Dzwonił Pan z Warszawy dzielnica Józefosław.
Pan mieszka sam, ma 45 lat, jest po rozwodzie.
Miał w życiu 4 psy, wszystkie odeszły ze starości.
Mówił, że prościej byłoby kupić szczeniaka z pseudo, ale chce uratować psiaka po przejściach.
Kocha psy i podobno na fb udostępnia różne "bidy"
Zgadza się na wizytę.
Powiedziałam, jaki jest Tofik, że wraca z adopcji, bo nie dogaduje się z psami.
Panu to absolutnie nie przeszkadza.
Myślicie, że warto robić wizytę?
Ja już nikomu nie zaufam