Wilmuni też szczęście nie dopisuje....echhh, miałam kiedyś telefon w jej sprawie, pan nawet miły, mieszka koło Baranowa Sandomierskiego, kocha psy, zawsze miała owczarka i teraz też chciał mieć, choć ma jeszcze labradora, no ale mieszkała by w kojcu, w budzie, co prawda nie zamknięta, no ale mimo wszystko, no więc powiedziałam panu, że to psi anioł, że ona tylko do domu, do głaskania, do przytulania się nadaje, a nie do pilnowania, no i pan powiedział, "Tak , ma pani rację, nie możemy jej tego zrobić!!" i że ma nadzieję, że wreszcie znajdzie ten swój kochający dom, po raz pierwszy z czymś takim się spotykam!!!!!
No nic Wilmuniu, czekamy!!! :roll: