Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Taka zabawka naprawdę jest super. Możecie też pobawić się w poszukiwaczy skarbów, czyli Ty chowasz zabawki i smakołyki, a Joy szuka ;)
  2. Chrumkający pies - nie pytali co to za odmiana? :roflt:
  3. Ja Ci dam podlizywanie :diabloti:, ale fotki chętnie obejrzę :P
  4. [quote name='leónowa']Ja tam nie mam nic przeciwko twoim bazgrolom, a ty jak zwykle przesadzasz, u mnie to by nic podobnego nie wyszło, bo jestem kiepska w te klocki:razz:[/QUOTE] To dobrze, że nie masz przeciwko, bo w morusowej galerii to norma jest, że dużo piszę :lol: Nie przesadzam, po prostu wiem, że brzydko piszę ;). E tam, przesadzasz :) Choć szczerze mówiąc to wodolejstwo mam od zawsze. Jak mamy egzaminy pisemne i jakieś tam wypracowania z jęz. polskiego to wszyscy narzekają, że za dużo trzeba napisać, a ja... że mało miejsca mamy przeznaczone na to - i zawsze dziubdziam, by jak najwięcej zmieścić :lol: [quote name='Ptysiak']Ach proszę bardzo [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] W końcu mamy wspólną chusteczkę to musimy być dla siebie dobre i miłe [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] No tak, jak mogłam zapomnieć, że coś nas łączy [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]
  5. Masz rację - nie znam nikogo kto, by się mnie nie posłuchał. Boją się mnie czy co? :diabloti: Przestań się przejmować, ludzie kompletnie się nie znają na urodzie psów. Dla mnie Leoś jest cudny :loveu:
  6. [quote name='Pusiakowa']Puszek z pewnością podziela Twoje zdanie :D[/QUOTE] Bo wiesz... swoje zdanie wyrobiłam dzięki Morusowi i Kropce :lol:
  7. [quote name='maryg22']No dobra, w takim razie skrót :lol: Zapewne bym go wytarła jakąś mokrą ściereczką :evil_lol:[/QUOTE] No! :cool3: Ale też by miał kontakt z wodą, nie? A ja tam od razu załatwiłam tel. darmowy prysznic :evil_lol: Widzisz jaka jestem dobra :evil_lol: [quote name='Ptysiak']To sobie poczytałam :diabloti: Mogłabyś zacząć książkę pisać ;-) Dobrze, że tak fajnie opisujesz bo brak zdjęć na razie mogę Ci darować :evil_lol:[/QUOTE] A ja się napisałam :diabloti: Ja i książka? :roflt: Coś Ty, piszę dużo (co nie znaczy, że ładnie :P), ale nawet jak postanawiam jakieś opowiadanie napisać to zaczynam i nie kończę, bo mnie już się to znudzi :eviltong: Ach dziękuję za wyrozumiałość. Jesteś taka dla mnie dobra :loveu:
  8. Cześć :) Miki jaki słodziak :loveu: Morus też jak je to bardzo jest to widoczne :lol:
  9. A ja już myślałam, że to Ty ją sobie wzięłaś :P Ach, jaka szkoda... Do Poznania powiadasz? To koniecznie muszę się tam kiedyś wybrać :lol:
  10. Ja nie mam nic przeciwko kolczatkom, o ile są dobrze używane ;) Natomiast jestem przeciwna kantarom, bo naprawdę łatwo nim zrobić krzywdę.
  11. Dzieńdoberek :)
  12. No...no... coraz ładniejsze fotki robisz. Jeszcze trochę i będziesz wymiatać ze ślicznymi fotkami :D Portrety Ptysia wspaniałe :loveu:
  13. Halo, rashelek - opowiadaj co u Was :D
  14. [quote name=':: FiGa ::']Lublin zle mi sie kojarzy, nigdy wiecej sie tam nie wybiore :evil_lol:[/QUOTE] Ale ode mnie do Lublina jest ładny kawałek :evil_lol:
  15. Jakie fajne fotorelacje :loveu: A widoczność... no nieźle...
  16. Ja nawet filmiku nie oglądam, nie chcę i boję się :( Niestety, zazwyczaj w większych schronach tak właśnie się dzieje jak piszesz Molowa :( Szlag by to...
  17. Dzieńdoberek :) Rufi chciał Ci pomóc w zakupach - powinnaś być mu wdzięczna, że masz takiego dżentelmena :lol:
  18. Ty$ka

    The Crazy Westie!

    Jakie cuuudne fotki szczeniaczka :loveu: :lol: [url]http://desmond.imageshack.us/Himg4/scaled.php?server=4&filename=dsc9219kopia.jpg&res=landing[/url] na tej fotce wygląda jakby nie miała mózgu :lol: :D
  19. No! W końcu się mnie posłuchałaś :D Jezus Święty, jak on wyglądał :( Dobrze, że trafił na Ciebie :loveu: A Leoś wcale nie jest brzydalem, co Ty od niego chcesz :P
  20. [quote name='leónowa']Świetnie piszesz, wciągnęła mnie ta opowieść , to może będą dalsze częśći przygód ferajny? No i standardowo czekamy na jakiekolwiek fotki nowego członka spacerowego stadka:loveu:[/QUOTE] Dziękuję :loveu: Ale... Gdzie tam świetnie? Jak teraz to przeczytałam to złapałam się za głowę - tyle błędów i chaotycznie, że coś strasznego! No, ale jak się w międzyczasie je i głaszcze kota to tak to wychodzie :roll: Na pewno będą relacje ze spacerów, jesteście skazani na moje bazgroły :diabloti: A fotki będą jak wróci aparat, mój fonik nawet nie zdąży złapać pulpeta :eviltong: [quote name='phase']Mam nadzieję, że będziecie w tej ekipie częściej spacerować i nie będzie już żadnych zgrzytów. ;-):smile:[/QUOTE] Ja wierzę, że będziemy wszystkie trzy męczyć swoje 3 słitaśnie pieseczki - A. się już od nas uzależniła :evil_lol: Zgrzyty na pewno będą, już taki charakter Kropki, ale z czasem Ciaposław powinien być coraz mniej wkurzającym pieseczkiem i powinno być coraz bardziej sielankowo ;) [quote name='maryg22']Nie nazwałam bym tego wielkim skrótem, ale niech Ci będzie :evil_lol: W każdym razie spacer faktycznie wygląda na udany :smile: Może jakieś fotki nowego spacerowicza? W jakim on jest wieku? A to wszystko jasne :evil_lol: I co...nadaje się? :lol: Dobra to wylanie soku też rozumiem, ale raczej nie poszłabym potem go umyć w strumieniu:evil_lol:[/QUOTE] Uwierz mi, że to jest wieeeelki skrót :cool3: Bo np, toczyły się też takie rozmowy: - Ty, wiesz, że ona (tu chodzi o mnie :P) jest od nas starsza parę lat? - Ej, cicho tam, bo jeszcze mnie do domu starców oddacie! Były też pogaduszki dot. szczenięctwa Morusa oraz komentowanie zachowanie Ciapka lub porówywanie facetów do psów :evil_lol: Było to robione na cele edukacyjno-uspokajające :evil_lol: Fotek nie ma i na razie nie będzie. Nie mam czym zrobić :P. Ciapek ma ok. 3-4msc. Jasne, że tak :lol: To co? Wolałabyś mieć klejący, śmierdzący telefon? Ja nie, więc polazłam go umyć :evil_lol:
  21. W takim razie ja opłacę szczepienia. Podaj mi na PW konto ;)
  22. [quote name='maryg22']A możesz mi coś wytłumaczyć... rozumiem, telefon może zastać wyprany gdy się go zapomni wyjąć z kieszeni (taki los podzieliła mp4 mojego brata), może być zabawką kota (na to wpływu większego nie masz:evil_lol:), może wpaść do wody, ale jakim cudem do soku? Ty go do szklanki wrzucałaś, czy co?! :evil_lol:[/QUOTE] Sprawdzałam czy nadaje się na wojnę :evil_lol: A tak poważnie to kiedyś sok mi się wylał właśnie na telefon. A że potem był ohydnie klejący to niewiele myśląc poszłam umyć go pod strumieniem wody :eviltong: [quote name='phase']Witaj Wredoto. :grins: :smile:[/QUOTE] Wszyscy mi to mówię, że jestem wredna :( :D [quote name='stokrotka.af']doberek sobotni, u nas leje :-( fajna niespodziewajka, też już bym taką chciała, ale mój chłop uparty i wyłazić nie chce ;-) mizianka dla Pana M ;-)[/QUOTE] Hej, niefajnie że pada. I ma rację - po co pchać się na ten świat? :lol: Przekazane ;)
  23. Nasze szanowne grono spacerowe się powiększyło. Tak! Jest nas więcej o jednego gówniarza, śmierdziela i Bóg wie co tam jeszcze więcej :diabloti:. No i oczywiście o jego pańcię, równie wredną i złośliwą jak ja - jednak swój ciągnie do swego :evil_lol:. Wcześniej A. (właścicielka nowego kudłacza w naszej paczce :P) miała klona Morusa - z tymże ciut mniejszego i o stojących uszach. Niestety piesek został otruty przez sąsiada i odszedł... A. bardzo za nim tęskni, nie może pogodzić się z jego stratą, w końcu całe dzieciństwo z nim spędziła. Jednak po śmierci owego psa dostała kolejnego. Loczka, głupka i niezłe ziółko. Po poprzednim psie zyskał budę i... łańcuch niestety. Na szczęście A. kocha psy (na swój sposób, ale kocha i wiem, że C. ma z nią naprawdę dobrze), a Ciapek (tak nowy pies jej się nazywa) ma codziennie spacery, miłość i pełną michę strawy. Powoli będziemy (ja i K.) zachęcać A. do odpięcia Ciaposława z łańcucha, ale to tak stopniowo - grunt, że na razie dołączyła do naszej paczki. Wczoraj tak najechałam jej na ambicję, że aż zaczęła psa szkolić. To się nazywa Ty$kowe podejście :eviltong:. Tak swoją drogą to podziwiam A., że dołączyła do nas i jeszcze nie uciekła, gdyż już na pierwszym spacerze przeszła chrzest bojowy - już K. się o to postarała :evil_lol:. Na pierwszych dwóch spacerach nie towarzyszyłam im, ale wczoraj już miałam okazję okazać swój sadyzm w czystej postaci wobec A. Jednak o dziwo się nie przeraziła, a wręcz nas pokochała miłością pełną, wspaniała i odwzajemnioną :loveu: Widać, że pasuje do naszego nienormalnego gangu :razz: A spacer wczoraj wyglądał tak... Przechodziłam z K., Morusem i Kropką koło domu A. niby całkiem przypadkiem. Stoimy przy jej domu, Morus pcha się do Ciaposława, który właśnie wylazł z budy (nota bene już na niego w sam raz, a jeszcze będzie rósł) i patrzy się jak zbity pies. Wybiega A., bierze smycz i stara się oddzielić smycz od łańcucha, starając się przy okazji przypiąć ją Ciapkowi i się nie przewrócić :eviltong:. Morusa daję na siad, choć kilkakrotnie mi się z niego zrywa, bo chce poznać szczyla, Kropka też pcha się do gówniarza, a Ciaposław najpierw obskoczył M., potem przyszedł do cioci Ty$ki (wie, kto co dobre :loveu:) i na końcu poszedł powkurzać Kropencję. Bo musicie wiedzieć, że ona - jak to jamniczka i baba zarazem nie ma kompletnie cierpliwości. Niestety, na spacerze non stop warczała na Ciapka jak ten latał koło niej, a dwa razy się na niego rzuciła i musiałam interweniować, bo Kropka nie reagowała na CSy malucha... No, ale poćwiczymy nad tym ;). Spacer jak to spacer z nami. Wygłupiamy się, śmiejemy, rozmawiamy o wszystkim, jednocześnie pilnując psy. Spuszczam Morusa na polanie, zaraz po mnie odważyła się A. i właśnie chłopaki szaleją między drzewa, bawiąc się i szalejąc. Piękny widok. :loveu: Kropka była grzeczna, więc i K. ją spuszcza, jednak ze smyczą, by w razie czego móc zainterweniować. Niestety to był błąd. Kropka od razu leci na Ciaposława, wkurzą ją ten gówniarz i do gleby go, do gleby. Ciapek CS, pokazuje brzuch, a ona dawaj go gryzie. Ja dolatuję do Kropki, oddzielam ją od szczyla, A. od razu zajmuje się Ciapkiem, a ja do gleby nabuzowaną Kropkę. K. w płacz, że ma głupiego psa, że ona zawsze taka jest, że ona ma dość tego psa. Przytrzymując wyrywającą się Kropkę (puszczam ją dopiero, gdy się uspokoi) próbuję pocieszyć K. i wytłumaczyć jej, że suki tak już mają, a zresztą gówniarz sobie też za dużo pozwala. I to przejdzie. A. widać wystraszona sytuacją jednak mi zaufała i pociesza ze mną K., tłumaczy i obracamy wszystko w żart. Już jest spokój, już wszyscy się śmieją. Kropka jednak musi być wciąż na smyczy, Morus właśnie kopie jakiś grajdołek, a Ciapek kompletnie nie przejęty powagą sytuacji właśnie skacze i podgryza wujaszka Moruska :evil_lol:. Idziemy do lasu, tam Dziunisław idzie sobie dalej, już dość ma trochę małego, więc od niego ucieka (a Ciapek jak na złość ciągnie A. za Śmierdzielem, bo przecież on tak koooocha wujka :loveu:), Kropka spokojnie aportuje patyki. Nagle Ciapek skoczył na Kropkę, znów ta rzuca się na małego i znów jest chaos, szarpanina, odciąganie, Kropka ląduje na smyczy, Ciapek jednak zainteresował się drzewem i dawaj wspinać się po nim. Po drodze A. dowiaduje się jak wołam na swojego psa, imiona takie jak Śmierdziel, Głupek, Gamoń, Klusek padają kilkakrotnie, a na to właścicielka Ciaposława mówi, że jestem bez serca i jeśli nie kocham Morusa to chętnie go weźmie :cool3:. A co na to kundliszon? Jest uradowany, kolejnej osobie ukradł serducho, ma o jedną ciotkę do głaskania więcej :evil_lol:. Po drodze M. trochę ze mną sztuczkuje, bez smaków, ale zazdrość i chęć ucieczki przed Ciapkiem robią swoje :P. A. nieco zazdrosna, też chce mieć takiego psa, też próbuje magii, ale C. kompletnie nie rozumie komendy "siad". Obiecałam jej pomóc w nauce psa, przecież ja tak to lubię. Kilka razy słyszę za moimi plecami jak dziewczyny obmawiają dokładnie plan kradzieży Morusa i podziału "łupu" na dwa :evil_lol:. Ciapek skradł serce swojej pani, wciąż ku jej uciesze robi "rozjechaną żabę" oraz "samolocik powypadkowy", no i oczywiście dokucza wujaszkowi. Do Kropki czuje lekki respekt, przy niej od razu idzie łapa przy łapie, choć czasem wyciąga łapę w jej stronę, ale równie szybko ją chowa, by dama się nie zdenerwowała :P. Morus ostatecznie ma dość ataków szarpanych ze strony Ciapka, dwa razy chapnął na niego w powietrzu i odgonił delikwenta, ale szczyl sobie z tego nic nie zrobi - przecież wie, że wujaszek go kocha i tylko się z nim tak droczy :p. Kropka non stop na smyczy, obrażona jest na dwa psy: Ciapek ją wkurza swoją aktywnością i wścibskością, a Morus tym, że trzyma z nim sztamę ;] A tak w ogóle to Ciapek niezły kilometraż ma za sobą, po 2h spaceru jeszcze szaleje i się bawi, a tymczasem Morus przydeptuje sobie język :P. Jeszcze pod koniec spaceru idziemy do parku, tam prowadzone psy są w jednej ręce. Najpierw schowały się dziewczyny po różnych stronach i przez to omal nie wyrżnęłam w drzewo, bo każdy piesek szedł w swoją stronę - już wiem, że nigdy więcej 3 psów :eviltong:. Puszczam je po chwili, Ciaposław leci do A., Kropka do K. i już jest zabawa, i jest już gonitwa. Zabawę powtarzamy kilkakrotnie, wciąż się zmieniając psami - dzięki temu psy opanują przywołanie do perfekcji, tylko efektem ubocznym jest wypracowanie też ciągnięcia :P. Ostatnim razem prztrzymuję Ciapka (tymczasem Kropka bawi się nieopodal), A. chowa się za drzewami, a Ciapek się zagapił na wujka, więc kompletnie nie wie, gdzie jest pańcia. Po krótkiej chwili rozglądania się poleciał do ławki, dzie siedziały moje koleżanki z klasy :eviltong:. Jednak jak zobaczył A., która omal nie umarła ze śmiechu pobiegł w podskokach do niej. Wracamy do domu, a ten głupek wskoczył na murek i tak sobie wraca do domu - no jak dzieciak :D. Pod koniec spaceru spotykamy Majkę (na widok 3 psów uciekła do domu) oraz Sonię, która pocieszyła K. - też buczała i warczała na Ciapka, który pomimo tego dalej ją zapraszał do zabawy. No bo jak może robić to Kropka i Morus (faktycznie zachęcali Sonię do zabawy), to czemu on, Ciaposław nie może? :P Pokochałam tego psa, jest fenomenalny! Niczego się nie boi, niczym się nie przejmuje, wszystko musi zobaczyć. Trzeba się modlić, by Ciapek nie urósł zbyt duży (już teraz jest wielkości Kropki), gdyż rodzice A. nie mogą sobie pozwolić nawet na średniego psa, zresztą buda Ciapka jest mała. A. bardzo boi się, że maluch urośnie i będzie musiała go oddać. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo naprawdę A. i Ciapek to zgrany duet jest ;). Uff, to tak w wielkim skrócie relacja ze spaceru. Pomimo kilki incydentów, spacer był fanqastyczny :loveu:
  24. [quote name='Klaudia&Aza']Dzień dobry :) Tak jak u mnie :diabloti::evil_lol: Czekam niecierpliwie na dalszą część relacji ;)[/QUOTE] Cześć, cześć :) E tam, ktoś tam coś pisze :P Jasne, postaram się coś na szybko sklecić za chwil kilka, bo potem znów wybywam i nie wiem o której wrócę. [quote name='maryg22']Do poczytania to tu zawsze jest sporo :evil_lol:[/QUOTE] Tylko jedna mnie broni :loveu::cool3: [quote name='leónowa']Ale ty z nami pogrywasz:angryy:[/QUOTE] :oops: :diabloti: [quote name=':: FiGa ::']O bosz..... i zas tyle krecenia scrolem :evil_lol: Masz szczescie ze byly jakies fotki :-x [URL]http://img339.imageshack.us/img339/4007/baaasia.jpg[/URL] Basiulka jest sliczna :loveu: I jak Ty to sobie wyobrazasz, jak mozna miec taki tupet :angryy: Zeby psu jego miejsce kosic :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: Ciesz się, że mój złom jeszcze działa, bo jak byłam u K. to raz pomyliłam hamburgera z telefonem i sru! poleciał na wybetonowaną kostkę :evil_lol: Rozleciał się całkowicie, jego rysy się powiększyły, a bateria nie chciała wejść. Gdyby mi wtedy zdechł to by żadnych fotek nie było :evil_lol: Naprawdę teraz szukam telefonu, ale tez takiego pancernego, bo taki zwykły u mnie od razu zdechnie. Ten juz kilka razy pływał w sokach, napojach, wodzie i wodzie z chemią (wybielaczem+płynem do mycia wanny), zrzucany jest codziennie, wszystkie koty musiały go nosić w pysku (są ślady po ząbkach na nim) i żyje do tej pory :eviltong: :loveu: Modelka mała :loveu: I to jeszcze będąc w gościach? Zero taktu, zero :shake: [quote name='dOgLoV']Dzień doberek ;-)[/QUOTE] Dobry, dobry. I bardzo słoneczny, a do tego bezchmurny :) [quote name='Ptysiak']Może coś źle przeczytałam wcześniej ale wydawało mi się kilka stron temu, że pisałaś coś o misce.... [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Wybacz musiałam dziś mocno popalić czy coś... [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Czy coś [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]
×
×
  • Create New...