-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by JakisNick
-
też czekam na decyzję ;) osobie odp. za adopcję Zygmusia mogę wysłać na PW moje dane, parę osób zajmujących się działalnością na rzecz zwierząt( na szerszą skalę) może za mnie poświadczyć etc. bardzo proszę o jakiś oddzew na PW, decyzję etc. bo jestem troszkę zdezorientowana w tym "co dalej?" Proszę o jakiś kontakt.
-
Jasne, umowa i wizyta bez problemu- zapraszamy :) tylko... czytaliście o naszym próbnym DT ? możemy najpierw podpisac umowę na DT, a gdyby Zygmuś miał zostać( patrząc na niego i kotka- myślę, że się z naszą zołzą dogadają ) podpiszemy drugą na DS- może tak być? Nasza suczka źle znosi jazdę( potrafi przez np 2 godziny piszczeć i się wiercić ;/) więc darujemy sobie tę opcję ;/ już podróże do weta z marudą nam wystarczą ;) no i ona i tak była by na tyle poddenerwowana, że takie spotkanie było by niemiarodajne...
-
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
JakisNick replied to giezeta's topic in Schroniska
Na szczęscie wszystkie są wysterylizowane, szczeniaków nie ma od lat :) to jest duży plus, to taka zamknięta placówka, nikt nie wchodzi, nikt nie wychodzi- dosłownie, bo dla odwiedzających ludzi też jest zamknięte, ost byliśmy z aparatem, ale nie dało się wejść bo po przedniej stronie biegają luzem psy, dalej są kojce, część psów widzielismy przez okno w budynku , nie ma tam dzwonka, nie było wł. musieliśmy do niej podjechać do jej domu...pani Ewa niechętnie podejmowała temat pomocy, to bardziej ja musiałam o wszystko wypytywac i proponować, po części się jej nie dziwię, pewnie dużo było osób z pozornym zapałem i "zawracaniem głowy" a potem cisza ;/ zresztą sama o tym mówiła... ciężbo będzie załatwić cokolwiek nie podając lokalizacji schronu, nie bardzo sobie wyobrażam treść plaktu pt " jest taki schron, gdzieś tam w Polsce...a to psy z niego potrzebujace pomocy... NIE SĄ DO ADOPCJI bo buda i kojec to ich raj na ziemi ..." :/ ehh -
Witam, wspólnie z partnerem chcemy adoptować starszego psiaczka , tu szczegóły : http://www.dogomania.pl/threads/205215-DS-malutki-stary-zagubiony-w-schronie-ciężko-znoszący-schron-uległy-pies(-samiec) Mieszkamy dość niedaleko, moglibyśmy po psiaka przyjechać i zabrać go na ową próbę, a jeśli było by ok- miałby DS. Co o tym sądzicie?
-
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
JakisNick replied to giezeta's topic in Schroniska
Ja jestem chętna do pomocy, ale mam masę zwierząt u siebie w domu ( inne niż psy- z mojej org.) do tego wiadomo- zwykłe obowiazki, moje adopcje etc. więc czasowo zazwyczaj bywa ciężko ;/ do schronu mam z 3 km na pieszo przez łąkę , samochodu nie posiadam więc jak jest gorsza pogoda to ciężko mi tam dotrzeć :/ tak czy inaczej, pomogę na ile mi czas i nerwy pozwolą, bo jak wiecie, z Panią Ewo bywa cięzko ;/ Ja bym założyła osobny wątek, ale myślę ,że najpierw ją trzeba o to spytać..ona jest bardzo na NIE wobec wszelkiego propagowania jej schronu w sieci ;/ -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
to jest prywatny schron w Rozwarzynie koło Nakła... ta Pani tam od lat walczy o te psiaki i jak na jej możliwości bez pomocy ze strony gminy- zrobiła bardzo dużo, więc to nie jest takie czarne na białym ;/ nie przyjmują nowych psów, boją się rozgłosu bo ost. akcja z rozgłosem skończyła się nie wpłatami i pomocą, a podrzucaniem psów pod bramę i za płot;/ - mentalność ludzi ze wsi ;/ link do tematu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/10933-Prywatne-schronisko-w-Rozwarzynie-w-tragicznej-sytuacji[/URL] -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
jeśli Koruś się nie nadaje, to jesteśmy zaintersowani tym psiakiem...tylko...przegladając powierzchownie jego wątek :/ tam toczy się istna wojna :roll:, aż strach się zgłosić jako ktoś chętny ;/ więc przemyśl proszę, czy jego sytuacja pozwoli na to by go nam oddać na DT etc. i daj znać ;) nie bardzo bowiem chcę wchodzić w środek jakiegos konfkliktu ktory tam się toczy ;/ -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
My możemy zaoferować DS tylko starszemu psiakowi, tylko na takich warunkach, rewelacji tu nie ma, ale zawsze to jakaś opcja DS- zdajemy sobie sprawę , że marna, no ale jednak opcja dla jakiegoś dziadzia... decyzja zależy już od Was, czy chcecie zaryzykować- czy nie, ja już chyba napisałam wszystko co mogłam. Każda adopcja łączy się z ryzykiem, że ktoś zwierzę odda, życie nigdy nie jest do końca przewidywalne. Ważne by nie popadac w skrajnośći, np nie możemy adoptować starszego psa z schroniska 3 km od nas, bo Pani która tam zarządza ABSOLUTNIE nie zgadza się na adopcje swoich psów :] twierdzi, że jej psy mają już u niej bezpieczne dożywocie i całe zycie przy budzie ,więc gdzie indziej nie było by im dobrze... ja rozumiem ,że jej absolutny sprzeciw wynika z troski o te psy, tylko niestety, czasem nadmierną troską odbiera się zwierzakowi nie tylko potencjalny ból, ale i jakąkolwiek szanse na lepsze życie , ryzyko jest zawsze, niestety. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ja piszę o dominacji , a Ty przedstawiasz mi sytuacje obrony, według mnie to dwie różne rzeczy, dominowac, a nie dać się do końca zdominować...zajęcie budy to po prostu pokazanie " to jest moje" i bede tego bronil, dla mnie to nie jest dominacja..dominacja bylo by gdyby pies wywalil z budy innego psa poprzez wejscie do budy w ktorej ten inny pies przebywa i agresja zmuszenei go do wyjscia, a nie warczenei gdy ten inny pies chce wejsc ... obrona jest przy Misi OK, ona bedzie dalej probowac, ale po czasie da sobie spokoj, chec przejecia poprzez probę odebrania- jest juz nie ok- ona nie odda. Znam moją sukę, gdyby ona dostała dziaba- dalsze realcje legły by w gruzach, jest zazdrosna i pamiętliwa. Mieliśmy na DT psa, dziaduszka, NIGDY nie starał się jej nic odebrać, raz warknęla zrozumiał, że do miski królewny się nie podchodzi, ale też pomrukiwał (być moze ze strachu) gdy ona nachalnie go wachała, upominalismy ja dodatkowo i dawała sobie spokoj, gdy np ona pierwsza zajeła jakies poslanie- nie probował go odebrac, ale gdy to on pierwszy zajał- nie oddawał, a ona nie probowała odebrać bo warczał. Tak samo przy jedzeniu, swojego bronił- jej nie tykał, oczywiscie ona na poczatku chciala przejac jego miske z jedzeniem, a nawet wode, ale on mruczał a ja ja karcilam swoja postawa i zdecydowaniem- ustepowala i oddalała się. -
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
JakisNick replied to giezeta's topic in Schroniska
Ja rozumiem i Twoje odczucia ;) rozmowa z Panią Ewą to torszkę jak iście pod prąd... ja ją rozumiem jako masowy opiekun zwierząt etc. ale tak samo odstęcza mnie jako człowieka który chce pomóc jej zwierzakom ;/ no ale jakoś musimy przez to przebrnąć bo psiakom trzeba pomóc. Kurcze, gdyby choć takie ładne, wyraźne foty tym psiakom porobić i nie pisać skąd one tylko wytłumaczyć dlaczego nie podajemy lokalizacji ale psiaki potrzebuja pomocy...ost jak byliśmy to nie moglismy wejść bo w przedniej części schronu biegają psy ;/ to też bardzo dużo utrudnia ;/ no i Pani Ewa nie jest tam cały czas, więc może umówimy się z nią i pójdziemy zrobić psiakom sesje? -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Napisałam już bardzo wiele razy że PIES NIE MOŻE BYĆ DOMINUJĄCY... w ogłoszeniu "szukam psa" też zaznaczyłam wyraźnie, że pies musi być uległy do innych psów. Doskonale rozumiem, że zwierzęta poprzez skakanie czy ruchy kopulacyjne chcą zdominowac innego osobnika w stadzie, że to nie tylko akty ku prokreacji... ale wyraźnie zaznaczyłam ,że pies musi być uległy. Bardzo Was proszę, czytajcie to co piszę. To skakanie Korusia rozważam tylko jako jego seksualne zapędy, dominacja absolutnie nie wchodzi w grę . Mam w domu drugiego psa, którego psychikę i uwarunkowania dość dobrze znam i wiem jakiego psa ona zaakceptuje a jakiego nie- dlatego zamiast iść do schroniska i wziąć pierwszego dziadzia z brzegu- napisałam ogłoszenie i sama szukam psa. Wy też macie pewne uwarunkowania, dlatego Koruś siedzi w schronie, a nie w domu u którejś z Was... niestety nie mogę go przyjąć bezwarunkowo( 100% innych moich zwierząt przyjmuje bezwarunkowo- dlatego muszę je separować jak się tylko da i np opracowac sobie sytem tak by szczur nie zaorał mi zębami ręki- bo miał ciężkie życie) nie moge go przyjac bezwarunkowo bo ma byc zweirzakiem biegajacym sobie swobodnie po domu- MUSI spełniać określone warunki tak by była szansa ze dogada sie z nasza suczka, znam ją, znam się trochę na psychice psa i jestem w stanie przewidziec co sie stanie gdy do domu trafi pies chcacy ją zdominowac czy choćby zbyt ekspansywny- -ona tego nie zniesie- beda walki.Jest ogromnie uparta, sama "ustawiam ją" 7 mies. bo np na początku jak się wprowadziłam nie mogłam przejsc obok jej miski etc. Wiem ,że zaakcetuje wyłącznie uległego, mało ekspansywnego, nie probującego z nia namiętnie kopulować i potrafiącego ustapić gdy zawarczy- psa... gdyby inny pies odważył się na nią skoczyć, a po ostrzegawczym warknieciu nie odstąpił, dostał by porządnego dziaba a ich dalsze kontakty były by trudne -
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
JakisNick replied to giezeta's topic in Schroniska
ja po części Panią Ewę rozumiem... z drgiej strony, fakt faktem, że swoją postawą może sporo tym psiakom odbierać... nie ma co się oburzać- tak nie dojdziemy do wspolpracy ;) lepiej jakoś iść na ugodę, uszanowac jej obawy etc. i sprobowac pomóc jakoś inaczej...choc to "inaczej" to niewiele opcji zostaje ;/ ja muszę szukać psiaka po Polsce bo Pani Ewa nie bierze pod uwagę szczęśliwej adopcji staruszka ;/ wiesz jakie tam są warunki ;/ wyglada to smutno ...;/ jak dla mnie nawet pies siedzący przy budzie- może zaaklimatyzowac się w domu, mialam u siebie 2 takie psiaki, na początku lały etc. ale przecież o tym by się poinformowało zainteresowanę osobę...Pani Ewa po prostu boi się by one nie trafiły z deszczu pod rynnę;/tu ją też rozumiem , zważywszy na to, że jej dotychczasowe adopcje obracały się w okolicy... mieszkam w Nakle 7 mies. i miałam już nieprzyjemnośc doświadczyc jak władze odnoszą się do maltretowanai zwierząt :/ mentalność ludzi tu jest nieco inna niż w większym mieście... więc ja się nie dziwię tej niechęci do adopcji, z drugiej strony psiakom mozna by szukac domów po Polsce,ale nie śmiałam wspomniec o podróży po Polsce dla psa ktory "całe życie przy budzie siedzi i tak jest szczęsliwy"... ;/ niestety by przekonać Panią Ewę potrzeba by paru cudów;/ a my nie mamy takiej mocy sprawczej, możemy zaoferowac tylko małe kroczki do przodu..powoli... ost. zawieźliśmy tam troszkę karmy, pewnie zniknęła w 1 dzień... to wszystko kropelki w morzu potrzeb, no ale zawsze już "coś" a nie "nic" niestety tym Pani Ewy nie przekonamy, wiesz... ona od lat zawodzi się na ludziach i walczy tam o te psiaki całą sobą- nie dziwię się jej pesymizmowi i postawie :/ pamiętajmy, że gdyby nie ona tych psow juz dawno by nie było, nawet tych koślawych bud- więc moim zdaniem, mimo wszystko, należy się jej szacunek -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
spr. połaczenia TLK- Nakło - Jastrzębie zdrój, są koszmarne :/, jedyna szansa tu to połaczenie Nakło- Katowice, musiałabym wyjechać z Nakła o 21.17, po 10 godzinach byłabym w Katowicach, jeśli tam ktoś podwiózł by Zgredzia, to było by 15 minut na przekazanie go, bo zaraz mam powrotny do Nakła ( bilet podróżnika jest tylko na pociągi TLK) ew. mogłabym poczekać na inny pociąg do 9, ale to są znów dodatkowe koszty, bo to już pociag EIC i trzeba by oddzielnie zapłacić za bilet, na chwilę obecną mogę jedynie dorzucić połowę na sam bilet turystyczny, więc reszta kosztów podróży byłaby już w Waszym zakresie ;/ czasem podróżuję po Polsce by wyadoptowac zwierzaki na DT i jest np 5 minut na przekazanie, umowę na DT czy DS załatwiam drogą mejlową/pocztową, ew. proszę o przekreślony skan dowodu bądź weryfikuję dane na miejscu, więc z mojego pkt. widzenia, 15 minut na przekazanie psiaka - powinno wystarczyć ... -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ja nie wymagam by one na siebie zawsze patrzyły z miłością ;)każde zwierzaki czasem się kłócą, choćby zazwyczaj były bardzo zgodne... mogą się też nie lubić np nie chcieć przebywac w swoim towarzystwie, nie bierzemy drugiego psiaka by był "maskotką" dla naszej suczki, tak samo nie chcielibyśmy by ona stała się jego seksulanym obiektem napastowań ;) wazne by nie gryzły się na tyle, aby zostawienei ich samych - było niemożliwe, tak samo z tymi próbami gwałtu, gdyby np Zgredzik przestał po paru upomnieniach- to ok, nie wymagam od niego by był na tip top, ważne by był ew. reformowalny, gdybym np po tygodniu miała wątpliwoci co do tego jak odnosi sie do Misi, a ona do niego- został by np 2 tyg. nie jestem taką osobą która dużo "wymaga " od zwierzaka, niestety od tego bidoka muszę, bo ma chodzić sobie po całym domu etc. a jest też nasza psina i nie chcialabym by jej zycie zamienilo sie w agresywno- gwałceniowe piekiełko ;/ Nie jestem też osobą która daje "swojemu" zwierzakowi fory- gdyby Misia zachowywała się nie do przyjęcia, tak samo była by upominana etc. zawsze staje po stronie zwierzaka który postępuje fer/ słusznie a nie tego z którym jestem blizej emocjonalnie. Myślę, że szanse na powodzenie akcji zwiększyło by sprawdzenie jak Zgredek reaguje na samiczki po sterylce, najlepiej starsze... rozumiemy ,że potrzebujecie czasu do namysłu , sprawdzenai etc. pamiętajcie jednak proszę, że psiak ma już swój wiek i dla niego każdy dzień się liczy ;/ :( a jeśli nie chcecie spróbować, to po prostu napiszcie od razu, bo gdzieś tam dziesiątki innych starych psiaków czekają i one też nie mają wiele czasu ;/a byc może ktoregos z nich moglibysmy adoptowac... do tego zanim się zorganizuje transport- też znów minie sporo czasu ;/ w ofercie PKP jest bilet podróżnika za 69 zł, mozna na nim jeździć po całym kraju pociągami TLK- przez weekend, moglibyśmy dorzucić połowę na ten bilet, a w przyszły weekend moglabym tak po Zgredzia przyjechać( na 90% jeślio nic nagle nie wypadnie, bo mam też w domu inne zwierzaki, często na leczeniu i róznie to bywa,jak ktores sie bardziej rozchoruje to bede musiala zostac) parę razy jeżdziłam już tak z psami, w sumie to tak samo jak samochodem,a nawet mniej trzęsie. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Może dla Zgredzia super, dla naszej Misi- NIE. -
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
JakisNick replied to giezeta's topic in Schroniska
Serniczek w czwartek ja i mój partner rozmawialismy z Panią Ewą na temat m.in obaw jakie ma ona przy ogłaszaniu psów w mediach, chodzi o to ,że takie robienie akcji często kończylo się dla nich podrzucaniem jeszcze większej ilości psów bo ludzie dowiadywali się o istnieniu schroniska...ręce opadają :( niestety mentalność ludzi z małych miasteczek często taka jest :( mają problem, no to sru do najblizszego schronu o ktorym właśnie się dowiedzieli ;/ Nie adopcyjność tłumaczyła tym ,że te psy całe zycie mieszkają w jednym miejscu i ma obawy jak zniosły by zmianę... nie bardzo też wierzy w dobre intencje potencjalnych chętnych, biorąc pod uwagę to jak do tej pory ,zazwyczaj niefortunnie kończyły się takie adopcje- nie dziwię się jej ;/z drugiej strony...te psy nie mają już żadnych szans na lepsze zycie :( żadnej nadziei :( Chcielismy adoptowac jakiegoś starszego psiaka ale czuliśmy ,że Pani Ewie ten pomysł wydaje się absurdalny... Jest jedna bardzo pilna sprawa, w schronisku jest suczka która nie może chodzić, zamówiono dla niej wózek we Wrocławiu, jego łaczny koszt to około 600 zł, wiadomo jak tam jest z budżetem, każda złotówka się przyda by pozwilić tej biednej suni się poruszać :( Poza tym, psy przebywające na Młyńskiej, w tych klatkach, przez 2 tyg. szukają domu a potem jadą do schronu w Białogardzie...nie wiem co tam się z nimi dzieje...;/ obecnie w klatce jest jeszcze husky...Pani Ewa prosiła by przede wszystkim tym psom starać się znaleźć dom i nagłaśniać je w mediach do adopcji- pomożesz ? Te psy można promowac na maksa... obawiam się ,że w Białogardzie w końcu skończy się miejsce na nowe,albo już się skończyło ;/ Jeśli jutro czas mi pozwoli, idę do schroniska porobić foty tej suni z bezwładnymi łapkami, Pani Ewa bardzo się obawia, że rozgłos o schronie spowoduje znów podrzucanie kolejnych psów...więc ustaliłysmy że nie podamy miejsca pobytu suni...rozmawiałaś z Panią Ewą o nagłośnieniu w radiu ? Ehh ciężka jest sprawa z tym schronem :/ bo nie da się pomóc bez rozgłosu a rozgłos może jednoczesnie pogorszyć i tak już trudną sytuacje :/ -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Niestety gdyby Koruś namiętnie i niestrudzenie skakał na naszą suczkę- ona zaczęła by go gryźć...gdy jeszcze nie miała sterylki, czasem jakiś pies podbiegł i tylko się przymierzył- dostał w zamian napad szału w obronie, a ona z podkulonym ogonkiem, cała wystraszaona chciała uciekać gdzie się da :( może dla wielu psów to "przyjemne" dla niej było by to koszmarem :( znam ją troszkę i jestem w stanie do pewnego stopnia przewidzieć jej reakcję... poza tym, suczka od 13 lat jest pod opieką mojego partnera, on przenigdy nie zgodził by się na to by jakiś pies "gwalcił" Misie :/ Niestety to jest spory problem :( Nie chciałabym narażać dziadzia na kastrację :( tym bardziej ,że w jego wieku takie skakanie może być już nawykowe... Czy macie możliwość spr. jak reaguje na sterylne suczki? jeśli tak samo skacze... to strasznie mi przykro :(, ale nie mógł by do nas przyjechać :( nasza sunia nie była by z takiego napastowanai zadowolona, moglo by przez to dojść do scycji... Misia juz taka jest " zawsze broniła swojej cnoty" ;/ Mieliśmy staruszka na DT który zupełnie nie wykazywał zainteresowania seksem, dużo samcow na spacerze tylko ją powącha, zdezorientuje się ale potem się bawią... nawet tego wąchania ona nie lubi, jak jakiś pies wącha za długo podkula ogon i zaczyna uciekać... -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Nasza sunia jest po sterylce... czy jeśli jest po sterylce, to mimo to nadal będzie na nią skakał ? przyznam szczerze ,że kompletnie nie wiem jak to jest, psy na spacerach są zdezorientowne :) chyba traktują ją jak 3 płeć, no ale mam tu małe doś. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Zdajemy sobie sprawę, że próbne DT odstrasza,pisałam już o tym wielokrotnie... Pisałam też wielokrotnie, ze nasza suczka np broni michy, więc do tych zupełnie uległych nie należy, próbne DT dlatego ,że nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć jej reakcji, a i też nowy psiak może zachowywac się w domu inaczej niż w schronie, nie chcemy wprowadzać do domu atmosfery terroru- to dla nikogo nie było by dobre, nie sądzę też by nowy psiak, seprarowany w pokoju- był szczęsliwy... patrzycie na to z jednej strony- dobra Korusia, ja muszę patrzeć z dwóch,dobra Korusia i muszę też myśleć o dobru i szczęsciu mojego psa,atmosfery w domu, mamy juz bardzo dużo agresywnych zwierząt, ja się nimi zajmuje, chciałabym by choć psy żyły z sobą w zgodzie bo wszystkie inne musze separować na 20 sposobów tak by nie zrobiły krzywdy sobie a i niekeidy mi. Pamiętajcie, że ja nie wymagam byście powierzyli mi Korusia, warunki mogę zapewnić jakie mogę, wszystko przejrzyście napisałam, są to warunki nie do odwołania.Jeśli wolicie nie ryzykować bo boicie się że Koruś wróci- ja to zrozumiem i będę szukać dalej... gdyby to był mój psiak- zaryzykowała bym, to jednak dla niego jakaś szansa, nie jestem też osobą która od razu się zraża etc. na pewno gdyby były zgrzyty najpierw z calych moich sil postarala bym sie je rozwiazac, dopiero jesli to nie przynioslo by pozytywnych efektów, a psy nie mogly by ze soba mieszkac bez separacji- zdecydowała bym się na oddanie Korusia... wiem ,że to by było strasznie brutalne, okrutne ... niestety nie mogę inaczej. o warunkach dla psiaka napisałam też tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205215-DS-malutki-stary-zagubiony-w-schronie-ciężko-znoszący-schron-uległy-pies(-samiec[/URL]) -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
JakisNick replied to monika55's topic in Już w nowym domu
odp. Pani od Mikusia Szuwarka, odp. że skupię się na Korusiu,a jeśli zdecydujecie że dla dziadzia nie jest dobrym by jechał taki kawał..i to próbne DT- to ponownie się zgłoszę. Cały czas czekamy na jakiś kontakt z nami, decyzję etc.