Niestety wiem tylko tyle że przeszedł pod opiekę Fundacji Boksery w Potrzebie, trafił do hotelu.
Był u weterynarza, został zbadany wszystko w normie i został zaszczepiony. Ma problemy ze stawami - z przyczyn genetycznych nadwyrężone.
Nie goni za kotami i nowi koledzy są mu obojętni.
Na razie takie są informacje na forum Fundacji.