-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
[quote name='andzia69']Co do Randusia - guza zostawilabym w spokoju - on operacji i tak może nie przeżyć. Zrobiłabym mu podstawowe badania moczu i krwi na razie. Objaw dużego pragnienia to może być cukrzyca lub problemy z nerkami.[/QUOTE] też tak myślę.... Marika ma komplikacje porodowe, był wet dostała zastrzyki i jak nie urodzi do 21 pojedzie na cesarkę:-( Trzymajcie za nią kciuki ...PROSZĘ!!!
-
Ugo na szelki jeszcze gorzej reaguje..:roll: A z tymi domkami Buńka ,to może pojedynczo pokraczesz:razz: Najpierw Szejkusiowi. jedyna pozytywna dziś wiadomość,że nasz Lizaczek WINTER dzięki pollypolly jest już w swoim domku:multi: [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6025/img7216pr.jpg[/IMG] WINTERKU ,SŁODZIAKU MIEJ ŻYCIE TAK SŁODKIE I UROCZE JAK TY....TWOJA KOCHANA RODZINA NIECH DBA O CIEBIE,ABY MIŁOŚCI I SZCZĘŚCIA NIGDY CI NIE ZABRAKŁO!!!
-
Dziś beznadzieja:shake: Marika rodzi a u Randusia wyczułam dużego guza na szyi.:-( Randuś ostatnio bardzo dużo pije i to mnie niepokoi okropnie:shake: Nie wiem co robić ?/?/?/?,bo Randuś to staruszek .... Tak to jest normalny i zachowuje się bez zmian. Wiadomo jako staruszek to już mniej je i więcej śpi ale na spacerach biega bez zmian. Czy męczyć go badaniami czy zostawić na razie jak jest???
-
Dziś się uparłam , bo uparciuch ze mnie okropny:cool3: że kudły i dredy powycinam nowemu podhalanowi Ugo.Na początku troszku mu się to nie podobało ,ale jak jednocześnie masaże mu serwowałam to nawet nie zauważył. Ale wyczyn był to nie lada , bo machał ogonem na lewo i prawo cały czas ...a na nim to właśnie było najwięcej dredów. Ugo zachowuje się jak wielgaśny kot:łasi się ,ociera ,robi wygibasy między nogami,kładzie się na butach ....wielki pieszczoch. Jedynie mam obiekcję jak mu założyć obrożę,ale może się uda ....jutro popróbujemy. Dostałam też od Moniki super wiadomość:multi: Witam, przed chwilką dzwoniła do mnie nowa Pani Docencika. Wszystko jest naprawdę super! Państwo bardzo dziękowali że akurat jego poleciłam do adopcji, bo to naprawdę świetny psiak. Są pod wrażeniem jego charakteru, że taki grzeczny, dobrze ułożony i posłuszny, otwarty do wszystkich i wszystkiego, i co najważniejsze baaardzo przytulaśny:) cały Docent;) Zwiedził już cały ogród, zapoznał się z dwiema suczkami, i podobno wygląda na szczęśliwego:) Od rana urzędował z ich córeczką, dogadują się świetnie, mała wytarmosiła go ze wszystkich stron, Docent zaliczył test na 6 i był baardzo z owego tarmoszenia zadowolony:) Raz wykorzystał okazję i zwiał przez uchyloną chwilowo bramę, ale o dziwo Pani go zawołała i od razu wrócił na podwórko. Grzeczny chłopak;) Pani kilka razy powtarzała że takiego psa jeszcze nie widzieli, że jest naprawdę wyjątkowy. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Spośród kilku typów (młodsze, rasowe)Państwo wybrali właśnie Docenta, mieli przeczucie że to właśnie ten psiak ... W chwilę rzucili wszystko, wsiedli w samochód i przyjechali:) Wiem że Docent trafił na naprawdę świetnych ludzi i jestem pewna że będzie w swoim nowym domku szczęśliwy... Pani była bardzo wzruszona a w jej głosie było tyle ciepła, że inaczej być nie może..........:) Jak tylko dostane jakieś nowe info lub fotki to prześlę. Od wczoraj chodzę cała jak w skowronkach;) a po dzisiejszym telefonie to już w ogóle fruwam;) Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa że Docent znalazł swoje miejsce na ziemi!!! Wy pewnie też:) Pozdrawiam serdecznie. monika
-
Happy end...? Do 3 razy sztuka! Piracio pojechal do DS!
słodkokwaśna replied to :: FiGa ::'s topic in Już w nowym domu
Jeszcze trzeba mieć nadzieję....z ogłoszeniami tak jest ,że nieraz dopiero po dobrych kilku dniach jest odzew. A jakoś niedawno wyszły jego ogłoszenia na Kraków i Warszawę.To może jeszcze ktoś rozsądny się odezwie. -
Buńka nic nie piszę aby nie zapeszać..... Podobno ukazał się artykuł o naszym Ugo . Dziś dzwoniła jedna fajna Pani i może............?///?///? Nowa sunia cudna i kochana a psiaczek po wypadku bolejący niestety i jeszcze nie do ludzi...ale może chodzić. Miał uszkodzoną głowę i szyję . Nie chce w ogóle wyjść z klatki :roll:
-
Dziś przyjechały do nas 2 psiaki .Jedna sunia ,wymiotująca i psiak po wypadku,który był zgłoszony ,że do uśpienia z przetrąconym kręgosłupem. Mąż go zawiózł do weta na sprawdzenie i wychodzi na to,że to nie kręgosłup i psiak będzie żył:) Mąż zrobił też wywiad o nim i się dowiedział że ....Panie tego psa to tu wszyscy przeklinali i życzyli mu śmierci ,bo im kury dusił:-o Pies podobny do Amorka a sunia do Buni:) Dziś założyłam dzikiej Czikuni szelki ...strasznie się cieszyłam,że pierwsze koty za płoty ...teraz tam poszłam i szelki zeżarte:mad:
-
Dzwoniła Pani od Veny:lol: Sunia od pierwszych chwil poczuła się w domu jak u siebie. Jest grzeczna ,bardzo usłuchana i nawet Pani opowiadała jak Venusia rano wskoczyła im do łóżka ...po czym na hasło,, idź na posłanie'' Vena grzecznie zeskoczyła i poszła do siebie:cool3: Dostałam też mms-a jak siedzi dumniacha na fotelu. Dzwonił Pan Bakiego i prosił abym wszystkim podziękowała za pomoc w poszukiwaniach:lol: Baki ma się dobrze , byli z nim u weta ...jedynie ,ma łapkę poparzoną prawdopodobnie od gorącego podwozia samochodu. Jest jeden dobry aspekt tego zniknięcia Bakiego....dostałam wreszcie jego zdjęcia z domu;) Jutro wkleję.....
-
Nowy psiak Ugo przywiązany sznurem do drzewa. Pies jest starszy ok 10-12 lat .Na pierwszy rzut oka łagodny ...cieszy się na nasz widok ,daje się delikatnie głaskać ale pies ma zadrę w sercu ,prawdopodobnie przez to przywiązanie do drzewa , gdyż nie pozwala sobie założyć obroży ...rzuca się do ataku . Za minutę tak jakby zapominał o całej sytuacji i znowu się łasi i ociera o człowieka. Próba założenia obroży spełzła na niczym . Próbowały 3 osoby i scenariusz się powtarzał. Nie pozwala jeszcze na zabiegi pielęgnacyjne,co w jego przypadku byłyby wskazane . Jest cały zakołtuniony,ale poczekamy aż Ugo nabierze zaufania. Miał problemy z tylnymi łapami na początku ,widocznie spał na zimnym bo po 2 dniach problem minął. Czasami mam wrażenie ,że Ugo jest trochę zagubiony i sam nie potrafi się odnaleźć w tej sytuacji . Potrafi cieszyć się i przymilać do danej dziewczyny a potem na nią szczekać. Co prawda są to nowo poznane przez niego osoby i może dlatego takie zachowanie. Nie jest łasuchem ...wyjada mięso a sucha karma stoi. A to on < [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7431/img7475e.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/7977/img7474m.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1/img7479rm.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/9859/img7483m.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4631/img7484l.jpg[/IMG]
-
Z tego całego zamieszania zapomniałam napisać,że nasza mała urocza łobuziara Vena jest już w swoim domku:multi: [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/7937/img5812x.jpg[/IMG][FONT=arial] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4199/img5756m.jpg[/IMG] [FONT=Verdana]UROCZA VENUSIU ZACZARUJ SWOIM UROKIEM SWOJĄ RODZINKĘ ,A BĘDZIESZ MIAŁA UROCZE ŻYCIE..... BĄDŹ ZAWSZE KOCHANA I PRZYTULANA!!![/FONT] [/FONT]