Jump to content
Dogomania

Polski zaklinacz psów

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Polski zaklinacz psów

  1. Marta skad Ci sie wzieło, że Millan stosuje OE? na prawie 200 odcinków, które widziałem, tylko w 2 przypadkach zastosował OE i to była już ostateczność, a uwierz mi, ta tak przez was demonizowana OE, tak naprawde jest bardzo słaba, testowałem ją na swoim ręku, już mój telefon mocniej wibruje, niż ta obroża na najwyższej mocy' a odnośnie Twojego wcześniejszego pytania, to sprawa jest jasna, w przypadku psów z czerwonej strefy obecność właścicieli nigdy nie pomaga, gdyż pies czuje ich słaba energie i strach i jest 2 razy gorszy niż bez właścicieli, po za tym Cesar tylko poznaje psa bez właścicieli, jak już pozna psa i pies jego to woła właścicieli'
  2. [quote name='ola&neo']nawiazujac do tego filmiku: czemu on chce na sile oswoic psa z lękiem wywolujac czynnik ktory go budzi?? jak by np. mnie oswajali z piorunami,ktorych sie cholernie boje w taki sposob,to bym nałgala na niego. mozna to zrobic w milszy sposob,a wtedy pies nie moglby okazywac paniki i agresji oraz nie nasilal by sie w nim lęk. o_0 pod koniec filmiku mamy klasyczny przyklad jak pies sie poddaje i boi sie cesara,a potem powstaje taka mala bomba zegarowa ktora gdy po jakims czasie wywolasz bodziec,ktory psa wprowadza w lek, zacznie dzialac agresją i kolo sie zamyka ;) bo po to go wezwali, żeby nauczył psa przezwyciężać lęk, mam nadzieje, że odejżałaś cały odcinek, a nie tylko ten urywek' Neosia bombą zegarowa to ten pies był od dawna, Cesar właśnie go wyprostował, a nie odwrotnie jak Ty to interpretujesz, ale to jest właśnie ocenianie przypadku na podstawie 2 minutowego filmiku:/ http://chomikuj.pl/ShowVideo.aspx?id=413811078 prosze oto cały odcinek'
  3. nie nie chodzi mi o skrajności, jeżeli przeczytałaś cały wątek, to z moich poprzednich wypowiedzi jasno to wynika, a jezeli nie, to zachęcam do przeczytania;]
  4. no troche mnie tu nie było, ale widze że wątek sie bardzo rozwinoł, z tym że gdzieś po drodze zapomnieliście o temacie tego wątku, tematem nie jest już: "Cesar Millan - książka", a metody pozytywne czy teoria dominacji - opis na własnym przykładzie i doświadczeniach' no cóż, więc ja jestem za TD, jak już pewnie wszyscy wiedzą, chociasz nie jestem jednocześnie przeciwnikiem MP, acz uważam, że TD jest dużo lepsze, bardziej zrozumiałe i dużo skuteczniejsze'
  5. yuki z tobą to nawet mi sie gadać nie chce, ale w pracy jestem wiec szybko, nie szukam żadnego poklasku, widze że ty to robisz, takimi durnymi postami' tak zaczołem od tego samego postu na innych forach, ale kazde forum rozwijało sie inaczej i potem nie kopiowałem, już zadnych postów' jak pewnie zauważyłaś\eś w ostatniej fazie forum wiekszosc forumowiczów(również treserów) się ze mnie zgadza i zaczyna rozumieć moje posty, ty nie wiec dam ci troche czasu(chociasz wątpie, żeby to cos pomogło) jak ktos jest ograniczony to juz nic nie pomoże:/ kolejna osoba, która udowadnia mi że nie ma pojęcia na czym polega TD("Idź przygniataj, dominuj, zobaczymy jak na tym wyjdziesz"), wiec chyba niestety nie mamy o czym rozmawiać, to ty sie doedukuj i potem zacznij pisać posty(tylko sensowne, a nie idiotyczne, które nic nie wnoszą do tematu):/ kto tu nie ma bladego pojecia o czym pisze, świat zwariował:/ a o wilki prawdziwe: (jak bys przeczytała, ze zrozumieniem to bys nie musiała pytac czy są wilki nie prawdziwe), a dyskusja odnosiła sie, do prawdziwych wilków, lub hybryd, może dla ciebie hybryda to tez prawdziwy wilk, dla mnie nie'
  6. mówiąc agresja, zawsze mam na myśli czystą agresje, nie agresje spowodowaną lekiem, flustracja idt.
  7. dostałeś link tam masz moją odpowiedz, jeżeli nie chcesz tego przecztać to nie cztaj, jeżeli jestes ciekaw mojej odpowiedzi na to pytanie, tam masz dokładną odpowiedź, a pisząc setki razy to była taka metafora, tak sie poprostu mówi, nie należy tego rozumieć dosłownie( no jak ja nawet takie rzeczy musze tu tłumaczyć, to już jest naprawde śmiech na sali):/
  8. dlaczego uważasz, że nie odniosłem sie do Ciebie z szacunkiem? obraziłem Cie czymś? to przepraszam, ale już jestem poprostu zmeczony czytając wciaż te same pytania i odpisywać ciągle to samo'
  9. pisałem to już setki razy i na tym i na innych forach, na prawde jestem już zmeczony powtarzaniem w kółko tego samego, zachecam do przeczytania forum, to sie dowiesz' http://www.pieskiswiat**********/szkolenie,31/zaklinacz-psow-cesar-millan-ksiazka,5647-30.html?sid=555a2fbc0df4839b830bd423ec92241c na tym forum jest np. o tym sporo'
  10. widze, że mam doczynienia z fachowcem(szkoda tylko, że według własnego mniemania), to była teoria dominacji i każdy zajmujący sie tym, powie Ci to samo'
  11. czy naprawde musisz być kolejną osobą, której będe tłumaczył na czym polega TD, już mi sie nie chce:/ czyli wnioskując, uważasz, że nie była tam zastosowana teoria dominacji tylko dlatego, że pies nie dostał w łeb, ani na niego nie nakrzyczała?! właśnie to zachowanie treserki również zalicza sie do teorii dominacji, czyli bez żadnych smaczków, czy przymilania sie do psa, sama siłą woli i energia spowodowała, że pies sie jej podpożądkował i słuchał jej komend' gdzie Twoim zdaniem ignorowała zachowanie psa, czy odwróciła sie do niego plecami, jak na nią skakał bądz nie zrobiła nic? korygowała jego nie porządane zachowanie, za pomocą smyczy, jak byś nie zauważyła'
  12. jezus odpowiedź mi zajmnie 3 strony:/ sprecyzuj moze te pytania co Cię konkretnie interesuje, bo przeciesz nie bede Ci opisywał całego procesu ze szczegółami, admin tego forum by mnie wyrzucił, za tak długi post'
  13. tu jeszcze odpowiedź zaległa, bo jakoś ten post mi umkną, przepraszam' pisałaś o rozkrzyczanym ojcu wiec myślałem, że to tylko przykład i twierdzisz, że dominanci właśnie tacy są(nie zależnie czy ludzie czy zwieżęta, [bo tu Cie zdziwie i pewnie większość forumowiczów, co zapewne stanie sie powodem kolejnej fali ataków na mnie, ale zawsze byłem odważny i mówiłem to co myśle, wiec i tym razem nie będe sie dawkował] moim zdaniem teoria dominacji zarówno u zwierząt, jak i u ludzi jest prawie identyczna[zaraz sie zaczną teksty typu pies to nie człowiek, od razu zaznacze, że sie z tym zgadzam, ale nie mówie o psie jako o psie czy o człowieku jako o człowieku, ale o samej TD], dominantem jest osoba spokojna, opanowana, asertywna, nie wymuszająca niczego siłą czy krzykiem, ale potrafiąca podporzadkować sobie innych i budzić ich zaufanie[nie siłą, czy jakąkolwiek tyranią, ale enargia])' podałaś akurat przykłady dzikich zwierzat, ale psy od setek lat, są zwierzętami udomowionymi i tworzą stado z nami, mimo, że jak słusznie zauważyła nie traktują nas jak inne psy, to nieliczny przykład stada stworzonego z ludzi jak i ze zwierząt i uwierz mi jest w domu potrzebny samiec alfa, którym powinien być właśnie człowiek(właściciel), niestety nie każdy bć nim potrafi i wtedy pies może wejśc na głowe' ale mimo, że uważasz, że nie jesteś alfą, właśnie ją jesteś (sugerując sie twoimi postami), to poprostu nie raz instynktowne zachowanie dla nas, wychowujemy psa po swojemu, nie dorabiając do tego ideologi, ale ludzie właśnie takie sposoby wychowania nazwali właśnie TD, a co do tego: nie możesz wchodzić pierwszy, czy nie możesz wchodził na łóżko, bo jest moje, to bez żadnego przymusu z mojej strony moje psy same przestrzegają tych zasad i wchodzą za mną mimo, że wcale im nie nakazuje, żeby tak sie zachowywała, a na łóżku moim alfowym spały nie raz, z tym, że nie weszły same, czekały na pozwolenie;] smakołyki nie są kategorycznie zakazane, każdy wychowuje psa po swojemu, indywidualna sprawa jak wychowa, swojego psa, czy przy pomocy smakołyków, czy nie, ja akurat wychowywałem swoje psy bez smakołyków, co nie znaczy, że bez pochwał, ale nie neguje, jeżeli ktoś wychowyje psa za pomoca smakołyków'
  14. hehe to nie jest babcia Millana;P pierwszy filmik, piekny, zaczeła od teori dominacji, bo zmusiła psa do podporzadkowania sie jej, bez jakich kolwiek smakołyków, czy pochwał, jak już pies sie podpożadkował i jej słuchał, wykonując dobrze polecenia, chwaliła go, czyli zakończyła na wzmocnieniu pozytywnym(zauważcie, że nie dała psu smakołyku nawet jak zobił to co chciała, o tym włanie mówiłem we wcześniejszych postach)' dobitny dowód na to, że dla najlepszych rezultatów, należy mieszać obie techniki, a nie zamykać sie tylko na jednej(nie zależnie od tego, na której);]
  15. Fakt, tylko pozytywni treserzy dalej tego nie rozumieją i twierdza, że tylko pozytywne szkolenie i koniec!, jak już byliśmy świadkami kilka krotnie takich postów'
  16. czytaj wyżej. wszystko zależy od psa, do psów lekliwych nigdy nie stosowałem TD, zaczynałem od budowania zaufania, gdy juz pies mi zaufał, podnosiłem poprzeczke i razem walczyliśmy z jego lekami(nie na zasadzie pochwał, czy smakołyków, bo w tym przypadku, jezeli pies jest przerażony, a ty go za to chwalisz lub pocieszasz tylko pogłębiasz jego strach)'
  17. zgadzam sie, zarówno lekliwe, jak i nadpobudliwe, wole pracować z 100 agresywnymi psami, niż z jednym lekliwym czy nadpobudliwym, w przypadku agresywnych psów sytuacja jest jasna, wystarczy tylko znaleźć rzeczy czy osoby, które powodują u psa agresje, w przypadku psów lękliwych, dotarcie do przyczyny lęku jest bardzo trudne, a sprowadzenie ich na dobra drogę jeszcze trudniejsze, bo sa pardzo delikatne i wrażliwe, i trzeba uważać, żeby czasem nie pogorszyć sytuacji, a jest to naprawde cieniutka linia'
  18. nie twierdze, że zaszkodza, poprostu ja tak wychawywałem swoje psy bez smakołyków, ale i bez kar jak coś im nie wyszło, że bez smakołyków, nie znaczy, że bez pochwał, jak pieskowi coś sie udało;] to poprostu mój sposób wychowania, nie twierdze, ze macie brać ze mnie przykład' i to cały czas na tm forum staram sie wam uświadomić, że na psy problematyczne, wzmocnienia pozytywne raczej nie działają(mówiąc raczej nie mam ma myśli 100% przypakdów), ale w żadnym wypadku nie jestem i nigdy nie byłem przeciwnikiem samego w sobie szkolenia metodą pozytywną'
  19. po pierwsze, musisz rozróznić wychowanie i tresure... tresura jest wtedy, gdy uczysz psa nowych sztuczek, typu siad, daj łape itd. w tym wypadku smakołyki, są jak najbardziej wskazane' wychowanie jest wtedy, gdy uczysz psa podstawowych czynności życiowych, typu np. w domu sie nie załatwiamy, tylko na dworzu, i w wychowaniu, nie wiem jak inni, ale ja smakołyków nie stosowałem'
  20. okej sprubójmy, z tym, że bez poznania psa osobiście, jego osobowości, poznania jego energii, sprawdzenia co go motywuje, a przed czym ma opory, bez tego wszystkiego raczej jest prawie pewne, że diagnoza będzie zła' m.in. dlatego behawioryści, żeby pomóc, muszą poznać psa osobiście, bo jeżeli by wystawiali opinie jak należy postąpić z psem, bez uprzedniego "zbadania" go, to nikt by ich nie wzywał do domu, tylko wszyscy by wysyłali poprostu do behawiorystów e-mail'e, ale niestety bez poznania psa, nie da sie wystawić prawidłowej diagnozy' ale dawaj, drogą internetową jeszcze, żadnemu psu nie pomagałem, to może być ciekawe;D
  21. z tym, że jak ja stosowałem te techniki, to nawet jeszcze nie wiedziałem, kim jest Cesar Millan i że wogóle taki istnieje'
  22. nie wiem czy pisałem to już na tym forum, czy na innym, ale filmików nie mam, gdyż jak już zaznaczyłem robie to z miłości do psów i z dobrego serca, nieodpłatnie, wiec filmiki nie są mi do niczego potrzebne(tak jak zawodowym treserom do promocji i pokazywania całemu światu swoich możliwości)' niewykluczone, że jak firma upadnie(chodź narazie nma sie dobrze), to włanie wychowanie psów, zostanie moją praca, wtedy filmiki będa wskazane;]
  23. dokładnie nie jeden bezdomny lepiej rozumie potrzeby swojego psa i jest dla niego lepszym przywódca, niż nie wiem jak wykształcony milioner' dlatego to można albo mieć w sobie albo nie, a jezeli dla was ważniejszy jest papierek niż umiejetności to gratulacje, bezdomni nie mają zadnych papierków, a nie jednokrotnie lepiej sobie radza z psami niż wykwalifikowani treserzy'
  24. najpierw sie zabrałem za wchowanie własnych psów, ale gdy ludzie zobaczyli moje psy jak sa wychowane i jaka nas łączy wieź, zaczeli prosić mnie o pomoc, z tego co wiem Cesar też nie ma, żadnego wykształcenia w kierunku szkolenia psów, ale ma to coś i to wystarczy jak widać po jego osiągach, także wiecej wiary w ludzi, jestem napewno lepszym wychowawca niż nie jeden treser z papierkiem, gdyż u niektórych moich klientów, już tacy byli i niestety nie zdołali pomóc, a ja dałem rade, stad wiara w własne możliwości;]
  25. Mylisz sie, nikt po moim szkoleniu nie musi prostować psa, bo pies właśnie przeze mnie został wyprostowany, mówie o psach, bo dziećmi narazie nie mam zamiaru sie zajmować;]
×
×
  • Create New...