-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
A teraz dziadzio paskudek...wczoraj bidok ze strachu troszkę gryzł a dziś już dał się głaskać. ciężko określić jego wiek, bo brakuje mu kawałka dolnej szczęki i pewnie przez to nie gryzie tylko łyka. Nie wiadomo jak dawno stracił zęby...a te tylne ma tak na 7-8 lat. Na skórze ma pełno ranek ; Rano miał też bardzo zaropiałe oczy, ale poza tym trzyma się dziarsko. Chyba wiem komu się spodoba;) Bunia!!!
-
Dziś trafiła przepiękna i bardzo chuda sunia, wygląda jak siostra Dukata. Jutro zdjęcia . Modelem był fantastyczny pies Arter, wielka przytulanka:) Marzenko ma on jednak 5 lat. Ja mu zawyżyłam na 6-7a wet zaniżył na 3-4to wyśrodkowałam na 5 . Ma tylko jedną wadę ten przystojniak nie lubi psów i przy jego sile jest ciężko go utrzymać jak zobaczy jakiegoś zwierzaka. Poza tym ładnie chodzi na smyczy i jest bardzo kontaktowy.Na zdjęciach z Krysią, ale lubi chyba najbardziej Feroxa.
-
No i imiona trzeba przydzielić.... Sunia rzeczywiście ma coś z azjaty ..może będzie Hindi jak Bunia podała. Duży rudasek może być Arter?//? A mały jamniś może Berni?/ Nie wiem.....ratunku! Dziś mam zły dzień, bo od wczoraj nie ma Mendusi:( Nie wiem dlaczego....może ją ktoś zabrał, bo pielgrzymki tu przechodziły..lub coś jej się stało:(o czym nie chcę myśleć.Bo na pewno by przyleciała. Nawet jak jej nie ma kilka godzin, to potem nie odstępuje nas na krok.
-
No i imiona trzeba przydzielić.... Sunia rzeczywiście ma coś z azjaty ..może będzie Hindi jak Bunia podała. Duży rudasek może być Arter?//? A mały jamniś może Berni?/ Nie wiem.....ratunku! Dziś mam zły dzień, bo od wczoraj nie ma Mendusi:( Nie wiem dlaczego....może ją ktoś zabrał, bo pielgrzymki tu przechodziły..lub coś jej się stało:(o czym nie chcę myśleć.Bo na pewno by przyleciała. Nawet jak jej nie ma kilka godzin, to potem nie odstępuje nas na krok.
-
A teraz zaległe.... pieski co znalazły dom. Makuś, grzeczny i przyjacielski:) Silver, wesoły i troszkę szalony. Amiś, towarzyski psiak:) Toya, mądra i oddana sunia. i 2 szczeniorki z maleńkich suczek. CIESZCIE SIĘ I BAWCIE DO WOLI......NIECH WASZE RODZINKI NA WSZYSTKO WAM W ŻYCIU POZWOLĄ I KOCHAJĄ, KOCHAJĄ..... KOCHAJĄ!
-
I taki młody łobuzek. Ma ok 10 miesięcy. Podobno wcześniej biegał po ulicy w czerwonej obroży, ale po kilku tygodniach ostał się tylko pies bez obróżki. Płacze i szuka wyjścia...dosyć jest uparty i czasami mu się udaje wspiąć się na 2 metrową ściankę i małym otworem ładuje się do innych boksów. To taki taternik w boksowym wydaniu;) Troszkę też lubi rządzić i zaczepia psy. Poza tym jest ,,prawie" czarujący:)
-
Karlos-Atos już poszedł do swojego domu. Odnaleźli się właściciele.To pies po zmarłym bracie pana. I jeszcze nie umie się odnaleźć w nowym domu. Więc kiedy nadarzyła się okazja ( otwarta brama ) wyszedł razem z drugą sunią. Dom jest dobry a właścicieli znam, bo przyjeżdżali tu do nas z wałówkami dla Jany( nie lubi obcych), którą potem adoptowali i teraz ją wychwalają pod niebiosa:). Sunia wróciła a Atos nie.Szukali go od samego początku jak znikł( 2 dni) i odnaleźli.... wczoraj u nas. No i wyjaśniło się też dlaczego machał ogonkiem na imię Karlos;) Nowe psiaki fajowe :) Jutro więcej napiszę.... Bo dziś wkleję nowe piesy z wczoraj;) Nie dałam rady, padłam i dopiero dziś wklejam takie poglądowe fotki nowych.Ale miałam tu ludzi z Krakowa co przyjechali po psa aż do 22:17 i jeszcze sprawdzaliśmy na kota itp:( Także wczoraj trafiły takie maluszki. Sunia, młoda ok roczna i słodka . Chudzinka troszkę była zadziorka do ludzi na ulicy, ale to pewnie ze strachu.
-
No i miejmy nadzieję, że wiedzą też co robią.... Bo czasami ludziom się mówi jak jest a oni i tak myślą swoje..np; że, ja to sobie poradzę, w hoteliku pewnie nie wiedzą i się nie znają...To biorą takie psy a potem płacz..... Mam nadzieję ,że w tym przypadku będzie inaczej. Karola jutro do Ciebie zadzwonię...to odbierz... A teraz nowe psy chociaż powinnam najpierw dać psy , co znalazły domek.....ale to do jutra może poczekać. Bo mam mało czasu. Młoda, 7 miesięczna, słodka sunia. W książeczce już ma na imię Isia...miała być Misia. Chodzi za mną wszędzie. Czasami popiskuje z różnych powodów a ze szczęścia nawet śpiewa;) Uwielbia dzieci i zabawy. Odrobaczona i zaszczepiona.Trafiła do nas 2. 08.
-
Oooo proszę:) Bardzo się cieszę:) Fajnego masz znajomego...spędził u Nemusia kilka godzin , ale od razu chciał go przytulać. Chociaż Nemo był jeszcze nietykalski, po kastracji. Pozdrów go koniecznie, to fantastyczny pies i cieszę się, że tak szybko znalazł dobry dom.Czasami niektóre psiaki mają większe szczęście. Zobacz Nemo, duży w średnim wieku i już w swoim domu a owczarek Bostonek jeszcze czeka...