Jump to content
Dogomania

Kaaasia

Members
  • Posts

    3650
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kaaasia

  1. Nigdy takie szelki nawet mi się w oczy nie rzuciły ale to już lekka przesada :crazyeye:. W końcu zrobiłam porządek ze zdjęciami :multi: Jest ich całe mnóstwo, tylko nie wiem kto je wstawi :eviltong: Mały gad zjadł mi dzisiaj cały krzaczek pomidorków. Zawsze powtarzam, że jak za dlugo jest cisza, to trzeba sprawdzić co się dzieje :evil_lol:
  2. A ty znowu męczysz biednego pieseczka :evil_lol:
  3. Dzień bez przygód z miomi psami jest dniem straconym :cool3: Widać, że zmiana pogody podziałała na nich niekorzystnie. Mają za dużo energii i głupich pomysłów :evil_lol:. Na spacerze był szał ciał i na dodatek rozciełam sobie palec flexi :roll: Na poprawę humoru jem sobie lody śmietankowe ze świeżymi malinami i borówkami :loveu: A dupa rośnie :diabloti:
  4. [quote name='Franca81']do kotleta i barszczu dodam jeszcze zuzyte podpaski czy tampony.... Prezerwatywy tez widzialam..... Na szczescie nic z tych rzeczy nie musialam wyciagac psu z pyska.....[/QUOTE] To ja mogę jeszcze dodać pampersy. Też na szczęście nic takiego z ryjca nie wyciągałam ale raz psy miały świetny ubaw jak latały z zas.anymi gaciami :diabloti:
  5. [quote name='Majkowska']O mój ulubiny temat... Znów mi ciśnienie się podniosło. Mówiłam to tysiące razy, ale nigdy sobie nie mogę odpuścić. Ludzie to są skończone świnie! Nienawidzę tego rzucania na trawniki wszystkich odpadków, karmienia gołębi itp.... U mnie na szczęscie nawet na znaleziska Lord Wald się nie łakomi, ale wiem jak to jest jak idziesz z psem a pies nagle chaps i się zaczyna dusić... U mnie babeczka tak na trawnik pod naszą kamienicą wywala jedzenie "dla gołębi" ( spleśniały chleb, ciasto namoczone w skiszonym mleku, mięso z białym nalotem itd...)... Najbardziej mnie zjeżyła jak mi z uśmieszkiem ( żę ona niby taka troskliwa o czystość i środowisko...) pyta się czy kupki po psie zbieram...:angryy::angryy:[/QUOTE] Mój poprzedni pies miał wszystko w dupie i nigdy nic na spacerze nie zbierał. Ale przy Olim poznałam całe osiedle :mad:. Powiedzieć że ludzie to świnie, jest obraźliwe dla świń :evil_lol:. Już chyba wszystko widziałam przez kości, ryby, gulasz, kotlety :angryy:. U mnie pod blokiem plynie kanalek i ja rozumiem że przy ciężkiej zimie dokarmia się kaczki ale nie kuźwa barszczem czerwonym czy bigosem :angryy: A już nie wspominam o takich rarytasach jak ludzka kupa :mad:. Facet kiedyś do mnie z ryjem wyjechał że z psem chodzę pod blokiem i mu śmierdzi, to mu powiedzialam, że mi śmierdzi jak ktoś mi sra pod oknem :mad:
  6. http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0053_zpsd57291bf.jpg :loveu: Ja już chce zime :evil_lol:
  7. [quote name='magdabroy']To pięknego wieku sunia dożyła ;)[/QUOTE] Pięknego ale i tak żal. [quote name='Majkowska']I tak ma być, mądre pieski :) Spacerek ma być przyjemnością :evil_lol: Dla piesków rzecz jasna.[/QUOTE] Spacerek ma być przyjemnością dla mnie a dla pieseczków musztra :diabloti: [quote name='Franca81']Ja mam lepszy pomysl! Innowatorski, wlasnie go wynalazlam! :diabloti: Szeleczki cale w kolcach! :diabloti:sasasasa[/QUOTE] Aż takich pomysłów nie mam. Ja tam chciałam im nóżki powiązać ab wolniejsi byli :evil_lol: A te szeleczki to mają kolce od środka :crazyeye:. Nigdy czegoś takiego nie widziałam.
  8. [quote name='Majkowska']Ale jak nie chce podejść? Stoi w miejscu i nie da się złapać czy leci do niego i dopiero wtedy się bawi z tobą w złap mnie jeśli potrafisz? Ja dzięki Amorowi się nauczyłam że to pies ma wracać do mnie a nie ja mam gonić za psem. Wyznaję tą żelazną metodę i Waldek jest dość odwoływalny. A jakbyś w tym momencie czymś rozproszyła jego uwagę? Zaczęła wydawać jakiś dżwięk, piszczeć zabaweczką itp? Wtedy byś mu sie wydała korzystniejsza niż jakiś tam piesek. Chowanie też dobry pomysl :) Ja się Waldkowi bezlitośnie chowałam. Oj ile razy z obłędem w oczach mnie szukał... Szczególnie jak mu się zdarzyło mnie olać i polecieć do pieska, ja wtedy hop za krzaki i pancia uciekła. Tylko gwizdkiem go zawracałam jak już mi sie oddalał za daleko. W miarę poskutkowało. Do tej pory mu się chowam, ale za 2 sekundy jestem odnaleziona :D[/QUOTE] Ja mialam na myśli Olka. Jak coś do zainteresuje pies/ludź to staje i patrzy, a jak podchodzę to on krok do przodu. Nie jest tak zawsze. Czasem wystarczy raz zawołać i już jest. A małemu gnojkowi (i dużemu czasem) się chowam. Teraz niestety mało takich miejsc bo wsio w koło zarosło a kosić nie ma komu :mad:. I to przerażenie w oczach, że został sam :evil_lol:
  9. U mnie jakoś spokój z jedzeniem. Nie biorę pod uwagę kilku wybryków Olka za czasów dziecięcych typu dorwanie się do kostki smalcu lub zjedzeniu obiadu mojemu tacie. Potem wyrósł. Niestety na spacerach obydwaj potrafią wyszukać pyszności i tu już jest problem :angryy:
  10. [quote name='Majkowska']to wtedy ty mu sie odsuwaj, powinien zaczac podchodzić. a wtedy nagródka i juz :)[/QUOTE] Ale jak zobaczy innego psa, to nie chce podejść ;) A tak serio. to Oli właśnie tak robi. Jak nic go nie zainteresuje to nie mam problemów. Natomiast Milo jak widzi coś ciekawego to mnie zlewa i nawet jak się oddalam czy przykucnę to nie bardzo się przejmuje. Jedynie jak mu się schowam to trochę się ogarnia i biegnie.
  11. [quote name='Majkowska']A ja nie klikam i nie kolczatkuję, a psy chodzą jak złoto. Nikomu nie wierzcie, tylko ja jestem jedynym słusznym szkoleniowcem :cool1:[/QUOTE] Kurde, ja chyba w jakieś kompleksy wpadnę, że psa popsułam :roll: [quote name='kalyna']Może po pierwszych razach odłożysz do szafki i nigdy więcej nie będziesz jej potrzebować :) W sumie? w sumie to tak... ale one chyba czasami są pod boską opieką :evil_lol: A w jakim wieku? nagle czy coś się stało? Noo ja TERAZ też nie klikam i nie kolczatkują.. a psy chodzą.. no chodzą byle do przodu :diabloti: Hmm u mnie Milo miałby socjal w stadzie :cool3: nauczyłby się wielu rzeczy, niekoniecznie dobrych, ale jakże potrzebnych :diabloti:[/QUOTE] Ja z Olim nie mam problemów, jeśli jakieś obce psisko nie pcha się do niego :diabloti: Żyją, to żyją. Wszystkie mają głowy, łapy, ogony i kilka innych części, więc nie jest źle :eviltong: Sunia była u nich ok 15lat, a ile dokładnie miała to nie wiadomo, bo znaleźna była :smile:
  12. Mój nie pędzi. Trzyma się nawet blisk tylko nie zawsze chce podejść ;)
  13. [quote name='kalyna']Kliknij mu kolczatką :diabloti: :mad: teraz to taką reklamę puściłaś, że odpadam w przedbiegach :eviltong: a już się łudziłam, że nie będę mieć konkurencji :lol:[/QUOTE] Chyba bedę musiała :diabloti: Nie martw się, nie jesteś taka ostatnia. W końcu masz trzy psy i wszystkie żyją :cool3: Dzisiaj dostałam wiadomość od znajomych, że w nocy odeszła ich sunia :-(. Ech, życie :-(
  14. To widzę, że w większosci mamy podobnie wychowane pieski :evil_lol:
  15. [quote name='leónowa'] Spółka powinna stworzyć sobie swoje forum i tam się uzewnętrzniać, co by siary przy obcych nie robić:evil_lol:[/QUOTE] Jakich obcych. My tu już jak rodzina :evil_lol:
  16. [quote name='Majkowska']A może powinnaś mieć tylko i wyłącznie pointery ;) Zapowiada się bardzo fajny miot, praktycznie rodowodowo to samo co Waldek... Zbieraj pieniążki :eviltong:Jeden pies w te czy we wte.... :diabloti:[/QUOTE] Ale co ja poradzę że mi się te płaskoryjce podobają :placz: A ze szczeniaczka to się na kilka lat wyleczyłam :diabloti: Też się zastanawiałam, czy którys gnojek nie będzie chciał skoczyć z balkonu jak zobaczy coś ciekawego ale jakoś nigdy nie było takich zapędów. Stoją, wyglądają i czasem obszczekają sąsiada :cool3:
  17. [quote name='Franca81']No to Cie pociesze. Wiele zachowan maja "rodzinne". Sintra czasem sie tak nakreca ze zaczyna po na mnie skakac i gryzc gdzie popadnie. Oczywiscie mnie.... I tez wtedy nic na nia nie dziala. Ani olewanie, "fe" jeszcze bardziej ja nakrec@...... Jedynie cieszy mnie niezmiernie ze sikania nie ma "rodzinnego" bo juz nie pamietam kiedy mi nalala :loveu:no ale baby sa jakies inne. I wymiziac poprosze tylko Oliego bo maly szczaw na to nie zasluzyl :eviltong:[/QUOTE] tak, to skakanie jest wspaniałe. Skoczy, ugryzie i poleci dalej. Potrafi jeszcze oszczekać :evil_lol: I tak się dziś zastanawiałam czy to jest forma zabawy, cze on chce mnie stłamsić :mad: A z tym sikaniem to już trochę mieliśmy spokój. Nie wiem co mu dzisiaj odbiło. [quote name='Majkowska']Dorasta :) Musi znaczyć teren :eviltong:/A łóżko to przecież jego teren. Co w tym dziwnego? :diabloti: Milusi :loveu: A boksery mają może jakąś wrodzoną nietolerancję do psów? Bo zauważyłam że wiele bokserów które znam do ludzi są cudowne, wybijają zęby z miłości, ale z psami zawsze jakiś zadzior musi być. Mój Amor np za wroga nr 1 miał wszystkie boksery i też miał zawsze z nimi zatargi. Coś w tym jest czy to przypadek? Zapraszam , zapraszam ;) U nas żelazna dyscyplina. Sama widziałaś jaki Wald jest psychicznie stłamszony ;)[/QUOTE] Ale on sobie normalnie kucnął i zaczął lać :angryy:. Chyba nie zauważyl gdzie jest. Z tymi bokserami to tak jak Vito napisał :evil_lol: Mój poprzedni boks tolerował praktycznie wszystko a jak nie miał ochoty to olewał (zaczopieny nie pozostawał obojętny ale to mu było wybaczone). Oli nie rzuca się z zębami na wszystko co się rusza, jeśli coś nie podchodzi on to oleje. Ma kilka psów które toleruje, z którymi się bawi, a są takie przez które zmieniamy trasy spacerów;) W takim razie jesteś w czołówce ;) [quote name='Don_Vito']Wszystko zależy od danej jednostki ;) Vito ma kilku wrogów, przy których płocie nie przejdzie obojętnie i już jest cały najeżony, ale są psy, które uwielbia i toleruje.. Z daleka to każdy jest wrogiem, ale przy bliższym poznaniu przestaje nim być. ;) Mój pies np. nietoleruje czarnych psów (nie wiem dlaczego)... Nowo poznane psy, ale będzie tolerował albo nie.. Dlatego jak napisałam na początku, jest to kwestia indywidualnego przypadku i wychowania psa;)[/QUOTE] Z tymi czarnymi to coś jest ;) Czyli ja mam niewychowanego :placz:
  18. [quote name='Franca81']Kupilam taki jaki byl. trixie caly metalowy... Nie polecam gwizdania na maxa w samochodzie bo uszy bola.... Ale na lake bedzie w sam raz. ;)[/QUOTE] Tylko uważaj bo one łatwo się odkręcają i gubią ;)
  19. [quote name='kalyna']nie napisałam starszym :diabloti: Sonia ma 4,5 i też nie pogardziłaby pieskiem.. za to Pańcia jej klika tak ładnie :loveu: I domek musi być odporny na jego śliczne oczka :lol:[/QUOTE] Starcz, stateczny wsio jedno :eviltong: Oli jak widzia psiałeczka to ma gdzieś moje klikanie :shake:. Nic na drania nie działa. Oczka można zakleić :evil_lol:
  20. [quote name='Vectra']rozwaliła płot, poszła do sąsiada i wyrwała elektrykę od oczka wodnego i oświetlenia w ogrodzie :diabloti:[/QUOTE] Jak ich nie kochać :evil_lol:
  21. [quote name='Majkowska']Waldziu też delikatny, a jak kiedyś dostał kopa z elektryka jak gonił za sarną to ani się nie obrócił. [SIZE=1](uppppsss do czego ja się publicznie przyznaję...) [SIZE=2]Tak serio to nie założyłabym takiej kuleczce obróżki z niespodzianką. Szkoda by mi było. Ja to miękka jestem. Stąd też Waldzior taka ciota...[/SIZE] [/SIZE][/QUOTE] Kurde ja też miękka jestem a mój pies na ciotę nie wyrósł. Może to znaczy, że nie powinnam mieć wcale psa :roll:
  22. [quote name='Majkowska']Przyszłam czytać o przygodach waszych dzisiejszych. Jaki repertuar na dziś chłopaki wymyśliły ?:)[/QUOTE] Duży chłopak był w miarę grzeczny tylko laził za mną i lizał po nogach :roll: A w malego wstąpił diabeł :angryy:. Na spacerze ganiał wszystko co się ruszało, skakał na przechodniów, wariował do psów. Mylałam że kark sobie skręci przy tych saltach. I nie wiem co go naszło bo leje bez przerwy. A kulminacją było jak naszczł mi na łóżko :mad: [quote name='kalyna']Oli już jest grzecznym, statecznym Panem.. a zwariowany szczeniak to jest to... ale to Ty chcesz się Milo pozbyć a nie Oliego :eviltong: Ta na rok wyślij go na wakacje.. za rok przyjedzie do Ciebie jako hiper, ekstra ułożony Bokser... (ale wtedy nie do mnie, bo ja go skutecznie popsuję i nici z Twojego planu :lol: )[/QUOTE] Oliś nie jest starszym panem. On ma tylko trzy latka i nadal chce zjeść wszystkie, napotkane pieski :diabloti: W takim razie musze szukać odpowiedniego domu, co by szkolił a nie razpuszczał :cool3:
  23. [quote name='kalyna']Mi możesz go kurierem wysłać :loveu: Bardzo chętnie go przyjmę :eviltong:[/QUOTE] Kurde, wszyscy go chcą a Olusia nikt nie kocha :roll: Chyba muszę jakiś konkurs zorganizować kto może dostać pręgowanego gremlina :evil_lol: [quote name='Don_Vito']oj tam! nick trudny :evil_lol: starość nie radość , już się wszystko przestawia :eviltong:[/QUOTE] Ty się starością nie wykręcaj tylko dilera zmień :diabloti:
×
×
  • Create New...