Jump to content
Dogomania

suślik

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by suślik

  1. [quote name='inga.mm']Co z tymi zaginięciami???? Oj, trzeba uważać, bo wielbienie - wielbieniem, a odpowiedzialność wielka. Nie miałam zapchanej skrzyńki. Mam tylko 146 wiadomości, więc jeszcze przeciągi hulają[/QUOTE] Dokładnie nie wiem jak to było. Nie wypytywałam szczegółowo nie brałam pod uwagę tej kobiety jako potencjalne DT. No teraz to skrzynkę masz już dostępną. Masz PW.
  2. Zachary przyznaj sama, że jak już bezdomniak idzie do DS to wynagradza to wszystko co wcześniej się człowiek namęczył :) A jak widzi psa zadowolonego, szczęśliwego i zdrowego w nowym DS to serce rośnie i robi się więcej miejsca na kolejne bezdomniaki. Moja Belcia kochana słoneczko moje śliczne tak cudnie wypiękniała przy nowej pańci, że słów brak. A w marcu była kłebkiem nieszczęść i chorób.
  3. [quote name='inga.mm']Może Starsza Pani zgodzi sie być dt dla sierotek?[/QUOTE] Pacz Pani nie wpadłam na ten pomysł! A wiem, że wielbicielka psów bo opowiadała mi o tym jak to jej psy zaginęły. Trzeba będzie się z tą Panią umówić na spotkanie i porozmawiać. Pw wyczyściłaś?
  4. [quote name='zachary']Taaaa,żeby tych dobrych było więcej niż złych, to nie mielibyśmy tyle zajęć ze zwierzętami porzuconymi, chorymi,pobitymi, maltretowanymi....i nie bylibyśmy lżejsi o tę ogromną kasę, którą wydajemy na ratowanie, leczenie, hotelowanie tych zwierząt.Już nie wspomnę o domach, domostwach z ilością psów i kotów, które dawno przekroczyły liczbę 1 pies + 1 kot.........[/QUOTE] Ciągle rośniemy w siłę. Ciągle nas pomagających przybywa. Ale też i świadomość społeczna dot. zwierząt powoli rośnie. Kiedyś ( my to pewnie tego nie dożyjemy. może wnuki naszych wnuków ) zwierzęta będą traktowane tak jak powinny być traktowane. a ich oprawcy będą srogo tępieni przez otoczenie.
  5. [quote name='zachary']Suśliku, niestety, w tym przypadku musisz uważnie "oddzielać ziarna od plew", bo tego można się było spodziewać.Dzwonić mogą ludzie "najróżniejszego regimentu". Pieniądze przyciągają wszystkich....Przy okazji się dowiesz,że po Bielsku biega cała chmara bezdomnych ON-ków.....[/QUOTE] Już znam chyba wszystkie pańskie ONki biegające luzem po mieście :D tylko jednego nie mogę zlokalizować. Tego ,którego ganiałam za kauflandem. Ale to też pański raczej. Ale też mam bardzo fajne telefony. Starsza Pani no słychać, że wielbicielka zwierząt, że bardzo się przejmuje losami Alexa dzwoniła wczoraj, dzwoniła dziś. Pyta czy może ktoś dzwonił, czy są jakieś dobre informacje. Obiecałam poinformować jeśli Alex się znajdzie . Pozytywna osoba i pozytywna energia :) Daje nadzieję, że dobrych ludzi jest więcej niż tych złych.
  6. Martiko Kochana u mnie finansowo to bida z nędzą :/ psi budżet wykorzystany na wrzesień na maxa. Ale bazarek podniosę :) chociaż tak pomogę. Inga w razie czego to Ty mi alibi zapewniasz ;) bo ja się na księdzowe terytorium mam zamiar wepchnąć :) Skrzynkę poczyść bo się do Ciebie dostać na PW nie można :)
  7. [quote name='MALWA']Chyba nie zostałam zrozumiana... Mnie chodziło o to, że nie jestem pewna czy w tym kraju jest takie prawo, które mówi, ze oprawca ma leczyc swoje zwierzęta i karmić, czy płacić za cokolwiek - po odebraniu ich ....[/QUOTE] A no chyba faktycznie się nie rozumiałyśmy przepraszam :( O ile mi wiadomo to kara grzywny na cele społeczne ( i tu można wskazać np. kwotę XXXzł na rzecz zwierząt pokrzywdzonych ) jest wprowadzana. Pytanie tylko czy zostanie wprowadzona w tym przypadku? Teoretycznie sprawa jest jasna ale praktycznie może być zupełnie inaczej. Sprawa Bielskich dogów zagłodzonych przez swoich "właścicieli" teoretycznie jest jasna ale czy skończy się tak jak powinna?
  8. [quote name='MALWA']Powinno tak być jak piszesz, tyle, ze jakoś nie wierzę w to, że baba będzie płacić za weta i na jedzenie dla psów. Ktoś kto tak postępuje, z premedytacją, by inne stworzenie bardzo cierpiało, nie będzie wydawać kasy na utrzymanie. Zresztą wcześniej kobieta miała psy w ciężkim poważaniu, i też jeść nie dawała. A przynajmniej obraz tych psów o tym nie świadczy![/QUOTE] Jej to chyba nikt o zdanie pytać nie będzie czy ona chce łożyć na zwierzęta czy też nie. Zmuszą ja i tyle. Ew. jak będzie niewypłacalna to komornik zajmie się tym, żeby była.
  9. Dogo coś się.... psuje :/ Samo słowo nagroda pobudza do działania dziwnych ludzi. dzwonił jakiś chłopak ( z głosu wynika, że bardzo młody ale głos bywa mylny ) i chciał mi sprzedać psa. Bo jest bezpański u niego na osiedlu domków. Pytam czy Onek.No nie ONek to co chce tego psa? Pod szpitalem to była sunia. Ale Pan, który dzwonił twierdzi, że to był pies. Będę musiała tam jeszcze raz pojechać i sprawdzić. Niby chowa się w krzakach przy starej szkole. Chyba czeka mnie włam :D Ktoś chętny na drobny włam w piękne środowe popołudnie?
  10. Znaleźć to znajdziemy. Tylko kiedy? U wetów nie było nikogo z ONkiem z rozwalonym pyszczkiem. Pokazywałam zdjęcia Alexa, mówiłam o jego nastawieniu do ludzi, i podkreślałam ten jego niesamowity kształt serducha nad oczyskami i te jego wielgachne uszyska. Nie było nikogo z takim psem. Jeśli jest przetrzymywany to przecież i tak się dowiemy o tym. Pieniądze skuszą człowieka do rozmowy. Widzicie nikt nic nie wiedział o Alexie chociaż pytałam po ludziach, ciotka Buniaaga też szukała, ciotka Anecik pisała, że też się zanim rozglądała to samo Ifka. No nikt nic nie wiedział. Rozwiesiłam ogłoszenia i już są dwie reakcje. Fakt, że jedna to od wielbicielki zwierząt no ale jest :) Więc znajdzie się wreszcie ktoś kto widział Alexa albo widział kogoś kto zabierał Alexa do siebie.
  11. [quote name='DONnka']Jestem i ja po ciężkim dniu u sunieczki :) [B]Andegawenko, wizyta p/a już umówiona :)[/B] Dam znać jakie wrażenia Trzymam kciuki za najlepszy domek dla Saruni !!![/QUOTE] Trzymam kciuki i zaciskam mocno :) No Cioteczki działacie jak burza :)
  12. [quote name='kwiaciarka']hej!zaglądam a tu nowości patrze,jest nadzieja że Alex się znajdzie!odzew na ogłoszenia jest:cool3:Suśliku byłaś może pod tym Szpitalem?[/QUOTE] Byłam. Panowie pracują zmianowo. Dzisiaj nie było tam żadnego psa. Starszy Pan, za którym podobno pies chodził będzie w pracy w czwartek. O zupełnie nieludzkiej porze bo o 6 nad ranem to on już praktycznie kończy swoją pracę :D Już ja widzę jak ja tam o 6 nad ranem wjeżdzam na ten plac i fachowo go wypytuje o Alexa podsypiając co drugie słowo :D Dwa telefony w pierwszy dzień po rozlepieniu ogłoszeń to dobry znak :) I nie wpadłam na pomysł wcześniej ( dopiero Twój nick mi podpowiedział ), żeby ogłoszenia rozwiesić też w kwiaciarniach. Co Wy na to cioteczki?
  13. Kibicowałam po cichu dziewczynie. Miała opiekę, zainteresowane nią serca i masę dobrych rąk gotowych ją wyciągac z tego. Bądź szczęsliwa ślicznotko za TM. A Wam dziewczyny ślę same pozytywny i ciepłe uczucia. Teraz jest Wam bardzo ciężko ale dzięki Wam Ulena miała choć przez chwilę wszystko to o czym marzy nieszczęśliwy pies.
  14. [quote name='dreag']No to ciekawe z tym szpitalem... A [B]zachary[/B] jest kochana jak zawsze:), na nią zawsze można liczyć.[/QUOTE] Cioteczka Zachary to prawdziwa lwica nie odpuszcza do końca i chociaż twierdzi, że z niej raczej leff niż lew to my wiemy lepiej :)
  15. [quote name='inga.mm'] Przecież mogą pomoc, a nie prowadzić działań dywersyjnych.[/QUOTE] Nie ukrywam, że teraz szczególnie pomoc by się przydała. Jeśli ludzie nadal tak będą dzwonić ( dzwońcie dzwońcie :D ) to ja sama nie mogę być w dwóch czy trzech miejscach naraz.
  16. Ludzie dzwonią :) ! Dzisiaj miałam dwa telefonu w sprawie Alexa. 1. Od miłej starszej Pani. Ale pies okazał się pański i to nie był Alex. 2. Od Pana, który wczoraj z rana widział psa podobnego do Alexa na placu szpitalnym. Chodził za Panem, który sprząta plac szpitalny i był wczoraj z rana w pracy. Zajadę dziś po południu na plac jak będzie sprzątanie szpitala i placu przed nim. Popytam o tego Pana z wczoraj. Obydwa nr mam zapisane. Więc gdyby znalazły się niedowiarki serdecznie zapraszam na PW z chęcia nr się podzielę co by mogły sobie sprawdzić osobiście.
  17. Fantów na bazarek Ciotka Monia3a potrzebuje czy ma wystarczająco ? Bo ja Cioteczki Psi nie pomogę Wam finansowo w tym miesiącu przepraszam :( Ale fantowo na bazarek to zawsze coś się znajdzie :)
  18. [quote name='inga.mm']no to powodzenia. Tak zastanawiam się, czy ktoś nie zwinął psa i teraz śmieje sie w kułak z Waszch/naszych poczynań?[/QUOTE] Nie dziękuję bo przecież ja nic nie robię tylko czekam na pomniki to jak mi już pomnik postawisz to wtedy podziękuję :D Bielsk to małe miasto. Ludzie czasem udają, że nic nie widzą ale prawda jest taka, że widzą wszystko. Może nagroda finansowa otworzy oczy i dowiemy się czegoś o Alexie?
  19. [quote name='jolasek']Czyżbyś już dostała "Maglownicę"? Ja bić? :evil_lol: Szybciej się otruję trutką na ślimaki. :-([/QUOTE] Jeszcze nie :) Liczę na to, że tradycyjnie przed sądem odbędzie się oficjalne wręczenie łupów bazarkowych :) Ty się na Norwida lepiej przerób bo przecież nowa era nastała tak?
  20. We dwie :) Może Fiona moja nam pomoże jeśli Kwiaciarka nie będzie miała nic przeciw, że do nas dołączy :)
  21. [quote name='jaanna019']Gdzieś wsadziłam wezwanie. Jutro poszukam.[/QUOTE] Ja mam nadzieję, że nie z samego rańca. Bo ja z samego rańca nie mam za bardzo humoru a dużo spraw mam do obgadania z Jolcią. wolałabym normalnie reagować, żeby nie musiała mnie bić :D
  22. Porozwieszałam w centralnych miejscach miasta. Ale nie zabezpieczyłam od deszczu itp. Więc trzeba będzie powtórzyć. Już z Kwiaciarką się umówiłam na kolejny raz, że dam jej wcześniej znać i we dwie się wybierzemy. Ale wtedy ogłoszenia powinny i wyglądać lepiej i powinny być zabezpieczone. W lecznicach sama pozytywna reakcja. Jutro jeszcze do jednej muszę zajechać i wkleić ogłoszenie. No i za radą Ciotki Jolasek będę uderzała z prośbą o notatkę ze zdjęciem o Alexie w gazecie lokalnej. Cioteczka Zachary zaoferowała baaaaaaaaaardzo dużą pomoc finansową przy nagrodzie :)
  23. Evita dlaczego kłamiesz? Gdzie niby ja strzeliłam focha na propozycję zrobienia mu fotek? Cytuj nie dopowiadaj. Proszę to mi napisała Anecik [quote name='anecik60']zrob zdjecie dla pieska, skoro jest bardzo lagodny to moze pooglaszamy go.[/QUOTE] To go [B]może [/B]poogłaszają. I moja odpowiedź [quote name='suślik']Poogłaszać go to żaden problem. Pies musi być bezpieczny zanim w ogóle wystawi się pierwsze ogłoszenie. A póki co błąka się po mieście i z biepieczeństwem to nic wspólnego nie ma. Jeszcze Radysy nie przyjechały. A jak przyjadą? To duży pies co z tego, że łagodny? Ile osób ma odwagę podejść do dużego psa i sprawdzić na ile jest łagodny a na ile agresywny? A ilu kretynów będzie chciało "pobawić" się z psem i zrobi mu krzywdę? Ale ok temat psa zamknięty. szukam pomocy w innym miejscu. Widocznie nie jestem odpowiednią osobą z odpowiednim psem, żeby otrzymać pomoc.[/QUOTE] Prawda, że teraz to wygląda zupełnie inaczej? A nie tak jak ty chciałaś to wykreować? Skąd pewność, że Alexowi w ogóle nie pomogłam, że nie szukałam dla niego pomocy [B]ZANIM [/B]założyłam mu wątek tu na dogo? Skąd pewność, że fotek nie zrobiłam? Nie wiedziałam, że pewne rzeczy trzeba ogłaszać wszem i wobec a więc [U][I][B]OGŁASZAM[/B][/I][/U] Fotki dla Alexa wraz z wieloma innymi wąznymi dokumentami, zdjęciami ( nie tylko Alexa ale i moimi prywatnymi dla mnie bardzo ważnymi ( przepadły wraz z zawartością laptopa, który nawalił. O tym pisałam do kilku dogomaniaczek ZANIM powstał wątek Alexa i ZANIM napisałam cokolwiek o Alexie na dogomani. Jedyną osobą z Bielska, która zaoferowała swoją pomoc była Buniaaga i pomagała aktywnie nie licząc na cudowne achy i ochy. Ciekawe dlaczego "wspaniała" pipi nie zajęła się Alexem? Dlaczego mu nie pomogła skoro jak twierdzi widywała go na mieście aż od stycznia. No cóż...najważniejsze, że zajmuje się szczeniakami :) Cieszę się bardzo, że wątek pipi nie jest wątek do słodzenia i kadzenia sobie. na ostatniej stronie widać dokładnie, że nikt nikomu nie słodzi. le przecież wystarczy zajrzeć kilka stron wstecz i poczytać jak to tam kadzenia nie ma :) bo jest tylko na wątku Alexa prawda? Masz rację na dogo jest tylu zawistnych i ziejących nienawiścią ludzi, którzy zrobią wszystko by kogoś zniszczyć, pognębić itp. Tylko powiedz mi jak się czujesz w tym gronie? nie ciśnie cię za bardzo?
  24. [quote name='Randa']No tak suślik z tego co ostatnio czytałam, to stwierdziłaś, że nie weźmiesz żadnego psa na DT, żeby nie stresować swojego starszego psa, czy coś w tym stylu....było na wątku białostockim i pisały ci dziewczyny, że każda z nas ma tysiące powodów rodzinnych, itp., żeby nie brać kolejnego, bo tysiące niewygód po drodze... Oczywiście to jest WYBÓR, ale jak w twojej sytuacji - jeśli nie chcesz wziąć żadnego kolejnego (no chyba że cudzymi rękami, takich naiwniaków jak PIPI) śmiesz krytykować PIPI????[/QUOTE] No tak Randa problem polega na tym, że ja najpierw myślę o tym czy moim dotychczasowym zwierzęcym lokatorom nie zaszkodzę biorąc kolejne zwierzę na DT. [B]Myślę [/B]zanim wezmę do siebie kolejne zwierze. Oczywiście mogę wziąć do siebie na DT psa czy kota. To żaden problem wykazać się skrajną nieodpowiedzialnością i narażać życie i zdrowie zwierząt, które już ze mną mieszkają. Ale coż to za argument prawda? Ile warte jest życie zwierząt już mieszkających ze mną ? Widocznie zdecydowanie mniej niż życie zwierząt, które poszukują DT. A gdybym naraziła swoje lokatorki to czy dostawałabym równie duże owacje na stojąco jak pipi bo przecież zabrałam zwierze do siebie. Nie ważne, że zachowałam się nieodpowiedzialnie i w związku z tym skrzywdziłam inne zwierze. I czy pomoc zwierzętom zaczyna się i kończy na dawaniu DT?
  25. Evelin na litość boską ileż można wyciągać jeden "argumencik" " zobacz jak ona mieszka" pytanie podstawowe [B]kto [/B]jej kazał mieszkać tak jak mieszka? czy w związku z tym, że wybrała sobie drogę życia taką a nie inną wszyscy mamy rzucać się na kolana z peanami na ustach? Chcesz budować pomniki dla pipi? droga wolna, ale nie wymagaj od innych, że padną z takim samym uwielbieniem jak ty.
×
×
  • Create New...