieta-kochajaca-swiat-szalona-sunia-CID103-IDKFVNW.html

  3. 55 minut temu, limonka80 napisał:

    Dopiero teraz sobie zwizualizowałam sobie linijką długość Liwki i też wpadłam w konsternację .....

    to ponad połowa długości biurka.....  Może źle wymierzona ? Nie wygląda na taką długą... 

    Wiesz, nie ma zdjęcia tak pełnym bokiem. Kasia ja mierzyła na ile mogła ale Liwcia jest żywa więc te powiedzmy 10.cm.moze być błędu, ale to i tak duuuuzo :)) 

    Poprosiłam Kasie żeby spróbowała kiedyś nagrać jej filmik jakiś

    Proporcje naprawdę przedziwne i zdrowie może jej się szybko posypać przy jakiś skokach na kanapy, fotele. Schody też nie wskazane.... Za długa na takie sprawy... 

    Oby jakiś domek z ogrodem. Oby ja ktoś pokochał. 

     

  4. 11 godzin temu, Poker napisał:

    Spora psinka, może ma w sobie geny aligatora?

    hehe :) trzeba by zrobic badania genetyczne ;)

    9 godzin temu, limonka80 napisał:

    Moim zdanie to nie aligator, tylko gekon - to zdjęcie to dowód :-)) Przecudna jest.....

    Dla Liwki 50 zł deklaracji, ale dopiero od września.....

     

    jedno jest pewne- trzeba szukac miłośników psów i gadów- będą mieć dwa w jednej Liwce :D
    Dzieki śliczne Limonko za deklaracje...chciałabym powiedzieć, że do wrzesnia to może być dom...ale chyba w przypadku tak radiowej urody...to może być rózie i deklaracja baaaardzoo się przyda :) <3 <3

  5. 9 godzin temu, Poker napisał:

    Jaka ona jest śmieszna. Uroda dla konesera.

    W tu wygląda jak koń w galopie

    IMG_8402.JPG

    IMG_8420.JPG

    Z pyszczka jest bardzo slodziutka tylko jak Kasia mi ją wczoraj pomierzyla to wpadłam w konsternacje.. 

    40 cm w klebie i ok 1 METR długości bez ogona.... Jak to możliwe!? To pies czy aligator :))) 

    Tak czy inaczej jest bezpieczna i będziemy szukać tak długo aż znajdziemy jej miejsce na Ziemi :) 

  6. 4 godziny temu, elik napisał:

    Wczoraj wieczór zastałam w kuchni niespodziankę w postaci całkiem rzadkiej, rozlanej kupki. Nie widziałam kto zrobił, ale stawiam na Suzi. Dzisiaj rano na spacerze była maluteńka kupka, sznureczek, także rzadka  😞   To po wczorajszym ryżu ze świeżo ugotowaną piersią kurczaka. Co jej dawać???

    A mówiłam żeby nie zmieniać.... 

    Rocco to dobra karma. 

    Trochę za dużo chyba doradców na tym watku

    Twoja ostatnia obserwacja jest najwlasciwsza - stres bardzo psom nie sluzy

    Powodzenia, już nie doradzam nic

  7. Dzięki kasiu- światne zdjęcia jak zawsze :D na jednym szczególnie widać jaszczurkową figure.

    Zastanawia mnie jeszcze ile ona wazy....miła byc z tych mniejszych...a tu i długa i w sumie duża jak do kolana...muszę jakoś ja sobie wagowo wyobrazić.

    Postaram się ruszyć ze zdjęciami może już jutro  :) no i szukamy amatora jaszczurki atomowej :D wielka szkoda, że do kotów się nie przekonała, to byłby atut...ale nic na siłe

  8. 2 minuty temu, elik napisał:

    Ja też najchętniej nie zmieniałabym karmy, zwłaszcza, że jest prawie pełny worek od Pani Kasi, tylko że Suzi nie chce jej jeść nawet,gdy omaszczę karmą z puszki. Zlizuje karmę mokrą, a granulki zostawia. Muszę zapytać czy jadła ja u Pani Kasi. Od dzisiaj rano nie ma krwi w kupce. Zjadła chętnie ryż z kurczakiem, ale przecież nie będę jej tak karmić  😞  Dzisiaj dostała wyjątkowo.              

    Elu a może ta karma jest dla niej za gruba/ za twarda. Ona chyba jest mniejszym pieskiem, ma tez 7 lat więc coś tam w ząbkach może bolec.

    Spytaj tamtej Pani czy jadła ta karme u niej. a dla bezpieczeństwa może kup jakąs inna drobniejszą z dobrej firmy- nie wiem jaką doradzić. Psy często nie jedzą suchej karmy zwykle własnie dlatego co jest żle dobrana LUB nie znają suchej i wtedy trzeba uparcie mieszać z mokrą nim się nauczą (więc konieczna konsultacja CO jadła u tamtej Pani)

    • Like 1
    • Upvote 1
  9. 12 godzin temu, elik napisał:

    Dokładnie tak ma, ale apatyczna nie jest. Na spacerach ciekawska, wącha cały czas.

     

    Elu ja osobiście nie zmieniała bym karmy a na pewno nie dawała żadnych rzeczy których dotąd nie jadła. Bo biegunka murowana a Ciebie nie będzie w donu

    Karm normalnie i obserwuj ewentualnie skonsultuj z wetem

    • Like 1
  10. 17 minut temu, elik napisał:

    Poczekajmy kochana Limonko, aż wyjaśni się sprawa krwi u kupce Suzi  😞

    Zdaje się, że z moich jutrzejszych planów zdrowotnych nici, bo nie dam do Onaa  suni w takim stanie  😞  To Onaa ma być przedszkolem.  Na wizyty czekałam tygodnie  😞

    a ona jest jakaś apatyczna czy coś w tym stylu?
    jeśli poza odrobina krwi nic się nie dzieje, to wątpie by btło to coś groźnego. I tu znów obserwacje przytuliskowe- kilka psów w poczatkach pobytu u nas miało np taką smuzkę krwi przy wypróżnianiu, zwykle zdazyło się to pojedynczo i nic złego nie oznaczało...

  11. 4 minuty temu, agat21 napisał:

    Mam szczeniorkę z Ukrainy pod opieką od kwietnia. Nie ma wątku na dogo. Jest lękliwa.

    A mój Figaro niestety jest uczulony na materiał, z którego płytki wsadzili mu w kolano..I zamiast się goić, zaczął się jakiś stan zapalny :(

    Niestety przy TTA rapid jest duży kłopot z usunięciem płytki :( bardzo wspolczuje Figaro. Zastanawiam się czy nie lepsza byłaby u niego ta mało inwazyjna metoda zewnatrztorebkowa (chyba szwu bocznego się nazywa) ta co u Kuby sie nie sprawdzila ale przy mniejszych, lżejszych i mniej ruchliwych psach wystarczy.

    Szkoda że tak niefortunnie wyszło. Operacje ortopedyczne u psów to jednak ogromna ruletka. 

  12. 21 minut temu, Poker napisał:

    Niezły dochód. Super. Napracowałaś się jak dziki dzik. No ale bez pracy nie ma kołaczy.

     Czy szczeniaczka, dla której byłam na wizycie PA też pojechała?

    Tak. Ona pojechała jako pierwsza. Już tydzień temu. Nie poznałam tych ludzi ale trochę introwertyczni/ mało wylewni się wydali. 

    Natomiast kontakt z Olą utrzymują, podsylajazdjecia i wszystko jest Oki. 

     

  13. AAAA.....zapomniałam Wam napisać najważniejsze- PRZEPRASZAM. Z bazarku na fb gdzie sprzedawałam głownie fanty z dogo, uzbierałam w tej edycji :  3349 zł :D :) plus dochód z bazarku drugiego, jeszcze nie wykorzystany 769 zł minus 126 zł które wydałysmy na puszki Rocco bo były bardzo potrzebne dla nowych psów (nowe nie jedzą suchej, uczymy mieszając z mokra)

     

    SUMA SUMARUM NA OPERACJE DRUGIEJ ŁAPKI MAMY DZIĘKI WAM :) :)

    3992 zł

     

    Operacja jak pamiętacie to koszt ok. 4100 zł więc MAMY TO :D

    Dziękuje jeszcze raz wszystkim którzy podarowali takie superanckie fanty <3

     

  14. Szczeniaczki od mamy ONki prawie w pełni rozwiezione po zachodniej Polsce :D zostały jeszcze 3 z mamą, ale tez są rozdysponowane. Naprawde fajne domki się trafiły, Ola też mi ogromnie pomaga bo utrzymuje kontakt ze wszystkimi domami i stałymi :) Mam nadzieje, że ta "przygoda" rozpali w niej iskrę do wolontariatu....

     

    W czasie ostatnich burz w prytulisku sytuacja była baaardzo trudno :( Atma zniszczyła kratki zabezpieczające kojec- metalowe, na szczęście nic jej się nie stało. Pedro natomiast musiał tak skakać po boksie że rozciął sobie bardzo poważnie tylną łapę. Musiał pojechac na szycie do weterynarza. Trzeba było zrobić tez RTG bo wet nie był pewny czy kość cała...przy okazji na zdjęciu pojawił się śrut pod ostatnim rzebrem- ktoś kiedys do niego strzelał :( :(
    Jutro planuje kąpać Reksia, który jest potwornie brudny...w dodatku ma tasiemca :( maskara...A adopcje dorośłych psów stoją jak zaklęte

     

    Kubusia ostatnio nie widziałam, planuje że za tydzień w wekend ich odwiedze / oni mnie.

  15. 24 minuty temu, limonka80 napisał:

    Liwia jest przecudna :-))

    Diagnostyka i leczenie Dżekusia wydarło mi dziurę w portfelu i w tym miesiącu jestem już mocno pod kreską, ale sunia dostanie ode mnie deklarację, muszę tylko trochę odsapnąć....

    Śliczny ma uśmiech, taki "pełnym pyszczkiem" i ma kolor oczu jak mój Dżekuś...

    Witaj Limonko. Dziękuję że zajrzalas :) :) 

     

  16. 10 minut temu, ewu napisał:

    Czekam na zdjęcia od Pani Kasi. Pani Kasia w sam raz nie dzwoni , tylko pisze smsy albo maile. 

    Nie odpisała na razie do kiedy mam czas.

    Za to co chwilę telefony z różnymi problemami od innych..

    Znam to uczucie kiedy masz ochotę wyrzucić telefon przez okno.... 

    :(

    Czy ta biedna z Unią ma jakąś alternatywę? 

  17. 8 godzin temu, Tola napisał:

    Bardzo ładne psiaki...

    Pedro jest bardzo podobny do naszego byłego podopiecznego Kezno, temperament chyba też podobny.

    Dziękuję :) Pedro ma charakter typowego terier. Mądry, zwinny, inteligentny, przesympatyczna, nastawiony na człowieka i wspólne aktywności. Podobnie jak i ten drugi mix terier ten malutki Max.

    15 godzin temu, limonka80 napisał:

    Jak przeczytałam że Atma niszczy, to od razu pomyślałam że biedula niszczy z rozpaczy bo nie umie się odnaleźć w schronisku....  Młodsze psy jeszcze jakoś się odnajdą, choc też cierpią, ale starsze mają dużo gorzej .....

    Napisałam łobuziaki w dobrym sensie, znaczy rezolutne mordki :-))

    Reksia mi jakoś szczególnie szkoda, "najświeższy" w przytulisku, pewnie jeszcze tęskni.....

    To prawda. Atma życia też nie miała łatwego a jest wpatrzona w człowieka. Chyba najszczesliwsza byłaby u jakiejś Pani na emeryturze z ogródkiem w spokoju i ciszy. Ona ludzi być blisko człowieka, tak nienahalnie... 

     

    Muszę poszukać kogoś kto pomoże mi zrobić dobre zdjęcia psów. Inaczej te adopcje nigdy się nie rusza.... :(

×
×
  • Create New...