Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. [quote name='IVV']czy te wczesniejsze ogloszenia sa jeszcze aktualne ? czy trzeba zamowic nastepne u pliny i allegro u Lary ?[/QUOTE] Nie są aktualne. Trzeba nowe zamówić, ten ktoś kto wystawia to chyba powinien orientować się pewnie, gdzie idą ogłoszenia. Bo ja zielona jestem :oops:
  2. Nie wiem jak, nie wiem jak szukać na Małopolskę, może ktoś wie?
  3. Aga, dawaj mu na razie wodę z jedzeniem, jak dajesz. Zobaczysz co jutro powie wet.
  4. Na zdjęciach nie widać jak jest stary, wyniszczony i słaby, ale teraz ma spokój, ciszę i jest bezpieczny :)
  5. Teraz dalsza część zdjęć Pomponika :) Zrobił obchód salonu, gdzie inne psy jadły biszkopty i przeszkadzały robić zdjęcia :) Pomponik wygląda jak malutki a jednocześnie dużo starszy braciszek Daisy, tylko miał innego pra pradziadka ;) Po kąpieli przesuwa sobie pontonik Zahira bliżej mnie :) Pomponik odczuł ulgę po kąpieli i położył się :) Pomponik troszkę wilgotny, śpi tak przez dwie godziny.
  6. Nie ma najmniejszej agresji między psami, hurra :) Zahir nie lubi tylko psów na polu, te które wnosze lub wprowadzam do domu akceptuje :) Niewidomy, obolały staruszek, który nie widzi i mało słyszy.
  7. Pompon, Daisy i Zahir czekają w kuchni na kolację. Pompon uwielbia głaskanie pod bródką :) Pompon od dawna nie widzi, bo umie omijać przedmioty. Uploaded with ImageShack.us
  8. Rozmawiałam z panem kierownikiem, adwokat był podany, jednak piesek był w tak złym stanie, że pewnie nie można było dać pełnej dawki, tylko stopniowo. Tak samo nie został zaszczepiony ze względu na stan zdrowia. Dlatego piesek został nam wydany wcześniej, z kwarantanny, żeby leczyć go w domowych warunkach. Wstawiam zdjęcia, które przesłała mi Aga :) Pierwsze chwile w domu. Pompon pochlonął ryż z kurczakiem piorunem Nie widać jaki jest chudy, ale to szkielecik. Pompon rozpoczyna zwiedzanie domu idąc za mną już w adresówce. Pompon poznaje Daisy, nóżki tylne ma biedne. Pompon w kuchni.
  9. Twoją wypowiedź też czytałam kilka razy, następne ciarki, nie zasnę chyba dzisiaj, bo nie myślałam, że jest tak źle :( Warto jednak zrobić ten pierwszy krok, bo gdyby nie Ty, to pewnie Pompon by już nie żył , a tak ma szansę na dożycie swoich ostatnich lat w szczęściu i miłości u kogoś kto kocha psy. On pewnie tego nigdy nie zaznał, bo skoro ktoś wyrzucił go w takim stanie, pewnie mu nieba nie uchylał, wręcz przeciwnie...
  10. Tak, też mnie ciarki przeszły jak to usłyszałam...Ale dobrze, że ma apetyt, to nabierze ciałka. Biedulek, w dobre ręce trafił...Dzięki Bogu.
  11. Pomponik jest już na miejscu :loveu:. Aga dzwoniła do mnie. Na razie nie wchodzi na dogo bo zajmuje się psiuniem, zapoznaje go z pozostałym towarzystwem :). Pomponik jest bardzo zestresowany, przestraszony, ale nie ma co się dziwić, tyle przeżył, najpierw tułaczka, schronisko, długa podróż...ale dotarł w końcu do celu :) jest bardzo głodny, wychudzony, dzisiaj pewnie nie dostał jedzenia w schronisku, żeby nie było niespodzianek w podróży. Ale ogólnie jest wycieńczony, Aga mówi, że waży 4 kg :shake: Mała kupka psiego nieszczęścia :-( Jest bardzo grzeczny i spokojny, żadnego warczenia nie było na pieski, ale już garnie się do Agi, wyczuł dobrą duszę od razu :) Aga napisze coś od siebie jak już rozgości małego :)
  12. [quote name='Tola']Rozmawiałam wczoraj z Owieczką, na razie nie moze wejsc na dogo, prosi o cierpliwość.[/QUOTE] Dzięki Tolu :)
  13. Kurcze, gdybym wiedziała, że tak będzie, to nic bym nie proponowała. Zrozumcie, że Owieczka jest na urlopie, to wspaniały dt. Iza ma komórkę, ale nie dzwonię, bo fortunę płacę za tel. Owieczka wszystko nadrobi.
  14. Dostałam przed chwilą drugiego smsa od Nanhoo, napisala, że nie chce jej wypychać "na siłę". Powiedziała, że dopóki nie znajdzie się odpowiednie miejsce dla suni, Jowitka zostaje u niej :) Ustaliła ze swoim Tz, że zrobią na szybko wybieg i kojec dla Jowitki, przeprowadzą ją tam z innym pieskiem "do towarzystwa", żeby jej nie było smutno ;) Tam nie będzie miała co niszczyć. Przez dzień będzie w kojcu z wybiegiem, a jak Nanhoo wróci z pracy to będzie z nimi w domu (ponieważ wtedy nie niszczy) W ten sposób ma szansę być nadal z nimi do znalezienia domu. Nanhoo mówi, że po tylu miesiącach Jowitka zapadła im w serce i nie chcą jej tak po prostu eksmitować. proszą tylko o intensyfikację ogłoszeń... Myślę, że to najlepsze rozwiązanie dla nas a najbardziej Jowitki :) Nanhoo, wielkie dzięki :)
  15. Wspaniale, jaki piękny widok... Zojka w pościeli :loveu::loveu::loveu:
  16. Ciotki, musimy się sprężać. Nanhoo do mnie pisała, żebyśmy ponowiły ogłoszenia , najlepiej w obrębie Małopolski ze szczególnym uwzględnieniem Krakowa i jeszcze allegro trzeba by było zrobić jak ktoś potrafi, może ja dam radę...Nanhoo napisała, że teraz wyjechała na tydzień i sunia została pod opieką Tz-ta, zniszczenia, których dokonuje Jowita są powalające :-(. Tz pracuje i nie ma możliwości kontrolowania jej przez cały dzień...Podczas nieobecności Jowita rozrabia ile wlezie :shake:
  17. Ok, jak tylko będę miała nr konta, to przeleję :)
  18. Ja też czekam na wieści już od Ciebie Aga ;) Strasznie się cieszę, że już od dziś czeka go nowe, wspaniałe życie :)
  19. Trzymam kciuki za pomyślną akcję :)
  20. Aga, oni będą dzwonić do Ciebie jak tylko dostaną psa. Powiesz im wtedy :) Myślę, że nie ma się czym martwić, bo ta pani jest wieloletnią obrończynią praw zwierząt, ale ostrożności nigdy za wiele :) Powiem szczerze, że coraz bardziej jestem zachwycona tym, że Pomponik trafia do Ciebie, chyba sam Bóg postawił Cię na naszej drodze :) Kiedy widzę jak się o niego troszczysz kiedy go jeszcze nawet nie widziałaś to wyobrażam sobie jak będzie miał u Ciebie wspaniale, mam ochotę podziękować Ci po raz któryś tam ;) :Rose::Rose::Rose:
  21. Agusiazet nie wiem czy Cię nie zdenerwuję...ale czy mogę zapytać czy za pierwszy miesiąc przelewałaś coś do Owieczki, czy tylko za karmę było wpłacone? Bo nie mam czasu przeglądać wątku...
  22. Kochane cioteczki, bardzo proszę o cierpliwość. Owieczka jak tylko wróci z urlopu, wszystko nadrobi i pokaże zdjęcia i opisze jak się zachowują :)
  23. Już wszystko wiem, Pomponik pojedzie jutro koło 16-tej, 17-tej. Państwo, którzy będą go wieźli, chcieli jeszcze skorzystać z uroków naszego pięknego Roztocza i pojechali do Zwierzyńca. Jutro pani Krystyna z kierownikiem schroniska (wielkie dzięki :loveu:) zawiozą Pomponika do Zwierzyńca i malec stamtąd pojedzie do Krakowa, prosto w objęcia Agi :) Aga, Ci państwo zadzwonią do Ciebie i wszystko sobie domówicie :)
×
×
  • Create New...