-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
A teraz już urocza Reda:) [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/3918/2ma5.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/900/lww6.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2599/aqeg.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/8466/fs2q.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1778/ntva.jpg[/IMG]
-
[quote name='anawa']Antybiotyk - wiadomo, najpierw trzeba powalczyć ze stanem zapalnym ale ten tamoxifen też mnie zaintrygował, może i ja przedyskutuję sprawę z wetem bo przez tą cyklosporynę to z torbami pójdę zwłaszcza, że najprawdopodobniej mój pies będzie ją musiał przyjmować do końca życia. Zmniejszenie dawki lub odstawienie powoduje nawrót choroby. Walczę już grubo ponad rok. Co do ketokonazolu, to pytałam w swojej aptece. Rzeczywiście, lek został wycofany i mimo, że pani ma jeszcze kilka opakowań, to nie może go sprzedać - jest do zwrotu. Obiecała mi, że sprawdzi, który lek mógłby go ewentualnie zastąpić. Dam znać, jak tylko dostane odpowiedź. Słodkokwaśna - czy po tamoxifenie przetoki zarosły?[/QUOTE] Henio ma przetoki w porządku a wcześniej nie widziałam ,bo psiak trafił już do mnie w trakcie leczenia. Ale podobno widok jego zadka był dramatyczny. Ja widziałam już tylko same czyraki i do tego już małe .Wcześniej jak mi dziewczyny mówiły i wet Henia miał dramatyczną sytuację. W ogóle się nie załatwiał. Jak chcesz to zadzwonię do Agnieszki i się dowiem wszystko o Henia przetokach...jakie miał.
-
Pani Małgosia już dzwoniła i jak widać nawet wysłała zdjęcia Bazylka a dopiero do niej trafił. Będzie miał rewelacyjnie u osoby pełnej ciepła i dobroci. Pani bardzo chciała pomóc małemu psu najbardziej potrzebującemu ,ale musiał spełniać 3 warunki. Chodzić po schodach, tolerować kota i zachowywać czystość. Dzwoniła o ślepego Billego ,ale niestety oblał te 3 testy , to poleciłam Bazylka i Pani Małgosia jest nim zachwycona. Jej wielki kot Majkun ,tylko się boczy ale Bazylek w ogóle nie zwraca na niego uwagi ,tylko przytula się do pani . Nawet je tak ,aby być bliżej jej. Zabiera chrupki w pyszczek ,siada obok i dopiero zjada. Mam nadzieję ,że kotek nie będzie zły i Bazylka przyjmie ....tak długo się naczekał i szkoda by było takiego domku. Oczywiście pani Małgosia zapowiedziała się i prawie co dziennie ma zdawać relację. dodam jeszcze ,że to wszystko dzięki Majkowskiej,która ogłosiła Billego . Bardzo dziękujemy:loveu::loveu::loveu:
-
Oj Buńka Ty mnie tu nie strasz :evil_lol: uśmiałałam się do rozpuku z Twojej opowieści ,ale fajnie się śmiać jak Leośka jest u Ciebie a nie u mnie:eviltong: A to już ta zapowiadana niespodzianka:) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/5278/twg1.jpg[/IMG] Przegrzeczny Bazylciu już w swoim domku:multi: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/2368/uq4b.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/7098/nfra.jpg[/IMG] ŻYJ DŁUGO W SAMYM SZCZĘŚCIU BAZYLKU!!!BĄDŹ PRZYTULANY ,GŁASKANY I ROZPIESZCZANY !!!
-
Następny młody ,gniewny:eviltong: [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/209/ufhf.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/5818/nu1z.jpg[/IMG] i starszy łagodny:) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/9869/rjxr.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9505/hbpt.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3415/j9il.jpg[/IMG] Po mimo tego iż te 2 biegały na wolności ze sobą razem ,to młody czarny atakuje staruszka:angryy: i musieliśmy je rozdzielić.
-
Vega17 będę o nim pamiętała. A w jakiej miejscowości biega>? Nowe psice: Sunia z maleńką córeczką:) tylko córci nie zrobiłam jeszcze zdjęć a już są na nią chętni. Tylko musimy odczekać kilka dni na szczepienie ,bo pannica jest bardzo zarobaczywiona. [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1287/76zw.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/8545/ip7g.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9254/1jkj.jpg[/IMG] a tu z nowym szczeniorem...chłopaszek ok 4-5 miesięczny. [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/9715/k3ro.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/5817/cru5.jpg[/IMG]
-
A to już wieści od Pollinki:)czy pamiętacie? [FONT=Arial] Witam, piszę żeby potwierdzić że Polly ma się całkiem dobrze, choćspotkało ją i nas sporo zmian. Przeprowadziliśmy się do innegomieszkania, w innym mieście. Polly ma trochę mniej swobody, ale nienarzeka.Mamy podwórko ale ze względu na jej postrzelony charakter rzadkopo nim biega" luzem", zaleglości nadrabiamy w weekendy w lesie. Chociażzima się zbliża i ogonek marznie, więc na spacery musimy ją ciągnąć;) wlaśnie mnie szczypie w rękę bo chce już odbębnić wieczorny spaceri iść spać :)Do tej pory myśleliśmy ,że Polly to taki postrzeleniec, ale parę dnitemu udowodniła ze jest bardzo inteligentna :) Od tygodnia 2 letnia córkaprowadzi ją na smyczy i polly tak chodzi że jej nic nie jest: nawet jakwidzi innego psa. Jak ja ją prowadzę to potrafi czasem szarpnąć, przydziecku jej się to nie zdarza, choć widać jak się ostatkiem wolipowstrzymuje.Dzisiaj zapomniałam jej założyć kagańca jak wychodziłam i NIC niezjadła. Jeszcze parę dni temu jak szlam na śmietnik ( mam 5 m do niego)to w tym czasie potrafiła zjeść czyjeś buty. Jesteśmy z niej dumni,robi się z niej naprawdę mądra , fajna sunia-kochana i urocza byłazawsze.pozdrowienia agnieszka na zdjęciach polly w trakcie remontu, po remoncie, oraz zaklinowana wkanapie (dziecko wrzuciło do środka kiełbasę), na spacerze [/FONT] [FONT=Arial][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/9187/afhe.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/682/fxkr.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7761/h8c0.JPG[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/9015/rle1.JPG[/IMG][/FONT]
-
Wczoraj przyjechały do nas nowe psiaczki i dziś też nowe przyjadą:) Zdjęcia potem... A do domciu poszła Polly:) wariatuńcia jakich mało ,ale urocza.:multi: [IMG]http://swietokrzyskie.eadopcje.org/galeria/1088/2.jpg[/IMG] POLU SZALEJ,BAW SIĘ DO WOLI ...A TWOJA RODZINKA NIECH DBA , KOCHA I NA WSZYSTKO CI POZWOLI.
-
Dokładnie ten lek : tamoxifen. Dwóch wetów go polecało i pomógł. Heniuś miał strasznie duże czyraki i nie mógł w ogóle się załatwiać. Po kilku dniach lek pomógł ...czyraki bardzo się zmniejszyły. Keflex mój Lord bierze po operacji ,to antybiotyk.
-
[quote name='andzia69']Ty już tu nie cukruj!:mad: na wątek Cię zapraszalam, ale miałaś gdzieś!:cool3::eviltong:[/QUOTE] Bo to był czas ,że wszystko miałam gdzieś:roll:, ale tu sama trafiłam. Andzia a może mnie odwiedzisz w realu , to przy okazji ten lek Ci dam .Mam go jeszcze dużo. Mój Tż kupił więcej,bo tyle wet wypisał.
-
Dziś Moresław miał mega ocieplaną budę i przez cały czas był na wybiegu u mnie przed domem. Ok 5h wytrzymał ....cały czas chodząc. Położyłam mu w altance posłanie i obok ganku wykładzinę,ale miał to gdzieś. Człapał przez cały czas. Czyli nie jest tak z nim źle. Wasabi na spacerze -anioł a po ...już w boksie ,bestia:shake: Może kiedyś się to zmieni.... Była przed chwilką u nas w odwiedzinach pani Zaruni . Dawała przysmaczki psiakom. Chciała zobaczyć przyjaciela Zary ,Szejkusia.Bardzo jej się spodobał ,chociaż jak zwykle musiałam go ze środka wołać specjalnie. Dostał smaczka i znowu odwrót do środka. Pani Zary będzie o nim pamiętała:loveu: Może kiedyś.....ktoś znajomy....
-
Przez przypadek trafiłam na ten wątek. Wiadomo:razz: słowo ,,owczarek" i na początku przeczytałam ,że jeden z ON-ków ma czyraczycę zaawansowaną.Przepraszam dalej nie czytałam ,bo czasu brak ...ale mój Henio miał tak samo . Nie mógł się załatwiać a teraz czyraki się wchłonęły i Henio jest zdrowy. Pomógł mu lek Tamoxifen sandoz . rezultaty już po kilku dniach. Spróbujcie ,to lek ludzki ale jak widać pomaga. Trzymam mocno kciuki za chłopaków:) P.S. Jak miło znowu Andziorkę zobaczyć ,co prawda na fotce ale dobre i to:eviltong:
-
Dzisiaj bez zmian...jedynie Tuśkę z Centusiem przeniosłam do Idola . No i ropucha pojechała na sterylizację...podobno jest grzeczna jak aniołek:razz: pewnie do czasu. Z Wasabusiem niestety nie byłam. Wet przyjechał w trakcie przerwy a po spacerach wszystkich psów zostałam sama na włościach ,to nie chciałam tak bardzo ryzykować. Mój Tż musiał jechać do Kelc po leki i mu się trochę tam pobyt przedłużył:roll: Ale jutro na przerwie mu nie odpuszczę ,chyba że to on mi nie odpuści:cool3: Na koniec tygodnia szykuję mega niespodziankę:)Język mnie świeżbi ,lub ręka aby napisać...ale jak niespodzianka to niespodzianka:pDodam ,że to się tyczy jednego z moich ulubionych weteranów:)
-
Nic mi nie zrobił ,nie ma śladu . Jedynie nastraszył ,ale wierzę iż spacery zmienią tego psa. To jego jedyna szansa!!! Ale przyznaję miałam gorąco!!! Nogi się pode mną ugięły , cały czas mówiłam sobie ...,,tylko spokój cię uratuje''...i chyba to pomogło... Niestety czasami trzeba podejmować ryzyko .Samo życie!!!
-
No i stało się!!! Wasabi był na spacerze!!! Wykorzystałam czyjąś nieobecność:eviltong: i pełna nadziei postanowiłam ...Dziś!!! Wzięłam długą taśmę treningową ,zrobiłam pętlę,zarzuciłam mu na szyję i wyszliśmy .... Najpierw do mnie przed dom a potem jak zobaczyłam iż sobie radzi i mnie słucha wyszliśmy na łąki ,na długi spacer. Było super !!! Słuchał i nawet zaczepiał do zabawy .Spacer był udany:) Zadzwoniłam do męża ,który przyleciał szybko to zobaczyć,bo nie uwierzył:cool3: Na jego widok Wasabi troszkę się zdenerwował ,to mężusia odesłałam do domu. Do boksu Wasabuś wszedł bez problemu ....no i tu się zaczęły kłopoty!!! Bo jak mu teraz zdjąć tą taśmę,jak bestia nie pozwala się dotykać??///???:roll: Chyba z 5 minut kombinowałam,pychotkami itp ...nic nie pomagało . Zawołałam Krysię ,aby mi drucik przyniosła i nim miałam mu poluzować pętlę,ale....... Właśnie ,ale!!! Drut mi upadł obok pychotki i chcąc delikatnie go podnieść schyliłam się ...a ta bestia była zajęta piciem wody . Nagle mnie zaatakował . Złapał mnie za rękę i ogólnie chyba z minutę nade mną się pastwił stojąc i warcząc na 2 łapach . Nie potrzebnie jeszcze Saba się wtrąciła podsysając jego złość i zaczęła jeszcze bardziej go nakręcać:( W końcu odpuścił....ulga!!! Suma sumarum nic mi nie zrobił ...skończyło się tylko na strachu. Ale nadal musiałam mu zdjąć pętle. To poprosiłam Krysię ,aby mi pomogła i przyniosła kija od szczotki. Krysia strach w oczach :crazyeye: Chociaż jak mnie zaatakował ,to uciekła:eviltong: od boksu. W końcu kija przyniosła i jak Wasabi wściekły skakał na kraty,to ona mu delikatnie pętlę na dół obsunęła:) I po krzyku!!!:) Zabrałam taśmę ,troszku go potresowałam pychotkami i zadowolona wylazłam od bestii:) Jestem zadowolona ,bo mam na niego sposób zdejmowania pętli i nawet on nie wie ,że sam mi w tym pomaga atakując Krysię zza krat:) Jutro też go biorę na spacer....
-
Takie cudeńka są już w swoich domkach:):multi: Frida :)Urocza i zawadiacka. [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/9607/vrj8.jpg[/IMG] Lira,wesoła,towarzyska i kochana:) [IMG]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/img/ogloszenia/50377522093640728745_D2.jpg[/IMG] Maks,opiekuńczy i przytulaśny.:) [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1900/20mn.jpg[/IMG] [COLOR=#FF0000]BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWI ......NIECH ŚWIAT KRĘCI SIĘ WOKÓŁ WAS , A WASZE RODZINKI DADZĄ WAM MIŁOŚĆ , POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA .....I MNÓSTWO......MNÓSTWO BUZIACZKÓW![/COLOR]
-
Martwi mnie tylko to ,iż ma zwisający brzuch i nadal trochę żeber na wierzchu :( Dostaje mnóstwo jedzenia a tu taki zonk:shake: Dla pewności odrobaczyłam ją drugi raz innym specyfikiem.No i ciągle leci krew po porodzie. Troszkę zaniedbałam psiaki ostatnio przez chorobę mojego niuniusia ,ale jutro jak przyjedzie wet ,to ją obadamy.Z resztą jak wyszłam wczoraj i dziś na dłużej do psów,to zauważyłam jeszcze kilka takich niuansów:( [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/7830/02a0.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8509/n5ho.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/2412/76vv.jpg[/IMG]
-
Gracja zaliczyła dzisiaj pierwszy spacer:) To cudowna suka,bardzo kontaktowa,rewelacyjnie współpracuje z opiekunem.Oczekuje na polecenia z radością...wpatrując się co trochę w opiekuna. Reaguje na każdy znak za pierwszym razem. Pięknie chodzi na smyczy . Miałam wrażenie jakbym była z nią na spacerze co najmniej setny raz. Na spacerze był z nami nadpobudliwy Poker ,którego od razu zaakceptowała .Czasami tylko kiedy nakręcony Poker jej dokuczał potrafiła grzecznie dać mu znać,aby się od niej odczepił.To bardzo mądra sunia. Po spacerku kilka szybkich zdjęć i Gracja się lekko wystraszyła. Bała się też kijka,kiedy chciałam jej rzucić ,sunia skuliła się w sobie ze strachu.:shake: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/4629/r09z.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/3338/yo0e.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/9633/llzv.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/5370/8m81.jpg[/IMG] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1706/xoax.jpg[/IMG]
-
Pewnie ,że możesz podkraść fotki:) Częstuj się nimi i wstawiaj gdzie chcesz. Niestety rodzinka nie przyjechała:( A Saba nie tylko wizualnie się zmieniła:) Nabrała energii ,zrobiła się pewna siebie co pokazuje na każdym kroku ...chociażby dyskutuje i krzyczy na Wasabiego:cool3: Jest większość czasu na dworze. A wcześniej była niewidoczna.Ciągle chowała się w środku. [COLOR=#ff0000]Zmiana imion psów!!!! [/COLOR] Reks jest Idolem a Idol Reksem,bo tak podobno ma na imię. Karola z Weroniką go dokarmiały ,to wiedzą najlepiej:)
-
Aniu ,Misza wyje tylko w wyjątkowych sytuacjach. U mnie wył jak białogonki ,jego przyjaciółki poszły do schroniska . Tak to wyjątkowy pies.!!! Byłaś 3 osobą ,której zaproponowałam Miszę . 2 znałam a Ciebie nie ,ale coś tknęło mnie po naszej rozmowie i zdecydowałam Ci go polecić. Wszyscy co mnie znają ,wiedzą jak kochałam Miszę i walczyłam z myślami aby go sobie zostawić ...chyba,że znajdzie się idealny dla niego dom .....i znalazł się:) Andzia ja tyż się tak zdjęciom Saby przyglądam i też coś mi bokser nie pasuje ...tylko ja się nie znam na rasach:razz: może to tosa inu albo cosik takiego Alano? Ale Sabcia i tak jest mixem i do tego uroczym:) [IMG]http://www.rower.com/ftp/krynica/airon_calabria_alfalfa.jpg[/IMG]
-
Aniu dziękuję:loveu: za zdjęcia i za wsparcie. Z Lordzikiem jest chyba dobrze,boję się pisać:roll:aby nie zapeszać. Dziś pierwszy posiłek ,ale nie obyło się też bez kroplówek.Jest słaby ,ale ma apetyt....jeszcze kilka dni mu potrzeba regeneracji. A zdjęcia Miszy jak zwykle przyspieszyły mi puls;)Nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa ,że Misza trafił do Ciebie:loveu: Często o tym myślę jakie ten psiak miał szczęście ,że zadzwoniłaś do mnie o Omena. Przeszedł tak dużo złego w kieleckim schronie a teraz ma tak dobrze:) Kiedyś kłębek strachu wiecznie schowany w budzie przed ciosami i krzykami oprawców a teraz piękny i szczęśliwy od mordki aż do ogona:loveu: To dzięki Waszej rodzince i wspaniałej atmosferze jaka u Was panuje:loveu: Bardzo dziękuję:) Jest to dla mnie bardzo ważne!!!