Trzymam mocno kciuki, bo zaczyna sie rysować lepsza perspektywa i duża szansa dla Sama.
Aniu nie możesz siebie obwiniać, zrobiłas co mogłaś, zapewnienia były, kazda z nas zrobiłaby to samo, a że potem wyszła inaczej to nie ma w tym najmniejszej Twojej winy. Jeśli ktoś boi się psa nie powinien go przyjmować, albo odrazu przyznać, przepraszam nie dam rady to mnie przerosło. Przeciez od poczatku było wiadomo, że pies jest raczej dominujący, bywa agresywny i niepokorny. A ze świerzbem, mozna sobie poradzić. U nas kiedys kot złapał swirzb w uszach, szybkie lecznie i osłonowe zakraplanie uszu pozostałym spowodowało, że żaden inny kot ani pies sie nie zaraził, od tamtej pory mam zawsze domu specjalny preparat o działaniu antyseptycznym Otosol, którym czasami czyszczę uszy zwierzakom.