Jump to content
Dogomania

Szalony Kot

Members
  • Posts

    493
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szalony Kot

  1. Oj tam, to akurat zaleta ;)
  2. Marta odpisała :) Psinka jest po wszystkich możliwych w zasadzie badaniach. Rokowania są takie, że niestety istnieje spore prawdopodobieństwo, że z biegiem czasu Whilli może tracić czucie w łapkach. To może być wynik przebytego urazu lub spraw neurologicznych, może taka jest jego natura. Może, ale nie musi - a dobry dom na pewno by mu w tym pomógł... natomiast zima w schronisku na pewno NIE pomaga. "Najważniejsze jest jednak to, że Whili to bardzo pogodny i bardzo sprawny psiak, wskakuje do samochodu, chodzi po schodach, bawi się z duzymi psami i gdyby nie kulawizna nikt by nie powiedział, że cokolwiek złego się z nim dzieje. Morfologię ma bardzo dobrą, wszystkie narządy wewnetrzne są czyściutkie i nie ma na nich zadnych zmian. Co do zdjęć to moge obiecac że będą ale przy bardziej sprzyjającej pogodzie." Tyle od Marty :)
  3. Na leonbergery ostatnio było spore zainteresowanie... dlatego ja bym ich pod to podciągnęła, w końcu to dla ich dobra ;)
  4. Oni są tacy w typie leonbergera trochę, nie? Ogłaszacie je gdzieś? Trafiłam tu z FB, ładni chłopcy, żal ich, straszny ten były dom :/
  5. Ech, ten problem to akurat znam bardzo dobrze... to ja napiszę do Marty :)
  6. Luka, do Milanówka zawsze można przyjechać, najlepiej w weekend :) Wbrew pozorom dojazd tam nie jest tak ciężki, kolejką WKD ok 40 minut. Warto się umówić wcześniej z którymś z wolontariuszy, wtedy można np potowarzyszyć w spacerze, zrobić zdjęcia, pogłaskać psiaka... Ja ze swojej strony mogę napisać do Marty z prośbą o więcej zdjęć, ale serio, przyjazd do Milanówka nowej osoby to na pewno będzie radocha dla zwierzaków :)
  7. Abi pojechała do domu :) A w ogóle, to wiem, że Niko jest kastrowany, jak coś. Niedawno był, ze dwa miesiące temu maks.
  8. ogłoszenia są, na bieżąco je odświeżam. Tylko on ma taki wiek i taki stan zdrowia... że jak nie trafi na zapaleńca, to do nikogo nie trafi :/
  9. Wkurza mnie mój brak internetu :/ Niestety nie wiem nic o wynikach Whilliego. Wolontariusze w schronie są tylko w weekendy i tylko wtedy mogą ewentualnie coś sprawdzić, przewieźć psa, przebadać... więc wiadomo, że to wszystko trwa i trwa :/
  10. O jak fajnie, że zajrzała opiekunka Whiliego :) Spokojnie, staram sie w miarę na bieżąco aktualizować wpisy, dowiadywać się o newsy, a każdego chętnego i tak bede kierować na mail podany w ogłoszeniu :)
  11. A to fakt, że Milanówek to niezwykłe schronisko. Jestem niewiarygodnie pozytywnie zaskoczona tym, jak dbają o swoje zwierzaki, ile o nich wiedzą, jacy są czujni. To według mnie schronisko - wzór.
  12. [quote name='Szalony Kot'] Ode mnie ma ogłoszenia na FB, gumtree, alegratce, freecf, kupsprzedaj, adopcje.org, kokosy.pl, mojpupil.pl, adsy.pl, nasipupile.pl, eszukam.pl, kleparz.net, naszezwierzaki.info, eoferty.com, cwirek.pl, zwierzeta.azbazar.pl, wstawaj.pl, ofertka.pl, owi.pl, adin.pl, hodowcy.com.pl, drobny.com.pl, przygarnijzwierzaka.pl i adopcjapsa.pl :D Tutaj jest jego ogłoszenie na FB, jakbyście mogli rozsyłać... http://www.facebook.com/event.php?eid=117293745006290&ref=mf Niestety, odezwała się tylko jedna osoba, z którą kontakt urwał się dość szybko :/ I teraz Whilli już nie ma nikogo :/
  13. Też podrzucę. Dobrze, że zima trochę puściła...
  14. Wiem jak to jest, ja niestety też nie mogę adoptować. W domu niemal mnie nie ma, potrafię nie mieszkać przez tydzień u siebie, nie ma psa, który by to wytrzymał :/
  15. W Milanówku są tylko boksy. W każdym boksie jest buda ocieplona sianem i materiałami, ale to tylko buda. Większość psów mieszka z jednym, czasem dwoma, z którymi się dogaduje, to też im pomaga, że grzeją się wzajemnie. I naprawdę Ci dziękuję, że pomagasz, że mówisz o Whillim. Ja też mam w Milanówku takiego psa, na którego "choruję" - to gigant, wilczarzowy Alex. Niestety on ma jeszcze więcej problemów, jakieś neurogiczne, uszne, po potrąceniu... ale szukam i wierzę, że go wyciągnę. Bo urzekł mnie tego dnia, gdy przyszłam po mojego kota, a Alex po prostu położył się na kracie nas oddzielającej i patrząc mi w oczy, z roześmianym pyskiem machał ogonem... Oby obydwaj mieli szczęście w Nowym Roku!
  16. Przepraszam, że tak znikłam, ale byłam prawie tydzień chora i z gorączką, nikomu nie życzę takiego sylwestra, 40 stopni i łupania fajerwerków... :/ Co do Whilliego - niestety nie widuję chłopaka. Nie jestem wolontariuszką w Milanówku, mam stamtąd jedynie kota ;) Ale wiem, że to dobry schron i dbają o Whillego bardzo. Ode mnie ma ogłoszenia na FB, gumtree, alegratce, freecf, kupsprzedaj, adopcje.org, kokosy.pl, mojpupil.pl, adsy.pl, nasipupile.pl, eszukam.pl, kleparz.net, naszezwierzaki.info, eoferty.com, cwirek.pl, zwierzeta.azbazar.pl, wstawaj.pl, ofertka.pl, owi.pl, adin.pl, hodowcy.com.pl, drobny.com.pl, przygarnijzwierzaka.pl i adopcjapsa.pl :D Tutaj jest jego ogłoszenie na FB, jakbyście mogli rozsyłać... http://www.facebook.com/event.php?eid=117293745006290&ref=mf Na dniach powinny przyjść jego wyniki badań, może wykażą coś nowego...
  17. No pewnie, że tak! Whilli czeka na dom, z której strony on nie przyjdzie :) Wielkie, wielkie dzięki! I mamy nową informację - nie wiadomo, czy to kwestia tego, że tak zmarniał w schronie, czy że źle go wyceniono na początku, ale teraz, przy okazji badań, wet mówi, że może mieć nawet 9-10 lat...
  18. Od pewnego źródła: "Wagi nie znam, wzrost tak do pół łydki, na pewno poniżej kolan. Taki z niego "przegubowiec". Trochę przypomina długowłosego jamnika, ale jest od niego jednak większy." Czyli maluszek naprawdę...
  19. Taki do kolanka mniej więcej... to maluszek, jakich pełno w Milanówku - i niestety one ciężko przeżywają tę zimę...
  20. Whili płeć: pies wiek: 9-10 lat rasa: mieszaniec miasto: Milanówek sterylizacja: nie szczepienia: tak odrobaczenie: tak opis: Whili trafił do schroniska w kwietniu br. po śmierci swego właściciela. Początkowo unikał towarzystwa ludzi, wyraźnie tęsknił za swoim panem i za swoim domem. Cierpiał...nie rozumiał co takiego się stało, że jego życie tak bardzo się zmieniło... Minęło parę tygodni, smutek nie był już tak głęboki i Whili zaczął otwierać się na ludzi a na pyszczku zaczął pojawiać się uśmiech. Nadal jest nieśmiały w stosunku do nieznanych sobie osób ale wystarczy się do niego zbliżyć, pogłaskać a nabiera pewności siebie. Od pewnego czasu Whili polubił spacery na smyczy. Śmiało sobie spaceruje i wyraźnie kontakt z nami staje się na Whilego bardzo wazny. Bardzo również polubił czesanie. Whili trafił do schroniska z urazem przedniej łapki. Nie było żadnej świeżej rany ale wyglądało to dość groźnie, sprawiał wrażenie, że łapka bardzo go boli cały czas unosząc ją do góry i nie opierając się na niej. Whili był badany i konsultowany przez chirurga ortopedę i został poddany szczegółowym badaniom, które wykazały drobny ubytek w korze kostnej. Dalsze badania wykluczyły zmiany nowotworowe. Ortopeda ocenił łapkę jako całkowicie niebolesną. Kulawizna spowodowana jest starym, nieleczonym urazem. Aktualnie jedyny, zewnętrzny ślad jaki został po tym urazie to kulawizna, która sama w sobie nie sprawia Whilemu większych problemów. Whili bardzo dobrze znosi jazdę samochodem, bardzo dzielnie znosił również wszystkie wizyty w klinice wterynaryjnej oraz wszelkie badania. Stan zdrowia Whiliego bardzo się ostatnio pogorszył - siadają mu stawy, zima mu nie służy, to zawsze bardzie ciężki czas dla małych piesków w schronisku... Okulał na tylną łapkę. Jesteśmy w trakcie diagnostyki. Domu, domu mu trzeba i człowieka! kontakt z wolontariuszem Osobą opiekującą się Whilim i prowadzącą jego adopcję jest Marta. Jeżeli chcesz adoptować Whilego zadzwoń: 0 504 260 664 lub napisz: [email protected] Więcej zdjęć na stronie: http://milanowek.schronisko.net/adopcja-id-49461.html
×
×
  • Create New...