Jump to content
Dogomania

ramonka

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ramonka

  1. Jeśli chodzi o Bydgoszcz i Adę44, to transport nie jest aktualny bo Ada przyjeżdża sama po pieska.
  2. Asik i jak??? Damy im szansę się wykazać? :evil_lol:
  3. Jestem od początku, śledzę wątek kilka razy dziennie, dodatkowo jestem w kontakcie z Asią - i dziś znów postanowiłam się tu odezwać, bo jest mi dziś strasznie smutno - do tej pory bardzo bardzo wierzyłam w to że wszystko będzie dobrze i młody psiak się wyliże. Jednak ta cała nasza wiara, wszystkie gorące myśli i życzenia dogomaniaczek i wielu innych ludzi, nie wystarczą jeśli to Adaś nie będzie miał woli życia. Niestety, wydaje się, że on i jego umęczone ciałko ma dość :-( :-( :-( Ryczę jak to piszę, bo moja wiara w powodzenie była niezachwiana i nie dopuszczałam do siebie innych myśli... Nawet nie chcę i pewnie nie potrafię sobie wyobrazić co on czuje i jak wygląda - to smutne spojrzenie zawsze będę miała przed oczami, choć ciągle jeszcze mam tlącą się nadzieję, że ujrzę tą mordkę szczęśliwą... Trzymaj się Adaśku i walcz malutki do końca... Pier...... frajer, oby odczuł kiedyś ból tego psa na własnej skórze... :angryy: :angryy: :angryy: (przepraszam, ale muszę dać upust części swoich emocji).
  4. Wcale nie z przymróżeniem oka bo ta włoska mafia jest jak najbardziej na miejscu :) Takiej ośmiornicy trzeba się bać i mieć respekt bo wszędzie cię ścigniemy i pomścimy ewentualną niedolę naszej ukochanej (no dobra, teraz to mnie poniosło :) :) :) )
  5. A dodatkowo co do suczki - jest ona naszą nawiększą ulubienicą i przytulanką (szczególnie mojego męża :) ), więc będziemy bardzo upierdliwi jeśli chodzi o jej dalszy rozwój i ona po prostu MUSI trafić na rodzinkę, która pokocha ją przynajmniej w połowie tak mocno jak my ją pokochaliśmy :) - strrrrrrasznie trudno będzie się nam z nią rozstać :-( Do Ady: Niech ci nie będzie smutno, że to nie Sapo jest naszym największym ulubieńcem, bo tak naprawdę to różnica w uczuciach do maluchów jest bardzo bardzo nieznaczna. Dodatkowo są to zupełnie innego rodzaju uczucia i emocje, bo w przypadku Sapcia wiemy, że będzie on miał rodzinę najlepszą z możliwych i o jego przyszłość jesteśmy spokojni :lol:
  6. Pupil, dzwoń do Asi na numer podany w którymś z powyższych postów - jedynie ona jest władna decydować ostatecznie o domkach dla maluchów, a nie ukrywamy że są one dla nas na tyle wyjątkowe, że chcemy mieć absolutną pewność, że trafią do najlepszych domów i będziemy chciały monitorować ich rozwój i pobyt w rodzinach na bieżąco. Są to naprawdę bardzo mądre i bystre psiaki i zasługują na najlepsze, tak więc selekcja domków będzie ardzo staranna i szczegółowa, ale bez obaw, jeżeli jesteści naprawdę zdecydowani i obiecujecie obdarzyć suczkę miłością na jaką zasługuję całą sobą, to macie dużą szansę :) Powodzenia :lol:
  7. I tu się wtrącę (w końcu udało mi się dojść do kompa nie padając ze zmęczenia :) ), i nie zgodzić się z tobą Piechciu. Maluchy są znakomicie wychowane przez matkę, świetnie socjalizowane, a teraz nadeszła już kolej na kolejny krok - na poznawanie swojego miejsca, temperowanie cech niezbyt pożądanych, które zaczęły już się ujawniać i docenianie talentów i umiejętności oraz ich szlifowanie. Demonek, który był prawdziwym dominatorem i czasami wręcz dręczył rodzeństwo i matkę, u Asi bardzo szybko i bezboleśnie poznał swoje miejsce w szeregu i obyczaje innych psów. W swoim rodzimym stadzie nie był w stanie nauczyć się już niczego więcej, czuł przewagę nad rodzeństwem, które chwilami miało go już serdecznie dosyć, a matka opędzała się już od maluchów na potęgę. W nowym miejscu jest zupełnie innym psem: wesołym ale czującym respekt przed innymi. Do tego jest psem bardzo mądrym i szybko łapiącym co, z kim i na ile może sobie pozwolić. Dwa pozostałe maluchy z kolei wyciszyły się (nie ma ich kto prowokować :) ) i są naprawdę fajnymi, mądrymi i wesołymi szczeniakami - bawią się ze sobą, ale już bez tej małej nutki agresji i irytacji. Matka natomiast w końcu odpoczywa - nie ucieka już przed maluchami jak to miała w zwyczaju na początku gdy u nas się pojawiła (zresztą w lecznicy też tak było bo rozmawiałam wczoraj z ich opiekunką z lecznicy). Tak więc wszystkim wyszła ta zmiana na zdrowie, a już na pewno maluchy na tym jedynie skorzystają a nie stracą. Kto wie w jakim kierunku mógłby rozwinąć się Demonek gdyby nie poczuł w którymś momencie swojego malutkiego życia bata nad tyłkiem :)
  8. Całą rodzinka teraz śpi smacznie po jedzonku i wygłupach. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie one są przecudne :lol: I co z tego, że siusiają na potęgę, nic nie jest w stanie przyćmić ich samych ;)
  9. [QUOTE] [INDENT]Ciotki czyli co?wszystkie ksieżycowe maja domek?mamula tez?czytam i czytam i nic nie kapuje[/QUOTE]Ja mam teraz u siebie całą gromadkę, a mamuśka zostaje u mnie na stałe. Sapo, czyli średni piesek, jedzie do Ady44 do Bydgoszczy, a co do reszty to sprawa wciąż jest otwarta. [/INDENT]
  10. Jeśli którakolwiek z was będzie miała jakieś pytania, piszcie lub dzwońcie - tel podam na prive'a. Pieski są tak cudne, że zastanawiam się nad tym czy w ogóle iść dzisiaj do pracy :evil_lol:
  11. Rozumiem cię w zupełności Justine :) A więc dziewczynka... Jest najmniejsza, najbardziej spokojna i najbardziej milusińska, niemniej jednak jak atakują ją bracia to nie daje sobie w kaszę dmuchać :lol: Jest najbardziej słodka i taka do przytulania... ale jest też fajnym szczeniakiem, który się bawi, je i śpi :lol: Myślę, że wyrośnie z niej średniej wielkości piesek (mama jest tak mniej więcej przed kolano - a suczka nie powinna być wiele większa). Właśnie schowała się przed braćmi za miską z ciuchami pod zasłonką i śpi ;)
  12. Potencjalni spieszcie się, bo maluchy są przecudowne :lol: - nie możecie dopuścić żebyśmy za bardzo się do nich przyzwyczaili bo nie oddamy ;) Maluchy śpią w kuchni jak zabite, a Sapcio już zaczął być rozpieszczany na maksa i właśnie zasnął miziany przez mojego męża na sofie (który wcześniej mówił, że psom na sofę wstęp wzbroniony, a aktualnie obok niego leży Sapo z mamą :evil_lol:). Idę spać bo padam :)
  13. Matko Święta, ale będzie niezły Sajgon :evil_lol: Teraz śpią, wszystkie oprócz Sapo - on uciął sobie małą drzemkę i teraz spaceruje po domku i obwąchuje wszystko i wszystkich :lol: Aktualnie jest ulubieńcem moich dzieci (bo jedyny, który nie śpi) i walczą między sobą które z nich ma go trzymać na kolankach :lol: Ale spruciury są niezłe - generalnie mają swoje miejsce w kuchni z bramką rozporową, ale jak tylko zobaczyły że można się rozproszyć po mieszkaniu, to była wielka tragedia i krzyk niemiłosierny jak z powrotem znalazły się w kuchni za kratami :razz: Ciekawe jak upłynie noc - mam nadzieję, że w miarę spokojnie bo jutro idę do pracy, a w domu zostaje mój mąż :evil_lol:
  14. Asik, a czemu do tej pory nic nie leciało...?
  15. Wiem od Asi, że Adaś zrobił kupę i wszystko jak do tej pory jest OK :multi: :multi: :multi: Tak więc miejmy nadzieję, że psiakowi po całej tej traumie zostanie jedynie brak atutu do machania ;)
  16. Piechcia, wiem na co się piszę i nie mogę się doczekać ale cicho sza ;) Dzieciaki wymyślają już maluchom tymczasowe imionka - oczywiście oprócz Sapcia i naszej Tosci... Już nie możemy się doczekać :multi:
  17. Jak nie będziecie miały innej opcji, to awaryjnie mogę być DT do czasu kiedy Tosca do mnie dotrze - na razie do odwołania jestem w domu, więc maluchy będą miały opiekę, a i dla dzieci będzie to jakaś odmiana i nauka pomocy i opieki nad innymi ;) Weźcie to pod rozwagę, chciałabym tylko żeby całe towarzystwo było chociaż raz odrobaczone - wiecie, małe dzieci w domu...
  18. Jestem i po prostu nie wierzę :angryy: - jak można być tak bezdusznym... auto ważniejsze od życia!!! - frajer :angryy: :angryy: :angryy: Taki biedak, ale jestem pewna, że się z tego wyliże... Jest młody i potrzebuje jedynie trochę świętego spokoju, miłości i opieki veta. Będzie dobrze, zobaczycie. Trzeba mu tylko znależć fajny domek...
  19. Nie jest aż tak daleko ;) A co do zdjęć to jak najbardziej - z racji tego, że u nas będzie mamusia, to bezapelacyjnie i bez żadnych sprzeciwów zdjęcia całej trójki mają się systematycznie pojawiać albo na forum albo na mojej poczcie (chętnym podam mail'a na prive'a)!!! :) Inaczej zabieram całą rodzinkę :) :) A tak w ogóle, to gdyby nie to, że w którymś poście pisałaś o dzieciach, to stwierdziłabym, że totalnie sfiksowałaś i przelałaś na Sapcia cały swój instynkt macierzyński :evil_lol:
  20. Ada, ty naprawdę jesteś nieźle zakręcona :) My też już czekamy na Toscę z niecierpliwością, szczególnie dzieci codziennie pytają kiedy Tosca do nas wreszcie dotrze :) Mamy już dla niej prawie wszystkie rzeczy potrzebne pieskowi (te mniej potrzebne również :) ). A co do lecznicy, to w sobotę jest chyba otwarta ale dość krótko, natomiast w niedzielę jest zamknięte, niestety :(
  21. Asik, Mamę Toscę poproszę :) Kupiłam jej dzisiaj największą budkę jaką mieli, smycz, obrożę (piękne niebieskie - zgodnie z sugestią :) ), miski, smakołyki itp.... :) :) Nie możemy się jej już doczekać...
  22. Justine, bierz środkowego kluska :) Ja, szczerze mówiąc, pojechałam do lecznicy obejrzeć szczeniaczkową panienkę, bo zawsze miałam no i tym razem też chciałam mieć dziewuszkę, ale prawdę powiedziawszy (nie wiedząc czemu - ale czasem mam takie jakieś swoje dziwne odczucia) najmiej mnie do siebie przyciągała :( Generalnie, gdyby nie mamuśka (którą jestem nieustannie oczarowana i już nie mogę się jej doczekać), to w moim mieszkanku pojawiłby się ten mniejszy z panów - on mnie do siebie ciągnął najbardziej jeżeli chodzi o szczeniaczki. Tak więc Justine, nie oglądaj się na suczkę tylko bierz środkowego kluska :) Pozdrawiam :)
  23. Musi być OK, jak ją dostaniemy to już tak łatwo się jej od nas nie wyrwie :) Będziemy bardzo się starać zaakceptować siebie nawzajem :) Monika z rodzinką i przyszłą Toscą :) :)
×
×
  • Create New...