Jump to content
Dogomania

kitek152

Members
  • Posts

    46
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kitek152

  1. Korzystamy z wolnej chwili i z Lisiem witamy ;) troszke zapuściłam sie z pisaniem.. poprostu nie miałam kiedy. Gdyby nie pomoc Marry to dawno byście o nas zapomniały :lol: Psiaczek ma sie dobrze.Codziennie odkrywamy jego nowe możliwości,wiecznie nas mile zaskakuje.Ostatnio zauważyłam że wychodząc z domu akurat wybierałam się bez niego,gdy ubierałam buty przyniósł,właściwie to bardziej rzucił mi swoje szelki koło nóg.Tak jakby wiedział że ide sama i prosił o wyjście ze mna haha Postanowiłam delikatnie go potrenować,może zacznie sam je przynosić.Nauczyłam go dwóch sztuczek, nie trwało to długo.To mądry piesek :lol: Za to co chwila dostaje solidną porcję pieszczot w postaci pieszczoszków jaki i smakołyków;) na szczęście jego waga ani drgnie haha nikt nie chce z Liska zrobic pluszaka na smyczy hahaha (oprócz mojej mamy.ona najchetniej jedzenie dawałaby mu w wannie:lol:) Dziewczynki,a jak tam Wasze plany na majówkę? wybieracie sie gdzieś? my mam w planach porządnego grilla za miastem ale jak widze co sie dzieje za oknem to grilla sobie zrobimy ale .... w piekarniku :p
  2. Oj ten mój Lisek to istny wariatek :) wczoraj jakaś pani wychodziła ze sklepu i jadła jakieś chrupki a ten głupolek do niej podbiegł i zaczął prosić ;) mnóstwo śmiechu było !! Pani chciała sie podzielić ale miała jakieś ostre te przekąski wiec musiał jakoś to przeżyć hahaha kolejne jego szaleństwo ujawnia sie kiedy w pobliżu są cheesburgery z mc donalda :) dostał kawalątek na spróbowanie samej bułeczki i to posunęło go kręcenia sie w kółko, szczekania biegania po pokoju i wskakiwania na okno przez ktore podawane byly hamburgery (dostawa do domu :) ) ostatniego keska oddalam temu wariatkowi:) tak mu zasmakowalo:) na roczek u nas dostanie cheesburgera ze świeczką a potem tydzień diety hahahahahaha
  3. jest dokładnie tak jak napisałaś:) mały wariatek ma czasem takie odbicia od normy:) na szczęście to nie groźne ale nie można tego lekceważyć:) kilkanaście minut temu byłam świadkiem akcji Lisek-kominiarz :) haha zauważył go z parapetu warczał na niego, troche sie podenerwował a potem jak tą brudną reką machał do niego to mało ogon mu w tylka nie wyskoczył:) i weź go zrozum :) .... czasem nie rozumiem tego stworzenia haahah
  4. nie wpadlabym na to że w taki sposób zedytujesz to zdjęcie... można było zrobić to na milion innych sposobów.mówiłam ci ze możesz je tu wkleić całe więc nie rozumien dlaczego mam na twarzy rysunek przedszkolaka... :)
  5. pod kołderką czuje sie jeszcze gorzej- pozycja leżąca nie wskazana... już kilka dni. mam nadzieje ze to końcówka fiksowania organizmu :)
  6. chora ;( ... na szczęście nie zarażam. o fotki sie postaramy, tylko stanę na nogi :(
  7. trafiłam w moment kiedy on naprawdę nie spuszcza z kanapki oka:) a kiedy stół jest pusty z takiej perspektywy nas obserwuje :) wtedy jest przesłodki:) ma wiele takich pozycji ale nie zawsze zdąże je utrwalić :)
  8. Lisek ma sie dobrze,słoneczko zaprasza na dłuższy spacerek.Niech w końcu będzie ciepło :) idziemy postrzelać jakieś fotki na powietrzu:)
  9. wiem, już tak nie robi. on naprawdę rozumie słowo "nie wolno". nie da mi nikogo przytulić,zaraz podbiega i sie denerwuje,tylko warczy na osobę tuloną i mnie liże i trąca noskiem tak jak by prosił żeby to jego głaskać.mam wrażenie że robi to jakby z zazdrości:) jest to zachowanie sporadyczne, bo np.tak sie dzieje na spacerze, spotkałam kolegę z którym sie nie widzialam wieki, uścisnelismy sie na przywitanie no i... mały zazdrośnik nie wie że jest przeze mnie baaaaaardzo kochany hahahahaha:)
  10. pokochałam to stworzenie do granic możliwości..
  11. dzisiaj Lisek mnie zaskoczył niesamowicie:)haha kupiłam Arkowi prezencik z którego niesamowicie sie cieszył, mało mnie nie zgniótł z radości haha Liskowi sie to bardzo nie podobało krążył nam między nogami aż mnie nie puścił, kiedy zauważyliśmy że mały sie nakręca Arek pogłaskał mnie po głowie i mówił "moja emilka,moja"haha w tym momencie lisek zaczął na niego szczekać i szarpac za nogawkę za każdym razem przerwyał nam tą zabawe. w końcu nie chciał przesać szczekać a kiedy arek zapytał dlaczego to robi kiedy podszdl do niego mały połozył sie na grzbiet i może z 10 min nie przestali sie bawić:) codziennie Psiaczek funduje nam jakies czasem dziwne i wzruszające sytuacje:)
  12. wracając ze sklepu w oknie czekała na mnie miła niespodzianka :) Lisek czekał na mnie na parapecie:) zapukałam mu w szybe, mało nie rozbił szyby ogonem hahaha.w przedpokoju dostalam milion buziaków:) Lisek jest bardzo posłuszny i napewno nie przynosi Wam wstydu:) Juz coraz rzadziej spogląda w stronę swojego wcześniejszego domku.. co do mojego pisania tutaj to czasem nie mam nerwów,ta stronka momentami bardzo muli dlatego piszę do Marty. za niedogodności przepraszamy :)
  13. fotki Liska będą dodane lada chwila ale przepraszam za ich jakość-mam beznadziejny aparat w telefonie.
  14. kilka godzin temu dodawalam komentarz ale widze że gdzieś go wcięło... miałam dać o Lisku:) pozwolę sobie powiedzieć że Lisiu czuję sie u nas dobrze. Oczywiście nie przełamał sie do końca, dalej scepytcznie podchodzi do Arka ale juz nie tak jak na początku, mają już za sobą pierwsza wspólną zabawe:) bardzo nie lubię sie z nim rozstawać.. ciagle wtedy o nim myślę. Uwielbiam spacery z nim, mamy swoje ulubione miejsca:)i choć tego nie okazuje wiem że też mu sie to podoba. mamy bzika na jego punkcie oboje i boje sie że od nadmiaru przytulania poprzestawia sie mu cos w główce hahaah:) jest tego wart:) czasem aż mnie w dołku ściska kiedy widzę jego postępy.no cóż-już taka jestem.. kiedy słyszy klucz w zamku i mój powrót dostaje ataku radości choć nigdy go na dlugo nie zostawiam.. aż chce sie wracać kiedy wiesz że taki mały świrusek czeka na ciebie. możecie nie wierzyć ale zdążyłam go bardzo pokochać i nie wyobrażam sobie ani dnia bez niego! Lisek ma swoich fanów nawet w Irlandii:) moi przyjaciele sa nim zachwyceni-on za to badzo chętnie pozuje im do kamerki internetowej:) Lisek-jest moim wymarzonym prezentem urodzinowym:)
  15. Lisek puścił bączka hahahahahaha wiedział jak zwrocic na siebie uwagę :) hahaha
  16. Martusiu, dziekuje ci za wszystko.Najbardziej jak potrafię.
  17. Lisek jest już ze mna i moim przyjacielem. jest spokojny, zrobił sobie wycieczke po całym mieszkaniu, poogladał każdy zakątek:) generalnie lezy pod stołem, ale wstaje sie przejść.nie spuszcza ze mnie oczek.. o dziwo czesciej niz za mną wstaje za moim przyjacielem np.do kuchni kiedy robil sobie herbatke, krazyl kolo jego nóg.wiemy ze jest mu ciezko ale zauwazamy jego chec do przełamania sie, z minuty na minute chetniej daje sie poglaskac... wierze w to ze bedzie dobrze. mogę sie tylko domyślać co sie teraz dzieje w jego malutkiej główce...to jest takie przykre.. jak można było mu cos takiego zrobić.ta kobieta która go tak za przeproszeniem "załatwiła" powinna sie tu pokazać wtedy by zrozumiała co ludzie o niej mysla. bedzie dobrze:) martusiu wiem że jest ci cieżko, zapewniam cie ze trafil w dobre rece,zawsze sie o to balas.. wiem ze przed toba walka z tesknota.. mi tez nie jest łatwo ale to minie. jeszcze bedziesz miala dosc spacerków z nami:)
  18. Jeszcze jakaś godzinka i psiaczek powinien być już u nas :multi: Tak, Lisek u nas będzie miał kontakt z mężczyznami. zostali oni poinformowani o jego możliwym zachowaniu, niestety na chwile obecną nic więcej nie moge powiedzieć dlatego że jeszcze nie doszło do spotkania między nimi. Jeden z nich miał pieska z podobną sytaucją, zabrał go z ulicy, głodnego i przestraszonego. Cała rodzinka nim sie cieszyła, jednak nie trwało to długo bo piesek (nie mam pojecia jak to sie stalo, nigdy nie pytałam) jakims cudem wydostał sie z ogródka chwila nieuwagi i piesek dostał sie pod koła.niestety ze skutkiem tragicznym :( dość często wspomina go z łezka w oku .. dlatego ten piesek dostanie wszystko to czego tamten nie mógł dostać.. :) mam nadzieje że Chesterek szybko sie przekona o tym że bedzie kochany. od dawna chciałam miec pieska i własnie sie spełnia moje marzenie i spóźnione życzenie urodzinowe :)
  19. gdyby tylko Lisek wiedział jak wiele osób go uwielbia i stoi za nim murem... byłoby mu łatwiej... u nas w domku nikt nie przejdzie koło niego obojętnie. mam nadzieje że jego puszysty ogonek będzie w ciągłym ruchu :) widziałam go już podczas akcji "zabawa z piłeczką":lol:no nic,potrzebujemy czasu. w miarę możliwośi będe was jak najczęściej informować o jego postępach i poczynaniach :) już za parę godzin zechce zostać już na zawsze w moim domu :loveu: tak bardzo się cieszę...
  20. Witam wszystkie Panie:) to ja jestem ta osóbką która chce dać nowy domek Chesterkowi:) psiaczek wiele przeżył czego efekty są widoczne :( wyciągając do niego rękę by go pogłaskać biedaczek sie kulił.. nic na siłę, na szczęście po jakiejś chwili przekonał sie że ta ręka nie zrobi nic złego... wiem że przede mną czeka wiele pracy, nie boję sie tego, nawet jeśli to będzie trwało miesiącami. nie jestem osobą która odrzuca psa bo nie podskakuje z radości do sufitu.na wszystko dam mu czas. Zachowanie starszej pani która go do tego doprowadziła jest poprostu sakndaliczne, sama chętnie wcisnęłabym ją w tą budę, daltego chwała Marcie że go stamtąd wyrwała.u mnie ŻADNA krzywda go nie spotka.dam mu tyle miłości ile będzie potrzebował, wiem że te śliczne oczka kiedyś mi się za to odwdzięczą.nie mogę sie doczekać kiedy te stworznko bedzie biegac po moim domku.pozdrawiam was wszystkie
×
×
  • Create New...