Jump to content
Dogomania

tłamsik

Members
  • Posts

    951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tłamsik

  1. [quote name='Chiquita&DeeDee']A swoją drogą faktycznie, jak wnuczek zrobi kooopkę to się wszyscy zachwycają... :roll: ja za dziećmi nie przepadam..[/QUOTE] a ja mam czwórkę dzieci: trzy psy + TZ i jak na razie mi wystarczy :lol:
  2. [quote name='makik']hehe ciekawie macie ale nic nie mówie bo nas może to dopiero czeka:) klara dwa razy na początku sie załatwila na dywan w zabawie a potem jeszcze ze dwa czy trzy zdążyliśmy ją wynieśc na zewnątrz jak się przymierzała i od tej pory odpukać spokój. jak jest sama nigdy jeszcze nie nabrudziła i nie zniszczyła ale przy nas jak się rozkręci to gryzie rózne rzeczy i trzeba ją jej zabawkami zajmować. dywan to u nas cierpi od kłaków bo się sypie ciągle z niej ale jak go nie ma to się bawić nie może bo na panelach jeździ jak na lodowisku jak się rozpędzi. widzę, że póki co mamy świętoszka ale to dopiero miesiąc minął a poza tym jeśli chodzi o czystośc to pięknie wychowana do nas przyjechała. pozdrawiamy i miłego dnia[/QUOTE] idealny pies :D super :)
  3. a ja mam wrażenie, że mój węch się stępił.. jeśli chodzi o kupy, to Pestka zazwyczaj nie czai się i robi to na środku, tak jak wcześniej pisałam raz tylko znalazłam niespodziankę pod kołdrą ;) Ale odkryłam, że obsikuje posłanka, u mnie psy śpią na dużych kołdrach, ewentualnie na poduszkach no albo z nami :razz: Na moich oczach wskoczyła na posłanko i siknęła tam, jak się głębiej zainteresowałam sprawą.. okazało się, że wszystkie posłanka śmierdzą.. a brudaski śpią na tym.. i takim sposobem pralka znowu dostanie kopa- czasami się zastanawiam jak ona to wytrzymuje, bo do najmłodszych nie należy, tylko czekam aż się zepsuje.. tfu tfu tfu
  4. [quote name='scorpio133']miłego dnia zyczymy[/QUOTE] :cool1: [quote name='Pipi']No wlasnie, zadziwiajace jest, ze te trzesace sie ze strachu, biedne, pokrzywdzone, zapominają bardzo szybko i pokazuja swoje charakterki.Zupelnie nie zwracajac uwagi, ze "wybawiciel" moze miec pelne rece roboty zeby doprowadzic mieszkanie do ładu. Ja ostatnio to juz sie tylko smieje, jak zastane burdel po powrocie. Inaczej przyszloby chyba oszalec. A najfajniejsze jest to, ze sie podlizuja potem. I jak sie na nie gniewac? [SIZE="1"](dzisiaj kot zrobil mi kupe za telewizorem, na moich oczach)[/SIZE][/QUOTE] No właśnie pamiętasz Pesteczkę jak przywiozłaś mi ją? :) malutka (ważyła tylko 2,7 kg) Była tak nieśmiała, ostrożna i spokojna, a kiedy się przekonała, że jest fajnie i można dać czadu w tym domu.. to korzysta z tego jak się tylko da ;) Wiecie.. to, że zastaję pobojowisko w domu, to nie jest takie ważne.. owszem opadają mi ręce, że mam o wiele więcej roboty z domem, ale.. czas spędzony z psami i to co one wnoszą do naszej rodziny- nie ma nic piękniejszego :) uwielbiam je! :) życie bez psów było takie nudne ;) [quote name='dusiek']Wpadłam donieść że ta nieśmiała i wrażliwa Tosiunia wczoraj wieczorem w moim domu na oczach twardziela Duśka położyła się na jego posłanku :cool3:i rozgryzała jego zagłówek:cool3:(on uwielbia spać na poduszeczkach) i na próbę podejścia frontem powiedziała "spadaj" a gdy próbował podejść z drugiej strony trochę grzeczniej kazała się wynosić.:evil_lol:A ten wielki twardziel skapitulował i tylko patrzył.Dodam że on sam przez 5 lat nic nie zniszczył.:loveu:[/QUOTE] :siara: [quote name='Chiquita&DeeDee']Hehehhehehh :lol: no to pięknie, to ja powiem szczerze, że nie wiem co tzn, bo moje dziewuszki to ewentualnie mi zrobią siku/kooopke gdzieś i jak nie zauważę, to wdeptam ją w dywan z długim włosem... to jest wersja hard, a tak to nic nie niszczą, chyba dzięki swojej wielkości nie mogą, choć Dee nie może przez brak ząbków;) Ale to prawda, że psiaki uczą systematyczności i porządku. U mnie problemem są śmieciarki- czyli lepiej niech nic nie spadnie na podłogę, bo będzie zjedzone, a później super płynna koooopa prosto w dywan... swoją drogą już 3 dywany wymieniłam:evil_lol: To teraz idę je ukochać, że są takie "łatwe w obsłudze":loveu::roflt:[/QUOTE] dlatego ja nie mam dywanów :D mamy tylko panele, a powiem wam, że one już ledwo wytrzymują.. w niektórych ulubionych miejscach na sikanie, po prostu się rozchodzą. Pestka na początku bardzo sygnalizowała, że chce wyjść na podwórko, później coś chyba przegapiliśmy i lała w domu na potęgę, raz nawet znaleźliśmy kupę pod naszą kołdrą.. słodko.. :p teraz problem powoli wygasa, bo już nie trzeba z nią tak często wychodzić, a jak jest nadprogramowe siku czy kupka, to płacze wniebogłosy, że musi już teraz natychmiast wyjść !!! Chociaż dzisiaj odwiedziły mnie babcie, Pestka nasikała w drugim pokoju, kiedy babcie tam weszły i zobaczyły kałuże, to podniosły alarm i z obrzydzeniem "ooooo Booooże nasikane, jak tak można!" no cóż jak się ma szczeniaka- fakt że podrostka ale nadal szczekania w domu to przecież to normalne, że taka wpadka też się może zdarzyć.. a swoją drogą nad kupkami i siuśkami wnuczków się zachwycają :razz:
  5. [quote name='deer_1987']Nawet jak jest diablem tasmanskim to jest kochanym :diabloti: :loveu:[/QUOTE] no pewnie :loveu: to, że one aż tak nabroiły to po części albo przede wszystkim moja wina- wczoraj i przedwczoraj nie miałam dla nich dużo czasu, spacery były okrojone, a że mają dużo energii to musiały jakoś ją spożytkować, bo zazwyczaj zastaję tylko ;) pogryzione kapcie ;)
  6. [quote name='deer_1987'][B]A jednak i Niunia chciala na spacer, sama przyszla z sypialni do mnie tu do pokoju, zalozylam jej ta kurteczke bo trzesla sie i poszlysmy na krotki spacer. Jak wrocila to sie troche wody napila i dalej poszla spac :loveu:[/B][/QUOTE] mądralka.. :loveu: wracaj szybciutko do zdrowia :)
  7. [quote name='kaja69']zreszta Kreciowi miseczka z żarełkiem wynagradza wszelkie dolegliwości:lol:[/QUOTE] eh ci faceci.. najważniejsze dla nich, żeby brzuszek był pełny.. :roll:
  8. Aniu już podaję linki do tych co znalazłam.. [url]http://www.dogomania.pl/threads/213649-Bazarek-ogłoszeniowy-40-ogłoszeń-za-7-zł-banerek-3-zł-JUŻ-OTWARTY-[/url]) [url]http://www.dogomania.pl/threads/213828-40-ogłoszeń-za-6-złotych-!-Na-schronisko-w-S-cu-!Do-10-IX-2011-Bez-limitu-pakietów-[/url]!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/214110-Bazarek-ogłoszeniowy-na-benie.Za-10zł!!-Do-11.09[/url]
  9. [quote name='scorpio133']ale, Cioteczko Ty masz tam wesoło.Dziewczyny sa niesamowite. Naprawde , bardzo , bardzo lubie czytac Twoje opowiadania..Zobaczcie ile one ( dziewczyny ) miały siły zeby przesunac taki fotel.. Murzynek to napewno tylko sie przygladał i nic nie nabroił, ale to nic.[/QUOTE] musiały się po prostu ganiać po pokoju i "zagryzać" wtedy lepiej zejść im z drogi, bo są jak taran ;) pewnie w ten sposób przesunęły fotel, a jeśli chodzi o krzesło na kółkach to podejrzewam, że Pestka na nim jeździła, bo to ona ma ciągotki to skakania po meblach i raz ją przyłapałam jak jeździ na krześle :cool3: I jestem pewna, że Murzynek nie dołożył nic do tego bałaganu, na pewno leżał i się przyglądał dziewczynom, bo to :gent: [quote name='scorpio133']przepraszam Tłamsiku ze napisze tu w Twojej galeri, ale na krekvecie wybieramy kandydata. Prosze zagłosujcie na Przytulisko Znajdki na Jole B. To wspaniała osoba- taka jak Pipi. Ja mam własnie Ogiego od Joli. A na dodatek był tam pozar - taka wielka tragedia. Prosze jak mozecie zagłosujcie na Znajdki. Pipi wie kim jest Jola bo na watku Joli tez nieraz pisała Tłamsiku naprawde przepraszam ze pisze własnie tu, ale do Ciebie duzo cioteczek zaglada[/QUOTE] Ja już zagłosowałam na p.Jolę :) [quote name='deer_1987']Ale masz tam wesolo :loveu:[/QUOTE] Prawie, że cyrkowo.. może kiedyś znowu uda mi się złapać Pestkę na jeździe na krześle ;) będę miała wtedy dowody na to, że jest diabłem tasmańskim a nie psem ;) [quote name='kaja69']Ale chyba dziewczyny zapomnialy zdjąc Ci firanki do prania:cool3: Mi jak Wilczuś robił porządki to nigdy o firankach nie zapominał:p[/QUOTE] firanki.. hmm.. firanek obecnie nie mam, bo obluzował się karnisz, a właściwie spadł, jakieś drewniane kółeczko potoczyło się- czego ja nie zauważyłam, kiedy TZ chciał na nowo go zamontować, zobaczyliśmy, że brakuje jednej części, którą akurat Tosia rozgryzała :p nie wspominając o zakończeniach do karnisza, które już dawno temu zginęły przez rozgryzienie.. :p i tak sobie myślę, że jakby się zdarzyło, że będę musiała gdzieś wyjechać bez psów to nie wiem komu je zostawię pod opieką, żeby później nie dostać rachunku za remont czyjegoś mieszkania :evil_lol:
  10. ... fotel, który osobiście ciężko mi przesuwać, przestawiony na środek pokoju, krzesło od biurka- na drugim końcu... stolik.. przesunięty.. i najlepsze.. sterta ubrań, które były wyprane i czekały na prasowanie.. wszystkie co do jednego na podłodze, na łóżku.. w piachu i we włosach.. większość moich ubrań wygląda jak pączki obsypane cukrem pudrem.. eh.. dziewczyny uczą mnie systematyczności- "jak uprałaś to od razu wyprasuj!", nauczyły mnie już chowania wszystkiego na najwyższą półkę i domykania szafek.. :roll: uwielbiam je :roll:
  11. :splat: nawet nie chcę mówić co zastałam...
  12. jejku jaka Niunieczka.. kochana życzę, żeby uśmiech wrócił na Twój słodki pyszczek...
  13. a my odwzajemniamy, znowu lecę do miasta.. ciekawe co tym razem zastanę w domu... :evil_lol:
  14. [quote name='moskaliki']A tak się zastanawiam.... A co w sytuacji jak jeden psiak przychodzi, wdrapuje się na kolana, chce być głaskany, a drugi leży na przykład w legowisku i to obserwuje. Trzeba odmówić wtedy pieszczot temu, który przyszedł, żeby tamten nie był zazdrosny?[/QUOTE] Ja mam trzy psy, przychodzą do mnie w różnej konfiguracji ;) kiedy przychodzi jeden, a pozostałe leżą, to głaszczę tego pierwszego, kiedy przychodzą wszystkie to staram się wszystkie jednocześnie głaskać, z kolei kiedy przychodzi jeden, a za chwilę dochodzi kolejny- głaszczę oba psiaki. I nie pozwalam na opcję, że któryś odgania któregoś ode mnie- tego trzeba pilnować.
  15. a jak Krecik czuje się bez jajeczek?
  16. [quote name='Kava']na to ze nauczy sie wstrzemiezliwosci nie liczylabym za bardzo, z moich doswiadczen wynika, ze pieski roznie sie w zyciu pozniejszym ustawiaja.... u jednych pozostaje ta potrzeba przepychanki i zazdrosc o jedzenie inne ustawiaja sie na szarym koncu i czekaja na resztki.... poniewaz Brutus juz w mlody wieku takie numery robi, podejrzewam ze mu to pozostanie, choc przez wychowanie mozna te ceche troche zlagodzic... dluga intensywna praca nad nim bylaby w tym przypadku potrzebna...[/QUOTE] w takim wypadku potrzebuje świadomego domu, który będzie chciał z nim popracować i zmierzyć się z ewentualnym problemem.. Kaja69 a którego pieska chcesz ogłaszać? Ja mogę dwóm wykupić pakiet ogłoszeń, widziałam bazarki ogłoszeniowe..
  17. jest jest na facebooku.. Ania zadbała o niego jak tylko się da :) Aniu wiem, że masz kłopoty z netem więc podam link [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=231944610183497[/url]
  18. [quote name='scorpio133']tak- bo to brunet[/QUOTE] i do tego super przystojny :razz:
  19. [quote name='scorpio133']u nas często coś się dzieje ;) szczególnie dziewczyny nie dają mi się nudzić ;)[/QUOTE] bo Murzynek jest bardzo stateczny i taki madry choc jest malenki[/QUOTE] dokładnie! on jeden mnie trzyma przy normalności ;) to moja ostoja :)
  20. [quote name='scorpio133']Witam, czytam i tak sie usmiałam z tej kobity ( stworka) serdecznie ze Ogi przyleciał zobaczyc co sie dzieje. Teraz to fakt - samej jest sie czego bac w lesie.. Ja jak ide z Ogim to ludzie go omijaja. A jak zobaczył konia - myslałam ze go nie utrzymam[/QUOTE] Dziewczyny to wariatki i można się WSZYSTKIEGO po nich spodziewać, a to co nawet nie przyjdzie mi do głowy- na pewno one zrobią.. dzisiaj np. Pestka przywitała mnie z kawałkiem kabla w paszczy. Oczywiście to nie był kabel który swobodnie sobie leżał na podłodze, bo takowych nie ma u nas, wszystko jest dobrze schowane- tzn. tak mi się wydawało do dzisiaj.. za szafką są kabelki od głośników, głośniki nie są podłączone do kontaktu, szczelina między szafką a podłogą jest naprawdę mała, teoretycznie Pestka ma za krótkie łapy żeby wsunąć je pod szafkę i wyciągnąć kable.. teoretycznie.. albo.. wracam któregoś razu do domu.. na łóżku leży rozgryzione opakowanie po dezodorancie TZa- taki żelowy sztyft.. przewąchałam wszystkie paszcze.. tylko Tośka pachniała "po męsku" :splat: albo.. wróciłam wczoraj ze spaceru z Tosią i Murzynkiem, Pestka została sama z gryzakiem- gryzak zjedzony, zrzucone różne rzeczy ze wszystkich stolików, półeczek które są na wysokości metr i niżej.. albo.. ostatnio znalazłam kawałek listwy z narożnikiem rozgryzione- szczątki leżały na łóżku.. Dziewczyny coraz robią nam przemeblowanie ;) kochane są ;) [quote name='ula_cz']Zapisuję sobie i będę Was odwiedzać co u Was słychać :)[/QUOTE] Cieszymy się bardzo :) u nas często coś się dzieje ;) szczególnie dziewczyny nie dają mi się nudzić ;)
  21. [quote name='deer_1987']Lubie takie nagle osoby w kapturze i schowane :diabloti:[/QUOTE] powiem szczerze, że zaczynam się bać chodzić sama po lesie.. muszę chyba zaopatrzyć się w gaz pieprzowy.. choooociaż z drugie strony... kto miałby ochotę zaatakować człowieka z trzema rozwrzeszczanymi psami?.. :razz: czasem ta szczekliwość może się przydać.. Kiedyś to już chyba gdzieś pisałam.. Mamy takiego listonosza co to lubi sam wchodzić do domu, jak dla mnie to trochę nienormalne, żeby obcy facet pakował się do środka bez zaproszenia.. Problem został wyeliminowany :diabloti: po prostu kilka razy pozwoliłam psom zejść na dół kiedy wchodził, tak żeby to one pierwsze się z nim przywitały :evil_lol: do tego jeszcze zgrywałam coś na zasadzie "spokój! nie gryźcie!" i wiecie co.. :razz: teraz dzwoni do drzwi i czeka aż mu otworzę sasasa :diabloti:
  22. Murzynek ma nową obróżkę- skróconą idealnie do jego szyjki.. dziewczyny nie mogły być gorsze i czekamy teraz na obróżki od Taks.. swoją drogą cudne są jej obróżki/szelki/smyczki.. cudeńka aż ciężko się zdecydować.. Zastanawiam się czy moje dziewczyny nie przyprawiły dzisiaj pewnej pani o zawał serca. Byliśmy na spacerze, lało więc byłam przekonana, że nikogo nie spotkamy w lesie.. psiuny spuszczone, pancia zamyślona.. I nagle wyskoczyła zza krzaków kobitka- a właściwie zakapturzony stwór. Szczerze mówiąc sama się przestraszyłam, zanim zdołałam się odezwać dziewczyny poleciały przegonić stwora, a pani zaczęła uciekać. W końcu się zatrzymały, wróciły do mnie, chciałam przeprosić kobitę, ale już jej nigdzie nie było.. i zastanawiam się czy tak szybko i daleko uciekła czy padła na zawał... wstyd jak cholera :splat: a na koniec spaceru spotkaliśmy pana ze stadem koni.. jeeeeejuuu.. myślałam, że Tośka oszaleje.. rozwrzeszczała się maksymalnie, a do domu wróciła tak podminowana, że każde stuknięcie drzwiami czy inny odgłos wywoływały wiązankę warkotu- wiecie.. tak na wszelki wypadek.. jakby potworny koń próbował się wedrzeć do nas.. :splat: Tosia i jej szczekanie to moja wychowawcza porażka...
  23. jeszcze trochę czasu i Brutus nauczy się, że nie trzeba bić się o jedzenie, że każdemu wystarczy.. Dobrze, że obyło się bez tragedii.. ale wrażeń nie zazdroszczę... :shake: Widzisz.. mówiłam, że trzeba Ci nowej tymczaski, żeby Krecik miał się w kim podkochiwać :loveu: ;)
×
×
  • Create New...