Moje dwa duże firmowe stwory są na dworze i nie wyglądają na niezadowolone. Jak im się pogoda nie podoba chowają się w budach. Ale u nas na szczęście nie było wielkich wichur. Myślę , że dla psiaków to kwestia przyzwyczajenie. Moja Cytryna do domu nie wejdzie choćby się ju super smakołykami kusiło.