Jump to content
Dogomania

Polski zaklinacz psów

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Polski zaklinacz psów

  1. rozumiem, że to ostatnie tyczyło sie mnie? czyli żeby być w czymś dobrym trzeba mieć doświadczenie z tym związane i wykształcenie jak rozumiem, wykształcić, można sie samemu, jezeli to kogoś pasjonuje, jest dostępnych bardzo wiele materiałów, bez konieczności chodzenia do szkoły, a jezeli chodzi o doświadczenie, to mam je od dziecka, po za tym mam to coś (czego sie nie nauczycie w szkole czy na kursach), podejście do psów i rozumienie ich mowy ciała i powodów zachowań to podstawa, w szkole możecie sie nauczyć jedynie tych 2 ostatnich rzeczy, ale podejścia sie nie nauczynie, musielibyście sie z tym poprostu urodzić, albo sie to ma albo nie, szkoleniowcy pozytywni najczęściej tego nie mają, dlatego potrzebuja smakołyków, żeby mieć jakąś broń w ręku i skłonić psa do słuchania ich' powiedz to moim psom, że wątpisz w moje umiejętności, to Cię wyśmieja;P
  2. zapnie smch i wróci do domu, bez ani nagrody, ani tak brutalnej kary'
  3. na to nawet mi sie nie chce odpowiadać, gdyż to nie jest kostruktywna krytyka, poparta racjonalnymi argumentami, jakie powinny występować na forum, tylko wzykłe wbijanie szpilki, jeżeli nie masz nic mądrzejszego do powiedzenia, to lepiej wcale sie nie wpowiadaj:/
  4. bardzo zdrowe podejście, ja mam podobne;]
  5. to nie ja obstawiałem zakłady, a moi klienci i ich znajomi(no cóż, widocznie chazard jest w każdym z nas), i nie byli to ludzie mający 16 lat, tylko normalni dorośli właściciele, jeżeli za takiego mnie uważasz, to sie grubo mylisz, nie znasz mnie, wiec nie wypowiadaj się na mój temat, tak jak ja nie wypowiadam sie na Twój, a to uważam za zwykłą obraze, a nie argument(których Ci najwyraźniej brak), pasujący do tego forum, czy nawet do moich postów'
  6. i tu Cię pewnie zdziwie, tak z psami pracuje za darmo(z zawodu jestem budowlańcem i mam własną firme), ale nie dla satysfakcji samej w sobie, żebym mógł sie każdemu chwalić jakim to ja jestem znakomitym trenerem, ale z miłości do psów i ze wzgledu na to, że nie moge patrzeć, jak pies męczy sie w nieodpowiednich rękach' o ojcu jako samcu alfa, to był tylko taki przykład, żebyście lepiej zrozumieli(bo widze, że niestety przychodzi wam to z trudem), czyli rozumiem, że Ty ojca nie słuchałaś, czy matki i Twoje dzieci też mają Cie nie słuchać(no chyba, że dostaną smakołyk)?! mam pojęcie o szkoleniu pozytywnym, gdyż czytam dużo ksiażek, ogladam rózne filmy i programy i najzwyczajniej w świecie w Polce czy w każdym innym kraju, jest was multum, wiec nawet zwykły właściciel psa, moim zdaniem ma pojęcie o szkoleniu pozytywnym' z resztą Twojego postu, sie zgadzam'
  7. no dzieci są nieco trudniejsze w wychowaniu od psów, ale to forum poświecone jest psom, wiec nie wiem co chcesz udowodnić pisząc, że treser psów nie poradziłby sobie z Twoim synem, nie wykluczone, bo treser psów, ma sobie radzić z psami, nie dziećmi, to raz, a dwa więcej wiary w ludzi;P musicie dawać nam pozytywną energie, a nie od razu spisywać nas na straty, ludzie co z wami? już nie raz obstawiali zakłady, kto wygra ja czy pies i prawie zawsze stawiali na psa, ale mnie to nie znięchęcało i udaje mi sie, mimo że wiekszość właścicieli we mnie nie wierzy:/ pozdrawiam i życzę sukcesów, w dalszym wchowywaniu syna;]
  8. [quote name='smerfetka123']a tu Cię zaskoczę,bo mój pies chodzi świetnie,nie zależnie od smakołyka i nie robi tego z musu, tylko po prostu,bo chce, nauczył się i wykonywanie komend jest dla niego normą, a znam takiego ala szkoleniowca dominanta, pies wykonuje ćwiczenia, choć widać po nim,że jest tykającą bombom, a wiesz co się dzieje gdy idzie z nim ktoś kto go "nie przydusi"? pies się rzuca,jest agresywny, pogryzł inne psy,mimo,że przy panu nie śmie, wyładowuje swój stres, a przecież taki szkolony, więc ja wole mieć psa, z którym każdy sobie poradzi i będzie mógł wyjść,niż takiego niepewnego, z którym starach wyjść i który jak nie jest atakowany,to się nie słucha http://www.forum.mampsa.pl/victoria-stillwell-vs-cesar-millan-t1383.html?p=20447&posted=1 poczytaj to forum, jest dokładnie opisane, na czy polega TD, nie macie pojęcią o co chodzi w tej metodzie, a wypowiadacie sie negatywnie na jej temat i mieszacie ludziom w głowach:/ waszym zdaniem TD to ciagłe szarpanie psa, atakowanie i zmuszanie psa do posłuszności, ale to nie prawda, moje wszystkie psy były wychowywane według TD i zapewniam Cie, że nie musze ich w tej chwili szarpać i co tam jeszcze wymyślicie, że trzeba robić i inni mogą je wyprowadzać bez najmniejszego problemu, nie są również tykającymi bombami' widocznie ten Twój znajomy dominant nadaje sie na tresera psów, jak ręcznik dla ryby, między innymi dlatego Cesar, w każdym swoim programie powtarza, żeby nie próbować pokazanych technik w domu samemu, bo najwzyczajniej w świecie, tylko nie liczni ludzie radzą sobie z wychowaniem TD, jezeli osoba, która sie do tego nie nadaje(jak Twój znajomy) sie tym zajmuje, to tak to się kończy, mamy w domu, jak to stwierdziłaś tykająca bombe'
  9. Amen;] doskonale wie jak postępować z psami, mimo że opozycja twierdzi inaczej, pomógł wielu wiecej psom niż oni'
  10. Cesar Millan Rulez, a wy go krytykujecie, bo mu zazdrościcie i jest jak by nie patrzył dla was konkurencją, żadem z was nie poradziłby sobie z takimi przypadkami jak on, bo trudno mówić o poradzeniu sobie z psem problematycznym częstując go smakołyczkami 100 razy dziennie, to nic innego jak zwykłe przekupstwo. Jak ojciec chce żeby syn coś zrobił to też daje mu smakołyki? nie! ma to zrobić i już, bo to ojciec jest samcem alfa w domu i dzieci mają go słuchać tak samo jak pies, te wasze pozytywne szkolenie to żenada do kwadratu, aż boje sie pomyśleć co stanie sie z waszymi psami jak wam sie smakołyczki skończą, wtedy zje was, albo najnormalniej w świecie przestanie was słuchać, bo przestanie mu sie to opłacać'
×
×
  • Create New...